Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej

14.07.2017
piątek

Nic się nie stało…

14 lipca 2017, piątek,

Mimo łamania konstytucji, rozmontowania Trybunału Konstytucyjnego oraz systemu sądownictwa; mimo przeforsowania zmian mających ewidentnie negatywne skutki dla obywateli (np. ustawy o ziemi, deformy edukacyjnej, stopniowego ograniczania praw reprodukcyjnych kobiet); mimo czystek w spółkach skarbu państwa oraz instytucjach publicznych, w tym w mediach, prokuraturze, wojsku oraz innych służbach i obsadzania co bardziej atrakcyjnych posad według zasady „mierny, ale wierny”; mimo nieudolnego zarządzania (skutkującego np. problemami z wypłatą dopłat dla rolników); mimo niszczenia przyrody (lex Szyszko, wycinka Puszczy); mimo ośmieszania Polski za granicą (które przewrotnie nazywane jest „wstawaniem z kolan”) – mimo tego wszystkiego… poparcie dla PiS nie spada. A jeśli spada, to niewiele i nie na długo. Dlaczego?

Najczęściej podawanym wytłumaczeniem jest program 500 plus. W dyskusjach na ten temat można usłyszeć, że „Polacy sprzedali wolność i demokrację za 500 złotych”, że „dali się uwieść”, że to „największa łapówka”, że obawa przed zabraniem świadczenia zapewni PiS władzę na dłużej niż jedną kadencję. I choć z pewnością otrzymywanie co miesiąc 500 złotych lub ich wielokrotności może pozytywnie nastrajać do rządzących, którzy zaproponowali tego rodzaju wsparcie, to jednak mam wrażenie, że to zdecydowanie za mało, aby tłumaczyć brak spadku poparcia dla PiS. Z co najmniej dwóch powodów.

Po pierwsze – beneficjentów tego programu wcale nie ma tak wielu. Jak podaje MPiPS (dane z końca maja 2017 r.), programem jest objętych 58 proc. wszystkich dzieci do 18 lat. Prosta matematyka pokazuje, że 42 proc. mieszkających w Polsce dzieci wsparcia nie dostaje. A przecież oprócz rodzin, w których są dzieci, jest duża liczba gospodarstw domowych (według danych OECD z 2015 r. – 61 proc. wśród wszystkich gospodarstw domowych), w których nie mieszkają dzieci do 18. roku życia. Jak widać, zasięg programu wcale nie jest tak duży, jak to się powszechnie wydaje.

Po drugie – choć, jak pokazują badania CBOS z 2017 r., poparcie dla programu jest wysokie i wynosi 77 proc., to gdy przyjrzymy się opiniom dokładniej, społeczna aprobata dla programu nie jest już taka oczywista (więcej na ten temat: tu).

Tak więc choć argument o „sprzedaniu Polski za 500 złotych” jest wygodny, szczególnie dla osób niepobierających świadczenia, to jednocześnie jest niewystarczający, żeby wyjaśnić poziom poparcia dla rządzących. Muszą być także inne przyczyny. Podaję pod dyskusję trzy hipotezy.

Mnie to nie dotyczy, polityką się nie interesuję

Zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, sądownictwie i prokuraturze czy sytuacja w służbie cywilnej to dla wielu osób abstrakcja (są przekonani, że ich to nie dotyczy, a skoro nie dotyczy, to także nie obchodzi) albo kwestia czysto polityczna, czyli po prostu gierki lub wojenki polityków. Tymczasem stosunek Polaków zarówno do samej polityki, jak i do działających w niej polityków (poza poziomem samorządowców, którzy postrzegani są bardziej jako urzędnicy – czasami nawet znajomi, „nasi” urzędnicy niż „abstrakcyjni” politycy z telewizji) jest mocno negatywny. Polityka to brudna gra lub nawet więcej – krwawa walka i ogólnie szkoda czasu, żeby się nią zajmować.

Wiele osób nie dostrzega związków między ich życiem osobistym a tym, co robią politycy, a nawet tym, jaki ustrój panuje w kraju. W sondażach prowadzonych przez CBOS od 1992 r. na pytanie: „Czy zgadza się Pan(i) ze stwierdzeniem, że dla ludzi takich jak Pan(i) nie ma w gruncie rzeczy znaczenia, czy rządy są demokratyczne czy niedemokratyczne?”, odsetek odpowiedzi pozytywnych najczęściej* oscylował w okolicy 40 proc., a w grudniu 2005 r. – rząd Kazimierza Marcinkiewicza – wzrósł nawet do 50 proc.

W badaniach rodzin, które niedawno realizowałam, respondenci byli proszeni o opisanie swojej rodziny i otaczających ją instytucji społecznych oraz osób, które mają na nią wpływ. Często pojawiali się dziadkowie, babcie i teściowe, rzadziej przedszkole, szkoła czy służba zdrowia, a jeszcze rzadziej – Kościół i politycy. Przekonanie, że nasza rodzina jest samotną wyspą na „oceanie próżni społecznej” – by sięgnąć po dość niewyszukaną metaforę – nie jest rzadkie. A konsekwencją takiego podejścia jest pogląd, że przede wszystkim musimy radzić sobie sami (ewentualnie ze wsparciem rodziny), a działania polityków mało nas dotyczą. A skoro mało dotyczą, to i mało obchodzą.

Reguły są po to, żeby je łamać, a instytucjom nie można wierzyć

Funkcjonowanie demokracji zasadza się na umowie społecznej zawartej między obywatelami a państwem i jego przedstawicielami – umowie polegającej na przestrzeganiu reguł (od konstytucji do prawa skarbowego) oraz uznawaniu, że pewne instytucje (czy to będą sąd, prokuratura, czy administracja publiczna) działają – a przynajmniej starają się działać – w sposób kompetentny, obiektywny (stosując te same zasady w stosunku do wszystkich) i zgodny z prawem. Demokracja – w przeciwieństwie do dyktatury – nie może działać, jeśli obywatele w nią, w jej instytucje i we wpisane w nie procedury nie wierzą.

Tymczasem nie od dziś powszechne jest w Polsce przekonanie, że ta umowa nie działa, co więcej – że ona nie ma sensu, bo zasady są po to, żeby je łamać (ich przestrzeganie to raczej frajerstwo niż wypełnianie obowiązków obywatela), a instytucjom i tak nie można ufać. Dla osób, które tak myślą, to, co robi obecnie władza, nie jest niczym dziwnym. przeciwnie – jest to  całkiem „normalne” i jako takie nie wywołuje sprzeciwu. W końcu rządzący robią tylko to samo, co dobrze znamy, często z autopsji.

Podziw – tak dużo robią, tak szybko działają

Dla PiS, rozpędzonego we wprowadzaniu zmian, nie istnieją słowa „nie da się” – „nie da się” sensownie zmienić systemu edukacji w jeden rok (jak się nie da? minister Zalewska niczym huragan jest w stanie zmienić wszystko: od sytemu szkolnego, przez podstawę programową, do wymiany tabliczek – „szkoła branżowa” na „szkoła zawodowa”); „nie da się” ekspresowo uchwalać dobrego prawa (jak się nie da? wystarczy to robić w nocy, a że będzie to prawo łamiące konstytucję i będą to legislacyjne buble, to już inna kwestia); „nie da się” rozciągnąć budżetu w nieskończoność (jak się nie da? premier ma prostą radę: „wystarczy nie kraść”).

Partia, a tym samym rząd i parlament, działa tak, jakby dało się zrobić wszystko i co więcej – z niczego nie trzeba się było tłumaczyć. I nie brakuje osób, którym właśnie to się podoba. Sens wprowadzanych zmian staje się drugorzędny, chodzi o to, że „wreszcie działają”, że władza „rządzi”, czyli robi to, do czego jest powołana. A że przy okazji zaczyna rządzić autorytarne – to mniej istotne.

Oczekiwanie „rządów silnej ręki” nigdy nie było w Polsce małe – procent osób zgadzających się ze stwierdzeniem „niekiedy rządy niedemokratyczne mogą być bardziej pożądane niż rządy demokratyczne?” – według sondaży prowadzonych przez CBOS od początku lat 90. zawsze przekraczał 30 proc.** (W badaniach realizowanych między 1992 a 2006 r. grupa respondentów popierających to twierdzenie – oprócz dwóch sondaży – zawsze była większa niż osób mających przeciwne zdanie, a w grudniu 2005 r. 52 proc. respondentów podpisywało się pod tym zdaniem). PiS, rządząc „twardą ręką”, doskonale realizuje oczekiwania społeczne i akceptację dla rządów niedemokratycznych.

