Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej

21.03.2018
środa

„Narodowa koalicja sumień”* oraz dzieciobójczynie, heroiczne matki Polki i bezrozumne idiotki

21 marca 2018, środa,

W sobotę episkopat zaapelował o „niezwłoczne podjęcie prac legislacyjnych nad projektem obywatelskim »Zatrzymaj aborcję«”. W poniedziałek zmieniono program prac sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka tak, aby sprostać oczekiwaniom hierarchów Kościoła katolickiego. Komisja przegłosowała skierowanie projektu ustawy do dalszych prac.

Podczas obrad komisji wnioskodawcy oraz posłowie** popierający projekt inicjatywy „Zatrzymaj aborcję” odwoływali się do trzech nienowych i nieoryginalnych figur: kobiety „grzesznicy” (tutaj oznacza to dzieciobójczynię), kobiety „świętej” (tu nawiązanie do modelu heroicznej matki Polki) oraz kobiety bezrozumnej i jednocześnie uległej.

Dzieciobójczynie

Obecni na komisji „strażnicy moralności” twierdzili, że przeciwstawiają się „barbarzyństwu”, w tym często barbarzyństwu, które istnieje „na Zachodzie, gdzie zabija się dzieci” – i przekonywali, że wejście w życie ustawy ocali „wiele wartościowych, polskich żyć, dzieci, bo każde życie jest wartościowe” (poseł Robert Winnicki z Kukiz’15).

Kto – zdaniem rzeczników wartości moralnych – zabija „tych najbardziej bezbronnych, tych najsłabszych” (poseł Winnicki), kto dokonuje tych „ohydnych morderstw” (Kaja Godek)? Winne są kobiety. Kobiety „nieprawe”, które nie mają sumień i chcą odbierać życie „niepełnosprawnym dzieciom poczętym”. Te niebezpieczne kobiety powinny być poddane kontroli prawa i instytucji państwowych, bo tylko to może je powstrzymać przed zabijaniem.

To kolejna odsłona opowieści o „grzesznicy”, która w tym przypadku popełnia grzech śmiertelny. Przeciwieństwem takiej „grzesznej”, „nieprawej” i „demonicznej” kobiety, jest figura kobiety „świętej”.

Heroiczne matki Polki

Obecny na posiedzeniu komisji europoseł Marek Jurek (Prawica Rzeczypospolitej) na początku obrad zadał dramatycznie brzmiące pytanie: „Co by było, gdyby kobieta odmówiła powinności macierzyńskiej”? A następnie szybko udzielił odpowiedzi: „Nie byłoby nas tutaj”. Zdaniem parlamentarzysty kobiety mają do wypełnienia „powinność macierzyńską”. (Być może jest to pojęcie konturowane w analogii do terminu „powinność małżeńska”).

Rodzenie, także w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby, jest – zdaniem „koalicjantów sumień” – po prostu wypełnianiem naturalnej kobiecej roli, misji i obowiązku. Nawet jeśli ze względu na stan płodu ma to wymagać od kobiety heroizmu, „powinna się” zdecydować na poród. Poseł Janusz Sanocki (niezrzeszony, do Sejmu dostał się z listy Kukiz’15) mówił wprost: „Rzeczywiście to jest heroizm, ja się zgadzam, że urodzenie i wychowanie chorego dziecka… I bez wątpienia matki, które się zdecydowały na to, zasługują na najwyższy szacunek”. Szacunek posła Sanockiego i innych „strażników moralności” jako „wynagrodzenie” za cierpienie, bezsilność i strach kobiet.

Heroizm, „męczeństwo”, „poświęcenie” są wpisane w obraz „świętej”, a w jej nadwiślańskiej odsłonie – w figurę heroicznej matki Polki. Natomiast działania mające na celu to – jak w 2016 roku mówił poseł Jarosław Kaczyński (PiS) – „by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię”, to konsekwencja takiego postrzegania kobiet.

Bezrozumne idiotki

Marek Jurek zadeklarował, że „koalicjanci sumień” występują „w obronie każdej kobiety, żeby nie znajdowała się pod presją jakiegoś zdziczałego partnera, tak zwanego partnera (…), który będzie namawiał, że przecież możesz podjąć działania. (…) Po prostu bronimy kobiet. Tego, żeby ten głos, który jest głosem natury, był autentycznie głosem chronionym przez instytucje publiczne, żeby taki zdziczały partner nie mógł kobiety do niczego takiego namawiać”.

