Szanowna Pani Poseł/Senator, Szanowny Panie Pośle/Senatorze …

Warto protestować i działać w obronie demokracji i Konstytucji na różne sposoby. Napisałam list (poniżej) do Posłanek i Posłów, Senatorek i Senatorów z PiS. Nadal wierzę, że są w ich gronie osoby, które jednak mają wątpliwości*, mimo że wciąż – pewnie z różnych powodów – posłusznie wykonują polecenia partii. Może to naiwność, ale uważam, że warto apelować do parlamentarzystów i wywierać presję w każdy możliwy sposób, ponieważ brakuje głosu tylko kilku osób by „maszyna głosująca” PiS przestała działać**.

Szanowna Pani Poseł/Szanowna Pani Senator/Szanowny Panie Pośle/Szanowny Panie Senatorze,

Szanuję mandat, który Pani/Pan otrzymała/otrzymał w demokratycznych wyborach. Chcę wierzyć, że w swoich działaniach w parlamencie kieruje się Pani/Pan przede wszystkim troską o nasz kraj.

Nie mogę jednak nie zauważyć, że podejmowane przez Panią/Pana działania (wyrażane w tym, jak głosowaliście i głosujecie w sprawach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, zmian w służbie cywilnej, deformy edukacji, zmian w sądownictwie i w innych kwestiach) są szkodliwe dla Polski, a w wielu przypadkach są pogwałceniem konstytucji, czyli najważniejszego aktu prawnego, będącego umową między państwem polskim a jego obywatelami.

Proszę Panią/Pana o chwilę refleksji i odpowiedzenie sobie na kilka pytań:

  • Jak daleko w łamaniu prawa posunie się Pani/Pan, wykonując polecania „szeregowego posła”, którego działania napędzane są nienawiścią i osobistą traumą?
  • Gdzie są Pani/Pana granice przyzwoitości? Jak bardzo można się ugiąć?
  • Czy wciąż wierzy Pani/Pan w swoją autonomię jako parlamentarzysty RP?
  • Czy nadal jest Pani/Pan przekonana/przekonany, że partia, którą Pani/Pan reprezentuje, jedynie wypełnia „wolę suwerena” i działa zgodnie z prawem?
  • Czy rzeczywiście wierzy Pani/Pan, że wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej (a do tego prowadzą obecne działania PiS, co staje się coraz bardziej widoczne), to najlepsze rozwiązanie dla naszego kraju?
  • Czy wciąż z całym przekonaniem uznaje Pani/Pan, że decyzje podejmowane przez rząd, parlament oraz prezydenta będą miały pozytywny wpływ na przyszłość Pani/Pana dzieci lub wnuków?
  • Czy gdy bierze Pani/Pan udział w obradach Sejmu lub Senatu, które są prowadzone w sposób skandaliczny przez marszałków i wicemarszałków z PiS; gdy uczestniczy lub obserwuje, jak prokurator z czasów stanu wojennego przeprowadza kolejne głosowania dotyczące niekonstytucyjnego prawa za nic mając śpiewany przez opozycję hymn Rzeczypospolitej Polskiej, to nadal uznaje Pani/Pan, że „nic się nie stało”?
  • Czy gdy widzi Pani/Pan, że parlament zamieniany jest w twierdzę (czyżby ze strachu przed obywatelami?), przedstawiciele Straży Marszałkowskiej pojawiają się na sali obrad, a policjanci są obecni w korytarzach parlamentu, to wciąż uważa Pani/Pan, że to normalne?
  • Czy wierzy Pani/Pan, że „raz zdobytej władzy nie oddacie nigdy”? (Tak się nie dzieje, każda władza kiedyś przeminie).
  • Czy naprawdę uważa Pani/Pan, że tylko „oderwanym od koryta”, „ubekom” i ewentualnie „resortowym dzieciom” działania podejmowane przez PiS wydają się haniebne?

Jeśli ma Pan/Pani choć odrobinę wątpliwości i zaczyna się zastanawiać, czy aby przypadkiem nie podpisuje się pod wprowadzaniem dyktatury, to serdecznie proszę o dalszą refleksję.

To szaleństwo można powstrzymać w sposób pokojowy i może się do tego przyczynić właśnie Pani/Pana decyzja o opuszczeniu klubu PiS i o zaprzestaniu głosowania tak, jak nakazuje partia. Została Pani/Pan obdarzona/obdarzony zaufaniem przez wyborców, ma Pani/Pan autonomię jako parlamenatrzystka/parlamentarzysta. Proszę z tego korzystać.

Ślubowała/ślubował Pani/Pan, że będzie „rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej”. Proszę o tym pamiętać.

Z poważaniem
Małgorzata Sikorska

*W głosowaniu dotyczącym ustawy o SN poseł PiS Łukasz Rzepecki nie głosował, mimo że (najprawdopodobniej) był obecny na sali.

**Zachęcam Państwa do pisania listów do parlamentarzystów. Jeśli chcieliby Państwo wykorzystać powyższy tekst, bardzo proszę, choć wydaje się, że wiele indywidualnie pisanych listów może mieć większy wpływ. (Oczywiście, jeśli przyjmiemy, że mogą mieć jakikolwiek wpływ, ale tego się teraz trzymajmy).

p.s. Adresy mailowe posłów PiS można znaleźć np. pod postem rodziców przeciwko reformie edukacji, w którym namawiano do pisania w sprawie „deformy”.

Zdjęcie: Chris Niedenthal