***

Co może spowodować, że poparcie dla PiS spadnie?

Alternatywna i atrakcyjna propozycja sformułowana przez opozycję? Na to, na chwilę obecną, trudno liczyć.

Konsekwencje rządów PiS, które przełożą się bezpośrednio na sytuację finansową obywateli (np. wskutek wprowadzenia opłaty paliwowej, obowiązkowego abonamentu telewizyjnego, nowego prawa wodnego)? Być może.

Konsekwencje wprowadzenia zmian w systemie służby zdrowia oraz w edukacji? Być może.

A może buta władzy we wprowadzaniu rządów jednego „zwykłego posła” będzie tak duża, że w końcu coraz więcej osób uzna, że jednak coś się stało? Tak, to dość naiwne oczekiwanie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 57

Dodaj komentarz »
  1. Małgorzata Sikorska, Silna i wolna Polska, ciesząca się szacunkiem ze strony innych państw europejskich, niezmiennie musi być budowana na tych samych zasadach: prawdy, sprawiedliwości i moralności. Precz z pedagogitą wstydu, uprawianą przez dziesięciolecia!

  2. @Jacek, NH
    Buhahahahahaha

  3. NIECH ŻYJE PROPAGANDA SUKCESU. TOWARZYSZ RYDZYK NIECH ŻYJE! – TAK MA BYĆ, DROGI PANIE?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To jest mieszanina inercji, braku zainteresowania, ulegania propagandzie itd. PiS doprowadzi do kryzysu finansowego i jego poparcie się załamie.

    @Jacek NH
    Pedagogikę wstydu to Pan uprawia w tych swoich ‚dziesięcioleciach’.

  6. „Co może spowodować, że poparcie dla PiS spadnie?”

    Wystarczy, że wpuszczą uchoodźców w liczbie jeden. Nie wierzę, że nie spotkała się Pani z komentarzem w stylu. „Nie cierpię PiS-u, ale to, że nie wpuszczają żadnego „ciapatego” to popieram w stu procentach.”
    500+ i nienawiśś do ludzi, którzy uciekają przed wojną to jest przepis na długie rządzenie w Polsce. Poza tym słabość UE. Jak widać może PiS-owi skoczyć. To ludzie widzą i trzymają z mocniejszym.

  7. Dodałbym jeszcze jedną przyczynę utrzymywania się znacznej popularności PiS: zabawę.
    Wielu ludzi, zwłaszcza młodych, których znaczna część życia zeszła w wolnej Polsce, głosują w wyborach i w sondażach dla jaj. Dla zabawy. Kaczyński jest prześmieszny z natury, Macierewicz z wyglądu, Ziobro z marsowej miny, Szydło z broszki – popierajmy PiS, będzie zabawnie. Będzie o kim robić memy, nabijać się z z ich pokraczności i głupoty.
    Fakt, że z głupiego śmieje się głupi. Ale powiedzmy to łagodniej – mało edukowany i bezrefleksyjny. Jeżeli to założenie jest słuszne, to wśród młodych ludzi popularność PiS będzie rosnąć, w miarę względnego wzrostu w populacji ludzi mało wyedukowanych i bezrefleksyjnych.

  8. Szanujący się obywatele i demokracji nie chodzą na wybory, bo tacy nie chodzą na „wybory” gdy nie ma wolnego wyboru.

    Do wyborów chodzą już tylko odmóżdżeni partyjną propagandą kibole. A PiS jest po prostu najlepszy w tresowaniu odmóżdżonych kiboli. „Opozycja” jest po prostu kiepska w sztuce odmóżdżania jej wiernemu kibolstwa.

    Dlatego PiS zasłużenie dzierży sondaże i władzę.

  9. Silna i wolna Polska, ciesząca się szacunkiem ze strony innych państw europejskich, niezmiennie musi być budowana na tych samych zasadach: prawdy, sprawiedliwości i moralności. Precz z pedagogitą wstydu, uprawianą przez dziesięciolecia

  10. Niemcy mają das za durniów, Amerykanie za tępaków, Francuzi za nieodpowiedzialnych, Czesi nami gardzą… Coś w tym jest. Nie zaliczamy się do najiteligentniejszych nacji Europy. No i efekt końcowy widać.

  11. ..ale maslo juz kosztuje 6 zlotych i tylko patrzec jak benzyna dogoni maslo !!!

  12. Udowodniła Pani Redaktor, ze polskie społeczeństwo, to Ciemny Lud, któremu wszystko powiewa. W tej sytuacji trudno oczekiwać, ze Ciemny Lud obali przestepcza władze. To może zrobić jedynie pucz wojskowy.

  13. Wolność. Po co wam wolność? Macie przecież 500+

    https://www.youtube.com/watch?v=i00fmNRE-w0

    Ten utwór Kazika ma już prawie 30 lat, ale chyba nigdy nie był tak aktualny jak właśnie teraz…

  14. Pani Redaktor, Witold ma rację. PiS bardzo umiejętnie rozdmuchał w Polakach strach przed „ciapatymi”. To już nawet nie strach, to HISTERIA. A wszyscy wiemy, jak cholernie trudno człowiekowi opanowanemu przez histerię cokolwiek racjonalnie wytłumaczyć. Ci nasi rozhisteryzowani Janusze myślą, że „ciapaci” już stoją u naszych granic i już jedną ręką rozpinają rozporki, żeby szybciej przystąpić do gwałcenia Polek, a w drugiej już trzymają miecze, żeby szybciej przystąpić do ścinania głów Polakom. A PiS – może i ma wad bez liku, może ma zbyt opętanego żądzą władzy prezesa, co najmniej niezrównoważonego ministra obrony i prezydenta Adriana, ale… tylko PiS nie otworzy „ciapatym” furtki do Polski. Pod rządami PiS-u może będę żył biednie, ale będę żył – myśli typowy Janusz.

    Ja, na pytanie Januszów, czy nie boję się, że pod rządami PO szybko poderżnie mi gardło jakiś szaleniec z IS, niezmiennie odpowiadam (zgodnie z przekonaniem zresztą): „Kochany, spójrz na statystki – we Francji, Niemczech czy Anglii tygodniowo w wypadkach samochodowych ginie tylu ludzi, ilu rocznie w wyniku zamachów islamistów. Co do mnie… jeśli reżim PiS-u upadnie, to owszem, prawdopodobieństwo, że zginę z ręki islamisty, jakieś jest. Ale prawdopodobieństwo, że zabije mnie piorun, albo spadnie mi na łeb ciężki przedmiot – też jakieś jest. Jeśli natomiast ten reżim się utrzyma – to dużo większe prawdopodobieństwo jest takie, że za swoje poglądy zostanę gdzieś, w jakiejś ciemnej uliczce, zamordowany przez zbirów z Obrony Terytorialnej.” Nielicznym Januszom moja odpowiedź daje do myślenia. Niestety bardzo nielicznym…

    @ Jacek, NH
    15 lipca o godz. 7:33 1859
    „Silna i wolna Polska, ciesząca się szacunkiem ze strony innych państw europejskich”

    O, to, to, kochany Jacusiu! A PiS, usiłując nas skłócić z Unią Europejską i polegając na Trampku (który jako uratowany jakiś czas temu przed bankructwem przez rosyjskiego mafiosa, magnata i putinowskiego pupilka Mogilewicza, jest w garści tegoż supergangstera) – buduje Polskę słabą i popycha ją w stronę Kremla. A o szacunku dla Polski ze strony innych państw europejskich możemy niestety mówić już tylko w czasie przeszłym.

  15. Lud wcale nie jest ciemny. Lud ma po prostu nie swoje państwo w dupie. Niech się partyjne świnie o swój sprywatyzowany chlew martwią.

    To nie nasza, obywateli broszka.

  16. Zarysowała Pani obraz jakże mi bliskiego Homo Sovieticusa. Tenże Homo Sovieticus podnosi głowę od Szczecina po Kiszyniów, z mocną placówką w Budapeszcie, całkiem silną w Bukareszcie czy Warnie i wielką szansą na opanowanie Pragi. Tak, wychowałem się w PRL-u i doskonale rozumiem ten typ człowieka, przecież Homo Sovietcius to ja. Partie polityczne mam w najwyższej pogardzie. Uważam, że nie mam wpływu na nic poza swoją rodziną. I tego wpływu wcale nie pragnę.
    Dopóki nie dostane po kieszeni, trybunał mi powiewa.