Kobiety są tu opisywane jako bezrozumne, bezwolne, słabe i podlegające wpływom albo „zdziczałych parterów”, albo „propagandy” i „rozmaitych tam namów” (poseł Sanocki), albo feministek, czyli „aborcjonistek” (poseł Winnicki), które pod przykrywką obrony praw kobiet są „najlepszymi sojuszniczkami mężczyzn” i ich „nieuporządkowanego życia seksualnego” (znów poseł Winnicki). Takie słabe i uległe kobiety trzeba chronić także przed nimi samymi, co robią ustawodawcy i parlamentarzyści, odwołując się do „retoryki troski i opieki”.

***

Każdy z trzech opisywanych sposobów postrzegania kobiet, który pojawił się w narracjach strażników nieswojej moralności, uprzedmiotawia je. Gdy kobiety są opisywane jako niebezpieczne dzieciobójczynie, to trzeba je kontrolować. Gdy mówi się o „powinności macierzyńskiej” kobiet, to nie mają one w zasadzie nic do powiedzenia ani nic innego do zrobienia – poza wypełnianiem swojego „naturalnego posłannictwa”. Gdy kobiety są przedstawiane jako bezrozumne i uległe idiotki, to trzeba się nimi „zaopiekować” i zadbać o to, aby nie uległy „złym” wpływom.

W każdym z tych przypadków kobiety są pozbawione rozumu i godności, a konsekwencją tego jest pozbawianie ich praw do podejmowania decyzji o swoim życiu. Każda z tych narracji to opowieść o władzy nad kobietami. Władzy, którą chcą sprawować przedstawiciele „narodowej koalicji sumień”.

*Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego (powstała z inicjatywy europosła Marka Jurka) w 2016 roku ogłosiła deklarację „Czas na narodową koalicję sumień!”.

**Oprócz Kai Godek, reprezentującej inicjatywę „Zatrzymaj aborcję”, podczas obrad komisji za ustawą wypowiadali się jedynie mężczyźni.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 21

Dodaj komentarz »
  1. A ich matki nie poddały się aborcji. Czy dobrze zrobiły?

  2. Jest w tym kraju silna organizacja starszych panow w czarnych sukienkach, podobno zyjacych w celibacie. Organizacja ta dyktuje Sejmowi, Rzadowi i Prezydentowi jakie maja byc ustawy prawne i ich realizowanie. W szczegolnosci prawo dotyczace kobiet i ich prywatnego zycia.
    Ten kraj jest podobno demokratyczna republika parlamantarna.
    To jest blad z dokladnoscia do znaku: Polska jest panstwem wyznaniowym.
    Amen.

  3. Nie ma Pani racji, prawo dla kobiet, również propozycja p. Kai, są zbyt liberalne. Moja propozycja:
    – chip dla każdej ciężarnej, koniecznie z GPS
    – każde przekroczenie granicy RP rejestrowane, obowiązkowe badanie ginekologiczne po powrocie
    – elementy niepewne, mówię o kobietach, pijące i tp powinny być izolowane, do czasu ustanowienia rzecznika dziecka poczętego ( lub przyznanie takich uprawnień obecnemu). Ośrodki powinny być nadzorowane przez siostry zakonne, zawsze można ściągnąć siotrę Bernadette z emerytury,
    – przydała by się nowa służba, myślałem o Centralnym Biurze Antyaborcyjnym ( ale to zgrany ). Oczywiście z uprawnieniami do nieograniczonych podsłuchów i inwigilacji. Pani Kaja jeśli zaszłaby w ciążę, mogłaby – dla przykładu, zorganizować taką prowakację u jakiegoś wrażego ginekologa.

    A na poważnie, ten tzw. kompromis aborcyjny jest w praktyce na tyle restrykcyjny, że legalne aborcje statystycznie nie mają żadnego znaczenia. Mielibyśmy natomiast jasną sytuację. Nasi wycierający gębę Bogiem i ojczyzną, nie mogli twierdzić jacy są tolerancyjni i kompromisowi. Byłby to również dobry początek do odbicia w drugą stronę, aborcja nie powinna być kwestią prawną lecz jedynie medyczną i oczywiście wyłącznym wyborem kobiety, bez konieczności podania powodu, bo nikomu z polityki (nie gazetę mam na myśli) nic do tego

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Jacek, NH: „A ich matki nie poddały się aborcji. Czy dobrze zrobiły?”

    Ma pan na mysli tych, ktorzy glosowali za tym zaotrzeniem ustawy?

    Jesli o tych ludzi chodzi, odpowiedz jest tylko jedna: ich matki zle zrobily, powinne byly sie aborcji poddac. Swiat bylby choc odrobine lepszy.