  17. „PiS niszczy trójpodział władzy. Dlaczego nie spada mu poparcie?”

    Dlaczego? O tym staram się pisać od roku. Ale tu, to wołanie na puszczy 🙂

  18. @snakeinweb
    @Płynna rzeczywistość
    Zadziwiliście mnie powyższymi wpisami. Mamy na to wszystko wpływ, ale tylko wtedy, gdy wrzucamy kartkę do urny wyborczej. I wszystkie partie wszystko co mówią i co robią podporządkowują tej chwili.
    Pomiędzy tą chwilą, a następną tego rodzaju chwilą pozostaje nam jeszcze obowiązek bycia obywatelem czyli osobą, której nie jest wszystko jedno.
    Porównam to do rodziny. Uważasz, że masz wpływ na swoją rodzinę ? Pomyśl, jaki to byłby wpływ, gdyby ci było wszystko jedno ?
    Powiedzmy, że tatusia i mamusi się nie wybiera (tak jak nie wybrałeś, że jesteś Polakiem). Ale już żonę lub męża i owszem. Pomyśl, jak by ci było w małżeństwie, gdyby partnera wybierał ci tatuś i mamusia ? (i tak właśnie było przed wolnymi wyborami w 1989 r. – socjalizmu sami nie wybieraliśmy).
    Robiąc dalej skrót myślowy – mamy wpływ na wybór w jakim kierunku będzie podążał nasz kraj i zdajemy się na ciemny lud, który ma wszystko….. A wszystko dlatego, że jesteśmy „Homo Sovieticus”. Przecież to wszystko się kupy nie trzyma.
    To wszystko pokazuje tylko jak długim procesem jest zmiana mentalności z niewolniczej na obywatelską. Teraz obywatelska okazała się dla większości Polaków zbyt trudna i znowu skręcili w niewolniczą. Ale niewolniczej nie pilnuje już wielki czerwony brat tylko mały kurdupel z wielkim ego. Dlatego jednak jest nadzieja, że ten epizod będzie krótki. Ale nie piszcie, takich bzdur, tylko myślcie jak temu zaradzić.

  19. @kwant25
    Zdanie „Mamy na to wszystko wpływ, ale tylko wtedy, gdy wrzucamy kartkę do urny wyborczej.” można odnieść równie dobrze do Polski jak i do Korei Północnej. I w obu przypadkach jest to zdanie równie durne. Od wrzucania jakieś kartki do urny czy do kibla nie żadnego wpływu na rzeczywistość i demokrację. Demokracja polega na czymś zupełnie innym i może się rozwijać tylko wtedy gdy obywatele mają prawa obywatelskie, w tym wyborcze.

    Bez obywatelskich praw do decydowania, wolnego kandydowania i wybierania nie ma również obowiązków i odpowiedzialności obywatelskich. Tyle odpowiedzialności i obowiązków ile praw i wolności. Polacy w tej psedodemokracji nie są za nic odpowiedzialni i do niczego nie są zobowiązani.

  20. Gratuluję tekstu. Wychodzi Pani poza utarte schematy rozumowania.
    Mieszkam w okolicy, gdzie jest sporo imigrantów. Codziennie ich spotykam, na ulicy, w sklepie. Czasem o coś zapytają, ale jest bariera językowa (dla mnie to nie problem) ale dla większośći w okolicy tak. Nigdy nie spotkałem sie wobec nich z jakimkolwiek obajwem niechęci czy agresji. Kiedyś z nimi o tym rozmawiałem ale twierdzili, że jest OK. Możnaby odnieść wrażenie, że obraz medialny jest mocno wykrzywiony, ale może gdzie indziej jest inaczej. Z drugiej strony zauważylem, że zazwyczaj chodzą co najmniej parami. Prawie nigdy sami. Może sa tak instruowani. Nie wiem.
    Założenie, że pogorszenie sytuacji ekonomicznej doprowadzi do zmiany politycznej w Polsce nie wydaje mi się prawdziwe. To nawiązanie do tezy, że „byt kształtuje świadomość”. W 2015 nie nastąpiło żadne tąpnięcie a wynik był jaki był. Perspektywy dla gospodarki nie są złe, a agencje ratingowe nie widzą przeslanek dla katastrofy. Zresztą gospodarka jest głównie prywatna, a partyjni nominaci, nawet jak bedą nieudolni nie są w stanie zamieszać w całej gospodarce.
    Chyba zatem musi być coś innego, jakaś zmiana jakościowa. Poczucie pisowskiego „obciachu”, duchoty i fałszu w życiu publicznym, narastające poczucie straty czasu społecznego, brak optymizmu. Nie wiem co jeszcze.

  21. Tak się składa proszę Pani, że to 58% dzieci które „otrzymał”y 500 zł, mają rodziców, dziadków, babcie, wujków i ciotki, resztę proszę sobie dopowiedzieć.

  22. @snakeinweb
    „Zdanie „Mamy na to wszystko wpływ, ale tylko wtedy, gdy wrzucamy kartkę do urny wyborczej.” można odnieść równie dobrze do Polski jak i do Korei Północnej. I w obu przypadkach jest to zdanie równie durne. Od wrzucania jakieś kartki do urny czy do kibla nie żadnego wpływu na rzeczywistość i demokrację.”
    Jak to nie ma żadnego wpływu na rzeczywistość ? To w takim razie w jaki sposób we Francji wygrał Macron, a w USA Trump ? Ludzie tam nie wrzucali kartek wyborczych ?
    Byłeś w Korei Północnej ? Czy tam w ogóle można pójść do WC bez pozwolenia opiekunów z ramienia partii ? Czy wiesz coś na ten temat ? To jest zupełnie inna rzeczywistość, o czym nie tak dawno przekonał się pewien amerykański student. Ciesz się, że nie znasz tego z autopsji.
    „Bez obywatelskich praw do decydowania, wolnego kandydowania i wybierania nie ma również obowiązków i odpowiedzialności obywatelskich. Tyle odpowiedzialności i obowiązków ile praw i wolności. Polacy w tej pseudodemokracji nie są za nic odpowiedzialni i do niczego nie są zobowiązani.”
    Tej wypowiedzi zupełnie nie rozumiem. Czy my żyjemy w dwóch różnych krajach ? Czy jesteś w stanie wyrazić się precyzyjniej ?

  23. Pan Wojtek
    15 lipca o godz. 11:15
    „Kochany, spójrz na statystki – we Francji, Niemczech czy Anglii tygodniowo w wypadkach samochodowych ginie tylu ludzi, ilu rocznie w wyniku zamachów islamistów.”
    Nie bardzo rozumiem.
    W 2015 w Polsce w wypadkach drogowych ginie tygodniowo ok. 60 ludzi.
    Jak dżihadyści tylu zamordują to w wypadkach zginie o te 60 osób mniej? .
    Weź jednak pod uwagę trendy – ilość ofiar w wypadkach maleje a zamachów rośnie.
    A jak zaliczysz tych, których zamachowcy rozjechali samochodami – do ofiar zamachów czy wypadków?

  24. @Pan Wojtek

    Myślę, że w jednym wszyscy Polacy będą.zgodni jeśli chodzi o wpuszczenie uchodźców do Polski. Mogłaby drastycznie spaść liczba pijaków (nie wspominając o alkoholikach) na tysiąc mieszkańców.
    Wiem, wiem niepijący są też podejrzani. 🙂

  25. @kwant25
    Polacy nie dysponują od zarania polskiej „demokracji” prawem kandydowania, zgłaszania swoich kandydatów i wybierania wolno zgłoszonych kandydatów na swoich przedstawicieli do Sejmu. W ten sposób mają wpływ na polską politykę taki jaki mieli w komunie czy mają „wyborcy” w Korei Północnej. Czyli żaden. Bez wolności kandydowania nie ma wolności wybierania. Chodzenie na wybory bez biernego prawa wyborczego ma tyle wspólnego z demokracją i obywatelskością, co chodzenie na dziwki do burdelu z życiem rodzinnym i męskością.

    Ordynacja wyborcza do Sejmu całkowicie wyklucza obywateli niezależnych i zrzeszonych lokalnie z procedur wyborczych. Skoro naród nie ma możliwości wolnego wybierania swoich rzeczywistych przedstawicieli do Sejmu, to znaczy, że nie ma na nic wpływu i za nic nie odpowiada. A w Sejmie nie jest przez ani jednego posła reprezentowany.

    Proszę sobie poczytać w podręcznikach podstawowych coś o zasadach powszechności, równości i wolności wyborów oraz o fundamentalnym znaczeniu w demokracji biernych i czynnych praw wyborczych zwykłych obywateli. W Konstytucji też to pisze, ale w Polsce od zawsze gwałci się ordynarnie Konstytucję i PiS nie robi nic innego czego wcześniej nie robili poprzednicy.

  26. Poparcie dla PiS-u nie spada. Na razie Polacy przejadają i przepijają 500+.

  27. @kaesjot
    „Weź jednak pod uwagę trendy – ilość ofiar w wypadkach maleje a zamachów rośnie.”

    Jeżeli sobie ten „trend” przedstawisz w liczbach to będziesz wiedział o co chodzi Panu Wojtkowi.
    Ale spokojnie. Faktycznie wg ostatnich doniesień prasowych w Polsce jest większe prawdopodobieństwo, że ciebie zamorduje prędzej własna matka niż uchodźca. Też jest taki trend.
    Jest także duże prawdopodobieństwo, że uchodźca po powitaniu w Polsce wysadzi się w powietrze, ale raczej w samotności.

  28. W Polsce nigdy nie bylo troj-podzialu wladzy. Mowinie o jakim troj-podzile wladzy jest oszczerstwem i prowokacja.

    Gdy premier rzadu i rzadowi ministry sa jednoczesnie poslami nie ma rozdzialu wladzy wykonawczej od administracyjnej. I nigdy nie bylo.
    Gdy sedzia sadu (pryklad sedzia Milewski z ukladu gdanskiego) obiecuje szefowi kancelarii premiera ***zalatwimy pozytywnie*** nie ma niezaleznego sadownictwa i nigdy nie bylo.

    Wszedzie jest balagan, sama konstutucja ktora zaprzecza sama sobie jest skandalicznym przykladem balaganu. Dlaczego w erze globalizacji nie sprowadzono do Polski chocby murzynoiw z Afryki aby napisali logiczna konstytucje ???

    Obecna histeria w sprawie sadawnictwa nie ma usadnienia. Sady i prokuratura sa w stanie zgnilizny absolutnej. Sprawa o 6 groszy byla w sadzie przez dwa lata a sprawa o zlodziejska probe przejecia PZU w wyniku czego kraj stracil 30 mld zl nawet nie trafila do sadu. Gdzie kto zdrowy na umysle targal by obywatela po sadach za 6 groszy i przez dwa lata. Niee ma takiego kraju !!! Byly rowniez sprawy o 7.5 grosza, o kamyk przydrozny i o galazke z krzkow przydroznych ktora biegly wycenil na 7.68 zl i wzial za wycene 900 zl.

    W sprawie naduzyc przy budowie autostrad prokuratura odmowila sledztwa pomimo rzeczywistych dowodow w postaci podsluchanych rozmow wskazujacych na zmowe w procesie kontraktowym. Podsluchane rozmowy nie sa dowodem prokuratura mowi. Ale w procesie Brunona K podsluchane i fikcyjne rozmowy bo nakrecane przez funkcjonariuszy sluzb i jeszcze manipulowane byly dowodem rzekomej winy Brunona K. Absurd goni absurd. A dlaczego tak bylo bo owczesny premier nadzorowal i kierowal sluzbami, proikuratura im sluzyla i sad przyjal te farse i nawet skazal nieszczesnika.. Na podstawie fikcyjnych podsluchanych i manipulowanych rozmow !!! Gdzie byla tzw niezaleznosc sprawiedliwosc ? Niezalzna sprawiedliwosc wsadzila by do pierdla premiera i sluzby za tak skandaliczna farse.
    Sprawa tajnych wiezien w Polsce, juz 10 lat trwa sledztwo. To wielki gigantyczny wstyd. Takich przykladow sa tysiace. Glos w obronie takiego balaganu jest glosem nie powaznym i nieodpowiedzialnym.

  29. panie kaesjocie ,

    15 lipca o godz. 21:01 1873 – to sygnatura pańskiego wpisu . O czym konkretnie jest ten wpis ?

    Dobrze pan wie , ze uchodzców w Polsce nie ma. Dobrze pan wie że ich nie będzie. Dobrze pan wie, ze przyjęcie niewielkiej liczby uchodzców jest moralnym obowiązkiem Polaków. Dobrze pan wie , ze przez dziesięciolecia Polacy bywali uchodzcami. Kilka – kilkanaście tysięcy ludzi w milionowej masie Polaków nic nie znaczy – to też pan dobrze wie.

    Z jakiego powodu sączy pan nienawiść ? Ja rozumiem , ze jest pan wychowany w prl-u , nasiąknięty prl-owską mentalnością , która nienawidziła tego co obce , inne , kolorowe. Ale może pora zaczac myśleć inaczej . Jest coś takiego jak sumienie. Ma pan coś takiego? Pańskich rodaków przygarniali w USA, Austrii,Niemczech Zachodnich, Kanadzie , Australii , RPA 😉 , pamięta pan chyba wyczyny rodaków – kradzieże w sklepach i samochodów oraz zabijanie łabędzi i ryb ? Też bylismy dla bogatych społeczeństw Austrii czy Belgii dziczą . Jakoś nas zniesli . Więc może winniśmy i my znieść trochę innych ? Myśli pan czasem o tym ? Czy jednak sumienia pan nie uzywa?

  30. panie axiomie ,

    zrozumie pan – czego oczywiście panu ani nikomu nie zyczę – o co chodzi w ” naprawianiu ” sądów przez magistra Ziobro gdy będzie będzie miał pan nieostrożność mieć kolizję samochodową z funkcjonariuszem obecnie rządzącej partii. Przekonał się jak to jest człowiek na którego najechał zmarły niedawno pisowski nominat na sedziego TK. Albo gdy – czego panu i nikomu nie życzę – zwolni niesłusznie z pracy jakiś pisowski funkcjonariusz. Będzie to bolesne doświadczenie , no chyba że to pan nalezy do owych funkcjonariuszy .

  31. @snakeinweb
    Tak się składa, że nie ma trzeciej drogi. Są 2 lub 3 duże partie i to one rządzą. Poziom kraju, to nie poziom gminy, gdzie mamy możliwość wybierania niezależnych lub niezrzeszonych. Mrzonki o pseudo uczciwości (na to nabrał młodych Kukiz), to tylko mrzonki.
    Młyny zmiany ustroju mielą powoli, ale mimo wszystko trójpodział władzy nie pozwalał żadnej z partii utworzyć dyktatury, więc powoli zmierzaliśmy w kierunku dojrzałych demokracji, czy tego ktoś chciał czy nie (np. Kościół bardzo nie chciał).
    To co teraz zrobił PiS to zupełnie co innego. Zdemontował wszystkie zabezpieczenia. Wiara w to, że wybrani ludzie w sposób zadowalający nas wszystkich skorzystają ze swoich nieograniczonych (czyli Boskich) uprawnień w ten sposób uzyskanych sprowadzi kraj na właściwą drogę świadczy o myśleniu magicznym.

    „Myślenie magiczne” – wg. Wikipedii: pojęcie z zakresu psychologii i psychiatrii określające taką treść rozumowania, w którym (w przekonaniu podmiotu) myślenie jest tożsame z działaniem. Na przykład życzenie komuś śmierci powoduje (w przekonaniu podmiotu), że ten ktoś umiera (zobacz też: myślenie życzeniowe). Innym przykładem może być myślenie w rodzaju „kiedy przechodzę koło latarni, powoduję, że ona gaśnie” (mimo że w rzeczywistości gaśnie także wtedy, kiedy przechodzą inni/nikt nie przechodzi).
    Myślenie magiczne może skutkować np. wymyślaniem mowy, poezji albo „swojego świata”. Osoby przewlekle „myślące magicznie” mogą np. wymyślić, że są czarodziejami, bo „przepowiedziały przyszłość”. Myślenie magiczne charakteryzuje się katatymiczną oceną rzeczywistości i katatymicznymi dążeniami i pragnieniami oraz związaną z tym wiarą w zabobony, mającymi na celu zapobieganie nieszczęściom.”