  6. @zbigniew

    Zauważyłem, że wszyscy którzy są za aborcją, zdążyli się urodzić. Skrobanka najpopularniejszym środkiem antykoncepcyjnym. Jak za komuny?

  7. Modlili sie o deszcz a dostaja ustawe antyaborcyjna. Ten a w niebie bawi sie w gluchy telefon. Mrozek by tego nie wymyslil.

    Slawomirski

  8. Marek Jurek (Prawica Rzeczypospolitej) na początku obrad zadał dramatycznie brzmiące pytanie: „Co by było, gdyby kobieta odmówiła powinności macierzyńskiej”? A następnie szybko udzielił odpowiedzi: „Nie było by nas tutaj”

    Oj Jurek, Jurek! Nie odkryłeś Ameryki. Po co szukać nowych ognisk zapalnych. Demonstrantki mówią to samo. „No woman, no kraj”.

  9. Niepokojąca jest… zatrważająca jest kwestia, o której mało się mówi:
    Rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem bez wsparcia. Dlaczego?
    Dlaczego politycy tak żarliwie opowiadający się za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, powołujący się na wartość nadrzędną, jaką jest życie, nie interesują się zupełnie tym, co dzieje się z dziećmi niepełnosprawnymi już po urodzeniu.
    https://zdrowie.trojmiasto.pl/Rodzina-z-niepelnosprawnym-dzieckiem-bez-wsparcia-Dlaczego-n106322.html#tri

    Dlaczego…?
    „W 2016 r. prokuratura wszczyna kolejne śledztwo, tym razem dotyczące DPS prowadzonego przez siostry zakonne w Białce Tatrzańskiej dla niepełnosprawnych umysłowo dzieci. Zarzuty: maltretowanie podopiecznych”.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/549675,domy-przemocy-spolecznej-instytucje-totalne-podopieczny.html
    http://celownik.net/zaklad-opieki-nad-niepelnosprawnymi-dziecmi/
    etc…………………..

  10. @ Jacek NH:
    „Zauważyłem, że wszyscy którzy są za aborcją, zdążyli się urodzić.”
    Głębia tej myśli jest po prostu porażająca……
    A na poważnie, to rozwiązanie jest wręcz debilnie proste: jesteś wrogiem aborcji to jej sobie nie rób. W Twoim przypadku żadnego problemu z tym nie będzie

  11. Heroizmem jest podęcie odpowiedzialności moralnej i zakończenie nieprawidłowo rozwijającej się ciąży. Unikanie podjęcia decyzji i skazywanie dziecka z wadami na długotrwałe cierpienia nie jest heroizmem.

  12. @ Jacek NH: …”Zauważyłem, że wszyscy którzy są za aborcją, zdążyli się urodzić.”…

    Przylaczam sie do opinii Mad Marxa. Panska wypowiedz to wyjatkowo podla manipulacja. Nie jestem za aborcja, jestem za tym, aby nie byla penalizowana w pewnych okreslonych przypadkach, jestem przekonany ze (prawie) zadna kobieta nie decyduje sie na taki desperacki krok lekkomyslnie, a juz w szczegolnosci nie traktuje aborcji jako srodka antykoncepcyjnego. Natomiast to, co niejaki Chazan zrobil pacjentce, ktora miala nieszczescie trafic do niego, czyli zmuszenie jej do urodzenia potworka (bo przeciez istoty bez wyksztalconego mozgu, skazanej na smierc w meczarniach w krotkim czasie po urodzeniu, dzieckiem nazwac nie mozna) jest aktem wyjatkowo podlym. Jaka kanalia trzeba byc, aby zgotowac taki los innej ludzkiej istocie? Ale pan nie jest w stanie tego zrozumiec, ma racje Mad Marx, w panskim przypadku na aborcje niestety jest za pozno. Polecam eutanazje.

  13. Skoro lewica chce aborcji i eutanazji na życzenie, to dlaczego tak bardzo sprzeciwia się karze śmierci dla morderców

  14. Ciekawe jest tu powiazanie poczec dzieci z wadami wrodzonymi z jakas rozwiazloscia seksualna przez co niektorych „wybrancow narodu”. W propozycji zmian nie chodzi przeciez o aborcje „z rozwiazlosci”, a takie, gdzie badania wykazaly, ze plod jest powaznie uszkodzony. A przeciez jedno z drugim, mimo najlepszych checi kosciola i innych swietoszkowatych , nie ma nic wspolnego. Znam pare osob z dziecmi urodzonych z roznym stopniem uposledzenia, gdzie te dzieci urodzily sie w zwiazku sformalizowanym. Wiec co ma piernik do wiatraka. Wedlug KK jedynym celem i wartoscia malzenstwa jest plodzenie potomstwa, wiec nawet do wstrzemiezliwosci nie mozna w tej sytuacji namawiac…
    Pomijajac juz argumentacje posla K., ze dziecko musi sie urodzic, zeby je mozna bylo ochrzcic… A jak ktos jest niewierzacy, albo innego wyznania, to co? dziecko nieochrzczone bedzie, tak czy owak, wiec wtedy wsio rawno kiedy ono umrze? Czy tu tez bedzie przymusowy chrzest bez zgody rodzicow?