  32. panie kwant25 ,

    100% racji. Myslenie ” magiczne ” to specjalmośc słabo wykształconych osobników skażonych sowieckim torem ” myslenia ” – tak sie składa ze ” sowieckość ” wcale nie wyklucza myslenia magicznego a nawet więcej sowieckość i magiczne myslenie są tak złączone ze sobą jak siep i młot. …. zarówno wyznawcom kacapii – taki skrót myslowy na uzytek toczonej dyskusji – więc zarówno kacapii jak i tzw ” katolikom ” odmiany polskiej , wiec obu tym plemionom tzw ” magiczne myslenie ” jest niezbedne do życia , to esencja ich jestestwa …..
    Czemu nie ma się co dziwic bo przecieć i wynawcy kacapii jak i tzw ” katolicy rytu smoleńskiego” wyrastaja z jednego pnia. Ciemnoty , obskurantyzmu, prl-owskich snów o potędze – te wszystkie klechdy o 10 tej potedze gospodarczej świata – i wszystkich snów folwarczno- prl-owskich .

    Najwiekszym , smiertelnym , nieustającym wrogiem zarówno sierot po prl-u jak i ” smoleńskich katolików” jest wolny , myslący , człowiek Oświecenia . To jedno zdanie wyjaśnia cały ” spór ” współczesnej Polski .

  33. AOlsztynski

    Koniec bezkarności „nadzwyczajnej kasty”? Reforma sądownictwa ma przywrócić obywatelom sprawiedliwość. Opozycja zrobi wszystko, by ją zatrzymać!

  34. panie krokiecie,

    chciałbym , żeby była to prawda. W sensie to ” przywrócenie sprawiedliwości obywatelom ” . Na razie wyglada na to że chodzi o to by powstał sąd , który skaże Tuska za ” zamach smoleński ” oraz skaże lekarzy którzy ” zabili ” starszego pana Ziobrę .

    Nie znajdzie się już sąd ani prokurator , który wyjaśni sprawę kolumny wiozącej B.Szydło. Czy znajdzie się , jak pan sądzi , panie krokiecie ?

  35. Szanowna Pani, po raz pierwszy komentuję Pani tekst na blogu „Punkt S”. Z przyjemnością przeczytałem Pani post, gdyż lubię publikacje z zakresu socjologi, mimo że jestem z wykształcenia ekonomistą, który obronił pracę magisterską pt. „Kształtowanie poziomów i dynamiki płac robotników grupy przemysłowej w latach 1969 – 1972 ” w Instytucie Ekonomii Politycznej Socjalizmu Wyższej Szkoły Ekonomicznej we Wrocławiu w 1973 r.
    Ale ad rem.
    W swoim poście postawiła Pani 3 hipotezy na temat przyczyn utrzymującego się od ponad 2 lat wysokiego poziomu poparcia respondentów badanych przez CBOS dla rządzącej, narodowo – katolicko – socjalnej partii Prawo i Sprawiedliwość w naszym kraju.
    Zapytała Pani dlaczego obywatele naszego państwa nie interesujący się polityką po 2015 r. uzasadniają swoje stanowisko, bo:
    1/ „Mnie to nie dotyczy, polityką się nie interesuję”.
    2/ „Reguły są po to,żeby łamać, a instytucjom nie można wierzyć”.
    3/ „Podziw – tak dużo robią, tak szybko działają”.
    W ostatnim akapicie swego postu napisała Pani (cytuję): A może buta władzy we wprowadzaniu rządów jednego >prostego posła> będzie tak duża, że w końcu coraz więcej osób uzna, że jednak coś się stało? Tak, to dość naiwne oczekiwanie”.
    Myślę, że coraz więcej osób uznaje,że coś złego już się dzieje. Dowodzi tego ponad 10 tys. uczestników manifestacji KOD w Warszawie w dniu 16 lipca 2017 r. i ok 17 tys. zapalonych świeczek przez demonstrantów przed gmachem Sądu Najwyższego w niedzielny wieczór tego samego dnia.

  36. @kwant25
    Zamiast przeczytać sobie o podstawowych zasadach demokracji, o zasadzie powszechności, równości i wolności wyborów, o biernym i czynnym prawie wyborczym, to coś bredzisz o „magicznym myśleniu”.

    A skoro nie ma trzeciej drogi, np. w postaci możliwości wybierania w sposób wolnych swoich przedstawicieli do Sejmu, to jest tylko świadectwo jak fikcyjnym systemem jest system polskiej demokracji. Taką „demokrację” to ja pier…. jak komunę z jej „demokracją socjalistyczną”.

    W Konstytucji RP nie pisze, że Polak może być wybrany w sposób wolny i demokratyczny jedynie do rady gminy. W Konstytucji pisze w art. 99.1 dosłownie co następuje:
    „Wybrany do Sejmu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat.”. Nie było w III RP ani jednych wyborów, które by się nie odbyły z ordynarnym pogwałceniem tej konstytucyjnej zasady. Obywatel polski nigdy nie miał możliwości swobodnego zgłoszenia własnej osoby lub innych współobywateli jako kandydatów w wyborach do Sejmu. Więc niech dzisiejsza „opozycja” przestanie bredzić, że broni państwa prawa i konstytucji, bo od PiS-u pod tym względem nie jest o jotę lepsza.

  37. – „Lud wcale nie jest ciemny. Lud ma po prostu nie swoje państwo w dupie. Niech się partyjne świnie o swój sprywatyzowany chlew martwią.”
    Mysle obywatelski obywatelu, ze powinniscie zmienic swoj nick na „shitonthenet”.

    – „Dobrze pan wie … Dobrze pan wie … Dobrze pan wie … ”
    Mr. blackley.
    Powinien pan wiedziec, ze uchodzca uchodzcy nie jest rowny.
    Powinien pan wiedziec, ze polska emigracja, np. popowstaniowa do Francji i Anglii, to byli ludzie z tego samego kregu cywilizacyjnego,
    znali jezyki, chodzili do tych samych kosciolow, byli wychowani
    na tej samej literaturze.
    Powinien pan wiedziec, ze emigracja zarobkowa nie ma nic wspolnego z uchodzstwem, ze Polacy emigrujacy np. do krajow EU poruszaja sie w tym samym kregu cywilizacyjnym, a ich asymilacja jest formalnoscia. Powinien pan wiedziec, ze cyt.; – „kradzieże w sklepach i samochodów oraz zabijanie łabędzi i ryb” jest sensacja tabloidow nie majaca nic wspolnego ze rzeczywistoscia.
    Powinien pan wiedziec, ze zachowanie idywidualnych osobnikow jest wylapywane i przedstawiane jako „typowe”. Uzywajac podobnego stereotypu; przecietny Belg, Niemiec czy Austryjak nie chce odrozniac Polaka od Ukrainca czy dziegciem cuchnacego Iwana.
    Dygresja. Bylem swiadkiem jak w parku, w Washington DC (stolica USA) mlody czlowiek zlapal Canadian Goose (ta taka dzika ges), wzial pod pache i gdyby nie policja oskubalby ja i upiekl. Tak sie tlumaczyl. Powinien pan wiedziec, ze ten mlody czlowiek nie byl Polakiem.
    Jest oczywistym, ze tego pan nie wie. W przeciwnym razie ustrzegl by sie pan od taniej demagogii.
    Cyt.: „Czemu nie ma się co dziwic bo przecieć i wynawcy kacapii jak i tzw ” katolicy rytu smoleńskiego” wyrastaja z jednego pnia. ( – ) „Najwiekszym , smiertelnym , nieustającym wrogiem zarówno sierot po prl-u jak i ” smoleńskich katolików” jest wolny , myslący , człowiek Oświecenia.”
    Whoa !
    Just look at you Mr. blackley; modest, and humble, and free as well, the Renaissance man.
    Prosze popracowac nad ortografia i gramatyka. Polska oczywiscie.

  38. Kluczem do zrozumienia siły pisowskiej sekty jest lewica. Dlaczego? Już tłumaczę. Wszystko jest tak, jak wszędzie – rządzi prawica, potem przegrywa i rządzi lewica. Co robi prawica? Ogranicza „zasiłki za nicnierobienie”, goni gangi związkowe, podejmuje niepopularne decyzje, które kosztują utratę wyborców, gdyż zamiast „dawać cukierka mówią – pracuj, a dostaniesz!”. Kiedy wygrywa lewica, pieniądze dla spragnionych kasiory mas leją się wartkim strumieniem, związkowi watażkowie nie potrafią nachwalić się polityki rządu, a ludzie wiedzą, że wystarczy „mieć układy na górze” to będzie kasa. W Polsce przez 8 lat rządziła prawica, a za taką oczywiście uważam PO. Teraz przyszła kolei na lewicę, która jak każda prawdziwa lewica – rozdawnictwem doprowadzi kraj do ruiny i zniszczy kompletnie mentalność ludzi. W Polsce Kaczyński jako rasowy paranoik zrobił ludziom wodę z mózgu nie tylko w sprawie Smoleńska. Wbił im do głowy wiele kłamstw, ale jedno z ciekawszych jest takie, że Polską teraz rządzi PRAWICA. Tymczasem rządzi lewica, ale pobożna! Mam rodzinę na prowincji. Tam byli zawodnicy od lat głosujący na SLD, gdyż „im się należy, najlepiej gotówka, a reszta to złodzieje”. Ci ludzie są teraz zaciekłymi miłośnikami pisowskiej sekty. To pokazuje, że ludzie o mentalności lewicowej mają skradzione umysły i serca przez tego żoliborskiego safandułę.

  39. Witold
    16 lipca o godz. 11:43 1877
    @kaesjot
    „…..
    Ale spokojnie. Faktycznie wg ostatnich doniesień prasowych w Polsce jest większe prawdopodobieństwo, że ciebie zamorduje prędzej własna matka niż uchodźca. ”

    Poczekajmy z wnioskowaniem, gdy oba zbiory ( tzn. matek i uchodźców ) będą jednakowo liczne.
    Czy to dziwne, że chce się u siebie czuć bezpiecznie.
    Inni się sparzyli a ja tylko dmucham na zimne, bo lepiej zapobiegać ( nie przyjmować uchodźców ‚jak leci” bo Unia każe ) niż leczyć ( na siłę przymuszać ich do naszych praw i obyczajów bo przecież my nie będziemy dostosowywać się do nich ).

  40. „… mimo że jestem z wykształcenia ekonomistą, który obronił pracę magisterską pt. „Kształtowanie poziomów i dynamiki płac robotników grupy przemysłowej w latach 1969 – 1972 ”…”

    W tym tkwia zrodla polskiej tragedii. Edukacja o byle czym, uzytecznosc zadna. A moze ty tak „ekonomista” zastanowil sie jak zbalansowac budzet ?

    Nie tego nie mozna sie spodziwac od polskiego ekonomisty. W Polsce sa az dwa stowarzyszenia ekonomistow z tysiacami czlonkow i polczlonkow i nikt nie mial pomyslu jak zbalansowac budzet, juz przez 28 lat. Gdzie tam nawet nie ma pomyslow aby sporwadzic murzynow a Afryki by to zrobili.

  41. Parafrazując: edukacja głupcze.
    Kultywowane od dziesięcioleci przekonanie, że nauki humanistyczne są niepotrzebne daje swoje efekty.
    Jak budować społeczeństwo gdy wiedza o nim jest płytka, zrozumiałość idei żadna a krytycyzm nie istnieje bo i na jakiej podstawie?
    Nie funkcjonuje kompromitacja i ostracyzm jako nań reakcja.
    Kolejne pokolenia, uboższe o wrażliwość na kłamstwo i manipulacje, przekazują swoją niewiedzę czyniąc z niej wzór do naśladowania.
    Wchodzimy w uproszczenia, hasła. Niemożliwym staje się wymiana poglądów, ba zwykła rozmowa przerasta.

  42. @snakeinweb
    „Zamiast przeczytać sobie o podstawowych zasadach demokracji, o zasadzie powszechności, równości i wolności wyborów, o biernym i czynnym prawie wyborczym, to coś bredzisz o „magicznym myśleniu”.”
    No właśnie, każdy zapis – czy to w ustawie zasadniczej czy w katechizmie podlega interpretacji. Ilu ludzi, tyle interpretacji. Natomiast „dosłowność” to „myślenie magiczne”.
    Sposób, w jaki interpretujemy ustalają zwykle przepisy wykonawcze. Według tych przepisów dopiero się coś dokonuje.
    Praktyczne funkcjonowanie Państwa polega na opieraniu się o te przepisy wykonawcze. W ramach tej samej konstytucji czy tego samego katechizmu może się kraj rozwijać lub stać się dyktaturą. Cała istota sprowadza się do tego czyja interpretacja wejdzie w życie i jest stosowana w praktyce. Interpretacja w jak najszerszym gronie różnych środowisk i po burzliwej dyskusji wszystkich zainteresowanych przynosi consensus nikogo zwykle nie zadowalający, ale w miarę rozsądny. Jest nadzieja, że będzie on ewaluował w kierunku dającym każdemu trochę satysfakcji (tak właśnie działa Unia Europejska). Może być też interpretacja oparta na opinii jednego człowieka i jego popleczników dająca tylko im korzyści (obecne rządy PiS). To jest możliwe, gdy ma się odpowiednią przewagę głosów w Sejmie, bo ogół wyborców nie rozumie jak to działa i poszukuje tzw. „rządów silnej ręki”, które podadzą im dobrobyt „na tacy”.
    A ty i całe pokolenie młodych „idziecie im na rękę” swoją infantylną niedojrzałą postawą dystansowania się, byle dokopać „starym”, którzy nie spełnili twoich czy innych oczekiwań. Ale my mamy już życie za sobą, a wy będziecie musieli żyć w tym co wam teraz PiS uchwali. Czy nie warto by się zastanowić co to tak na prawdę będzie ?

  43. @maciekplacek
    „Polacy emigrujacy np. do krajow EU poruszaja sie w tym samym kregu cywilizacyjnym, a ich asymilacja jest formalnoscia.”

    Dobre, uśmiałem się. Szczególnie z tej „formalności.” Polacy w tym kręgu cywilizacyjnym tak jak Turcja byli parę lat. Welcome znowu w śmierdzącej zakrystii opanowanej przez Rydzyka i Kaczyńskiego.

  44. panie maćkuplacku ,

    zacznę od wyjasnienia. Ów upieczony łabędz to skrót myślowy.Artefakt mający zmieścić wszystkie niewłaściwe zachowania rodaków na emigracji, krótszej lub dluższej.

    Tak się składa, że wiem o czym piszę .Jako emogrant zarobkowy spędziłem trochę czasu w Niemczec Zachodnich pod koniec lat 80 tych . Wtedy paszporty już były. Wizy dawali Niemcy osobom mającym odpowiednią ilosć DM na koncie.Jedne kilka tys marek ”obsługiwalo ” kilka kont i kilka wiz. Następnie maluch wyładowany zapasami na 3-4 miesiące i jazda zbierać winogrona.

    Widziałem wszystko. Kradzieże w sklepach. Kartki na sklepach że nie wolno wchodzić więcej niż trzem Polakom – w łamanej polszczyznie . Bójki pod tzw ” wystawkami ” . Itd , Itp …..
    O tym czy Polacy na emigracji w czasie 2 wojny byli z tego samego kręgu cywilizacyjnego co Francuzi lub Anglicy dowie się pan z książek pana Gen Składkowskiego – taki sanacyjny generał niesłusznie uznawany za głupca. Pan sobie poczyta wspomnienia generała i pan wróci do rozmowy . Nie napisał tego duzo , z łatwością pan znajdzie w sieci . Nie był to ” lewak ” , wyborca ani członek PO, ani ” resortowe dziecko ” ani też ub-ek czy członek pzpr. Ale z pewnością nie spodobają sie panu spostrzeżenia doktora – generała . O higienie rodaków. O zachowaniu przy stole i w autobusie , itd itp .

    O gramatyce i ortografii- panie maćkuplacku , poproszę jakies przyklady moich błędów. Na ten moment pańska uwaga oznacza , że nie piszę tego co pan chce przeczytać , nie ma pan argumentów i zaczyna pan o przecinkach . Będzie pan łaskaw wyłuszczyć się w kwestii błedów .

    o języku angielskim – why you , pure original Polish need to use English ? If you want we can speak/write English. I hope I can handle with redneck . So , ready-steady- GO!

    Na koniec – co z tego że jakiś amerykanin zjadł czy tam schwytał gęś w parku. Co z tego że Niemcy się upijają i szczą gdzie popadnie i kradną ? I że Francuzi miewaja brudne paznokcie ? sam widziałem 😉 i nie byli to robotnicy z budowy . To że Niemiec się zlał w portki a Amerykanin zjadł czy chciał zjeśc gęś parkową NIE oznacza , że nie wolno pisać że część naszych rodaków mentalnie i cywilizacyjnie to homosovieticus..