  15. @ Jacek, NH
    21 marca o godz. 16:06

    A ich matki nie poddały się aborcji. Czy dobrze zrobiły?

    Jesli mowisz o swojej matce to chyba jednak zle zrobila.

    A tak na powaznie – nie zabieraj glosu w sprawie ktora ciebie nie dotyczy. Jak bedziesz mogl rodzic to porozmawiamy.

    @Mad Marx et al.
    ten Jacus z Nowej Huty to jest PiS-owski troll – dajcie sobie spokoj z dyskusja bo to prowadzi do nikad.

  16. @ Rodz:
    „@Mad Marx et al.
    ten Jacus z Nowej Huty to jest PiS-owski troll – dajcie sobie spokoj z dyskusja bo to prowadzi do nikad.”
    Wiem I nie dziwię się Krakusom, że uważają Hutasów za bałwanów. Przynajmniej w przypadku tego jednego mają rację jak najbardziej.

  17. Zdaniem parlamentarzysty (Marka Jurka), kobiety mają do wypełnienia „powinność macierzyńską”. Bzdura – to nie o „powinność” chodzi! Zdecydowana większość kobiet pragnie urodzić i wychować potomstwo. Ale są takie kobiety, które takiego pragnienia nie odczuwają, i lepiej, aby dzieci nie rodziły, skoro do macierzyństwa nie odczuwają potrzeby. Nie można na nie nakładać „powinności” macierzyństwa, ale też nie można im odmawiać szacunku oraz prawa do życia seksualnego.
    Uważam, kobiety, mimo że, nie są takie słabe i uległe, jak wydaje się niektórym bezrozumnym osobnikom, trzeba koniecznie chronić przed obrońcami i obrończyniami życia poczętego.
    Wypowiadanie się kapłanów i kapłanek religii, zgodnie z którymi wyrzekli się współżycia seksualnego oraz ojcostwa i macierzyństwa, w sprawach życia seksualnego oraz prokreacji jest nie tylko skrajnie niemądre ale też skrajnie niemoralne.
    A p. Marek Jurek, zanim zacznie wypowiadać się w sprawach dotyczących ludzi i świata powinien koniecznie dopełnić powinności rozumnego myślenia.
    Tak więc „chłopy”! Brońmy nasze panie, matki, żony, partnerki, kochanki, córki i wnuczki a także wszystkie inne panie przed obrońcami życia „poczętego” wszelkiego autoramentu.

  18. Mad Marx
    22 marca o godz. 14:56

    Gostek dorobił się już internetowej ksywki: „Icek Hutas – boże broń”.

  19. @ Jacek NH: ” Skoro lewica chce aborcji i eutanazji na życzenie, to dlaczego tak bardzo sprzeciwia się karze śmierci dla morderców”

    A co w tym niezrozumiałego?
    Dopuszczalność aborcji czy eutanazji – to zapobieganie cierpieniom psychicznym i/lub fizycznym. Po co torturować człowieka w stanie agonalnym, który błaga o litość?
    Brak kary śmierci – to m.in. zapobieganie skazania niewinnego człowieka na śmierć, gdyby po latach wyszły na świat dowody niewinności.
    Wolałabym być pielęgniarką dając ostatni zastrzyk niż sędzią, na którym ciąży olbrzymia odpowiedzialność, być może skazania niewinnego człowieka na śmierć.

  20. Z punktu widzenia przeciętnego alfonsa kobiety były zawsze przedstawiane jako bezrozumne i uległe idiotki. Czyżby aktualna polska racja stanu wywodziła się z kół zbliżonych do domu publicznego?

  21. popan
    23 marca o godz. 7:51 2089

    … tak jest, popan, to pożar w burdelu z klechami i ich buntujacymi się, niewolnicami-służkami, zakonnymi siostrami miłosierdzia, w roli głównej… to taka schiza…

  22. @Jacek NH, „gdyby ich matki dokonały aborcji”.Być może
    wystarczyło by stosowanie rozumnej antykoncepcji, aby nie
    urodziła się zgraja katolskich hunwejbinów z tobą na czele.

css.php