    Pamięta pan czasy gdy wszystkie auta w Niemczech kradli Polacy ? Na szczęście ” fach ” zabrali nam Ukraińcy i Rumuni.

  45. Za rządów PO/PSL ubóstwo dzieci 0-17 lat sięgnęło 24-26 proc i było jednym z najwyższych w UE. Rządzący udawali, ze problem nie istnieje.
    Wielokrotnie sygnalizowałem problem ludziom z PO- bez efektów. Dopiero raport UNICEF sprzed bodaj 2 lat nagłośnił problem. Program 500+ dla tych dzieci dał nadzieję na lepsze życie. Rodzice odczuli wsparcie realnie Przede wszystkim w regionach, gdzie nie ma pracy, lub jest za stawki, za małe aby bezpiecznie żyć. Tego nie zrozumieją dobrze
    wynagradzani liberałowie.

  46. panie mzaku,

    trochę prawda , trochę nie. Prawda- ludzie zarabiali za mało . Wciąż zarabiajoa za mało. 500 plus to zadne rozwiązanie. Znacznie lepsze byłoby ustalenie minimalnej stawki godzinowej na poziomie np 15 zł netto . Czy 17 , a może 25 – tego nie wiem. Praca ludzka była marnie opłacana i stanowiła za małą część w koszcie wytworzenia towaru , usługi itd w Polsce. PiS wolał dać 500 plus by wszyscy wiedzieli kto jest tym Mikołajem, minimalna , przyzwoita stawka godzinowa nie miała by takiego efektu wyborczego. Ale spowodowała by podobne skutki co 500plus bez wad 500plus. Do wad tych zaliczamy pracę na czarno , porzucanie pracy ” bo się nie opłaca ” itd , itp. Oczywiście żaden rząd , obojetnie jakiej opcji , nie odważy się zlikwidować owego ”benefitu”.

    Co do pańskich reklamacji na ”pracę za niskie stawki ” oraz ” rejonów gdzie pracy nie ma ” , informuję pana że nawet w najbogatszych krajach swiata jak USA czy Wielka Brytania są zarówno takie rejony i takie prace oraz takie stawki. Nawet w bogatej i siedzącej na ropie Norwegii są branże i rejony gdzie do pracy wynajmuje się np Polaków . Mam 2 znajomych pracujących w Norwegii , daleko na północy w rzezni. Forsa mała , daleko , zimno i mało slońca . Norwegów w zasadzie w tej olbrzymiej zresztą rzezni N I E ma po za kadrą kierowniczą -opłacaną znacznie wyżej niż podobne stanowiska gdzie nie tak daleko i nie tak zimno .
    Więc panie mzaku , dobrze ze ludziom zaczyna się więcej płacic , na tym rzecz polega bo zaczynają więcej konsumować co napędza gospodarkę. Ale żale o tym , że ” daleko , nie ma pracy a jak jest to tanio ” do mnie nie przemawiają. Nie ma – jak na razie 😉 – przymusu mieszkania gdzie ” daleko i nie ma pracy” . Być może miłosciwie panujący rząd oprócz PGR-ów wprowadzi nakazy pracy na prowincji albo zakazy meldowania się w Warszawie . Ale na dziś – jest wolny wybór w kwestii zamieszkania, podejmowania pracy za odpowiadającą nam kwotę .

  47. Proponuję dodać do tych hipotez strach przed uchodźcami. Na polskiej prowinicji kraży obecnie taka legenda, że Unia żąda od Polski, żeby „każda parafia przyjęła 500 uchodźców”(słyszałem to, dokładnie w takiej wersji, chyba od 15 różnych osób). To z kolei prowadzi do wniosku, że polskie społeczeństwo jest zgrają lemingów: dawniej urabiał je TVN, teraz zawiało z innej strony i robią to Kurski z Rydzykiem. To z kolei prowadzi do wniosku, że tzw. obóz liberalny w Polsce przez ostatnie 20 lat, zamiast edukować społeczeństwo, starał się nim sterować. No to teraz steruje nim ktoś inny. I tyle.

  48. Tzw….oczywiste lamanie konstytucji przez PiS jest oczywiste ale dla przeciwnikow PiS.
    Przykladowo proponowane zmiany w SN – otoz wedlug ustepu 5 artykulu 180 Konstytucji mozna usunac sedziow w wypadku reorganizacji sadu.

    Inny artykul mowi o tym, ze taka reorganizacja musi posyadac znamiona koniecznosci i skutecznosci.
    A kto niby ma oceniac czy dokonywane przez Sejm zmiany nie sa dyktowane koniecznoscia reformy systemu sprawiedliwosci czy nie… i, ze nie doprowadza one do skutecznej poprawy funkcjonowania sadow?
    Przeciez nie sami sedziowie bo jak mowi podstawowa zasada funkcjonowania sprawiedliwosci – Nemo iudex in causa sua czyli: Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie i wszystkie główne polskie ustawy proceduralne (k.p.k., k.p.c., p.p.s.a., co do urzędników również k.p.a.) zawierają stosowne regulacje.
    Sedziowie jako urzednicy nie moga bo nie maja prawa oceniac decyzji Sejmu, regulowanych USTAWAMI dotyczacych ich funkcjonowania.

    Jezeli chodzi o obecny broniony jak Czestochowy stan systemu „sprawiedliwosci” to
    przykladowo jezeli chodzi o polska gospodarke według „Ease of Doing Business Index” czas dochodzenia należności umownych (składanie wniosków, postępowanie sądowe, egzekucja komornicza) wynosi w Polsce 830 dni (dla porównania czas ten wynosi 210 dni na Litwie i 331 we Francji) – „…W Polsce wierzycielom udaje się odzyskać w postępowaniach upadłościowych zaledwie 17,5 proc. wierzytelności, a więc kilkukrotnie mniej niż np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Sędzia nie jest motywowany do szybkiego kończenia postępowania, a system wynagradzania syndyka wręcz stymuluje go do jak najdłuższego prowadzenia upadłości. Z badań prof. Sylwii Morawskiej wynika, że w Polsce procesy upadłości przedsiębiorstwa opierają się nie tylko na ułomnych regulacjach, ale przede wszystkim na zbiurokratyzowanej, niesprawnej organizacji systemu wymiaru sprawiedliwości. Ekonomiczna analiza obecnego prawa upadłościowego może bez wątpienia poprawić jakość otoczenia regulacyjnego gospodarki. Kluczowe jednak jest usprawnienie i wprowadzenie systemów motywacji stymulujących do skracania czasu postępowań i karzących za przewlekłość…”

    Wiara, ze system uzdrowi sie od srodka jest sprzeczna z III Zasada Dynamiki Newtona – niestety nikt nie moze sie podniesc za wlasne wlosy co udawadniaja ostatnie 3 dekady…

    A sedziowie… otoz są niezawiśli, podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom.
    USTAWOM – a jedynym organem uchwalajacym w Polsce i generalnie w systemie demokratycznym ustawy jest Sejm skladajacy z sie przedstawicieli wybranych przez polskich obywatelii.

  49. Widzi pan p. blackley, jest pomiedzy nami roznica pokolen.
    Jestem urodzony nieco ponad polroku przed otwarciem pierwszej butelki „stolicznej” (courtesy bolshevik embassy), tj. otwarciem „okraglego stolu”. Nie mam doswiadczenia panskiego pokolenia; przynaleznosc do pionierow, tepepeeru, zetemesu, wymachiwanie czerwonymi szmatami na pochodach, podskakiwaniem z portretem ulubionego zbrodniarza bolszewickiego, czy sie stoi, czy sie lezy, etc. Tak wiem, pan tego nie robil, nikt tego nie robil wszyscy byliscie w opozycji, a jak juz „cos”… Robiliscie, nie bylo innego wyboru.
    Nigdy nie bylem emigrantem i na to sie nie zanosi, mam prosperujaca firme (w Polsce) czas dziele pomiedzy Polska, USA i reszta swiata.
    Z 40 milionowego narodu wystarczy, ze 5-10 procent sie „urodzi w niedziele” i ma dwie lewe rece. Bolszewizm zadbal, zeby te procenty byly rowne procentom „stolicznej”.
    Nie mam zadnych kompleksow, wrecz przeciwnie, jestem dumny ze swego pochodzenia, z moich rodakow, kraju, etc., ale …
    Kiedy widze pokolenie zgredow, spod „okraglego stolika”, z dwoma paluchami w gorze (in protest I presume) mam ochote im to samo pokazac; Up yours too !
    Cyt.; – „..część naszych rodaków mentalnie i cywilizacyjnie to homosovieticus..” Jak to mowia ci „rednecks”:
    It takes one to know one. Hallelujah !
    Prosze szanownego pana, chce sie pan policytowac na przeczytane lektury? It will be my pleasure.
    Practical advice: Don’t think in „Polish” and translate to English, think like a regular Brit or redneck (You don’t have the faintest idea who those people are – the rednecks. Save it.) for that matter, and then, only then write it down. Right now, you’re mumbling, with all due respect. And something about hope.
    „I thought „Deep Throat” was a movie about a giraffe.” – Bob Hope. P.S. „…przecieć i wynawcy kacapii…”
    I bid you well, have a nice life.

    Witoldzie, musisz znac „smrody” zakrystii z pierwszej reki skoro tak emocjonalnie o tym piszesz.
    I suppose your parish pastor didn’t fancy your panties.

    Sz.P. Sikorskiej dziekuje za udzielona mi goscine i okazana cierpliwosc.

  50. panie maćkuplacku ,

    ale o czym jest pański post, do kogo i w jakim celu pan pisze? Kogo i o czym pan chce przekonać ?

    To co robi, pisze , mówi pis to nic innego jak głęboki , smierdzący prl. Wiem w którą stronę to wszystko zmierza bo już raz tak się działo. Teraz dzieje się identycznie. Nie było paszportów, prosperujących firm i dzielenia czasu między Polskę , USA czy inne kraje.

    Nie był pan emigrantem ? I co z tego? A skoro pan nie był to nie miał pan okazji widzieć tego o czym mówię , trochę prawdy o rodakach by się panu przydało . To że jest pan ”dumny z kraju i rodaków ” to bardzo ładnie. Z tym że bycie ” dumnym ” chyba nie wyklucza chęci poznania prawdy ?

    Daruje pan ale pański wpis jest o niczym.Nic nie wnosi. I po co używa pan angielskiego ? Już panu pisałem , jeżeli pan chce mozemy całą dyskuję prowadzić w tym języku , ale jaki jest cel takiego zabiegu?

    W poprzednim wpisie raczył pan zwrócić uwagę , że popełniam błędy gramatyczne i ortograficzne, teraz okazuje się że ” bełkoczę ” i nie wiem kto to redneck. Daruje pan ale to wciąz ta sama historia – nie podoba się panu to co piszę i do tego jest to niepokojąco – dla pana ma sie rozumieć – logiczne. Więc usiłuje pan opowiadać , że ” nie znam się ” tak ogólnie rzecz ujmując. Znam angielski wystarczająco dobrze żeby rozumieć co pan pisze – nie wiem tylko po co pan to robi – ale nie dośc dobrze by w nim ” think ” , daruje pan. Wciąż myslę w ”polish ” i niestety muszę ” translate ” . Z tym że nie rozumiem jak moze to byc zarzut skoro tak jest pan dumny z Polski , Polaków , rodaków i wogóle niczego się pan nie wstydzi .

    Tak sie składa że mam ” ideę ” i to nawet nie słabą a całkiem wyrazistą co to redneck bo sporo ich spotykam tyle że w odmianie nadwiślańskiej

    Nie potrzebnie pan kpi, tak na koniec , z ludzi opozycji. Ma pan przywilej poznego urodzenia więc z obrzydzeniem wypowiada się pan o okrągłym stole. Wie pan ludzie ci siedzieli w więzieniach żeby teraz mógł pan mieć ” firmę , paszport i dzielić czas między Polskę , USA i inne kraje ” . Przyzwoici ludzie nie wymachiwali flagami na pochodach, pionierów w Polsce nie było , troche więcej musi pan się dowiedzieć o tamtych czasachm, szan . panie.
    A tak się złozyło że dawni prokuratorzy z prl teraz opowiadają ze ” walczyli z komuna ” i pan zdaje się wierzyć w tę narrację …..Panie szanowny , jak na razie jest pan ignorantem. Ani pańska firma – proszę wierzyć istnieją ludzie z forsą i nie opowiadają tego tak głosno – ani pańskie podróże , nie powoduje ze ma pan pojęcie o czum pan usiłuje tu ” mumbling” . To zwykły bełkot rednecka. Poprostu ktoś pana oszukał, nie wie pan nic o tamtych czasach i sprawach . Proszę łaskawie albo się douczyć albo nie zabierać głosu… Znaczy głos może pan zabierać ale musi mieć pan swiadomość że jest pan w tych sprawach żałosnym ignorantem.

  51. A Lud ma to w dupie..
    Lud bowiem,w przeciwieństwie do uczonych ,wie doskonale,że rządzi i rządzić będzie,niezależnie od histerycznych zapasów PiS vs PO ,polski niezwyciężony i nieprzemakalny KrK.
    Skryty za zasłoną rozpinaną przez Kompradorów i Odmieńców.
    Kompradorzy i Odmieńce są śmiertelne.Narobią szkód strasznych i się miną.
    A żyć trzeba.

  52. Musial sie pan rano zerwac by sie „ustosunkowac”, nalezy sie panu, z szacunku, moja odpowiedz.
    Nie panie blackley, nie mozemy prowadzic konwersacji w jez. angielskim z jednego glownego powodu; celem kazdej konwersacji jest wymiana pogladow, informacji ktora, jezeli jest prowadzona kulturalnie, wzbogaca. Panska znajomosc jez. angielskiego nie jest w stanie mnie w niczym wzbogacic. Prosze wystapic na droge sadowa o zwrot pieniedzy wydanych na nauke jez. angielskiego, jezeli jest pan samoukiem – nie tedy droga. Punktem wyjscia do nauki jakiegokolwiek jezyka obcego jest bardzo znajomosc jezyka ojczystego.
    Jest pan w bledzie; to nie „okragly stolik” dal mi wolnosc, paszport, blah, blah, blah, to pokolenie moich rodzicow, dziadkow ktore nigdy nie poszlo na kompromisy, nigdy nie porzucilo marzen o niepodleglosci.
    To tysiace w bezimiennych mogilach z dziura w potylicy, to byly miliony pogardzanych moherow i roboli, to byl chlopak naszych sasiadow z Pragi, ktory nie wrocil do domu w czasie stanu wojennego.
    To nie miliony pezetpeerowcow dalo mi wolnosc, to nie kilku synkow bolszewickich okupantow, ktorzy przesiedzieli w ogrzewanych celach 2-3 lata. Nie prosze pana i prosze sie nie wyglupiac drogi panie.
    Polska miala niepowtarzalna szanse by rozliczyc zbrodniczy bolszewizm ale „stoliczek” wybral „gruba kreske” i teki ministerialne.
    Dzisiaj sa tego rezultaty.
    Tak szanowny panie, moja firma properuje, ale jest to okupione moja ciezka praca. Bliscy znajomi, Amerykanie, korzystaja z uslug Polki, ktora przygotowuje im roznego rodzaju przyjecia, urodziny, 4th of July party, pani ta wraz z mezem prowadza „catering business”, pracuja dlugie godziny zeby m.in. oplacic studia syna na MIT, mlodszemu oplacic prywatne, katolickie highschool. Zostal wlasnie zaakceptowany do West Point. To tez sa imigranci/emigranci, ale o takich pan sie nie otarl.
    Kartki z kalendarzy:
    1948 r. ZHP przeksztalcony w organizacje masowa wzorowana
    na sowieckim „Pionierze”. Wychowanie harcerskie zastepuje sie polityczna indoktrynacja.
    1951 r. Komunistyczny ZHP zostaje wcielony do Zwiazku Walki Mlodych i zmienia nazwe na Organizacja Harcerska Zwiazku Mlodziezy Polskiej. Tak wiec drogi panie, byli pionierzy w peerelu.
    Podobnie jak wielu, rowniez i ja mam moj, osobisty soapbox, zatem rezerwuje sobie prawo do oratorskich prob, chocby tylko po to by przycmic panskie.
    P.S. Jestem pewien, ze gen. Skladkowski odroznial widelec do miesa od widelca do ryb, a czy pan, panie blackley je odroznia ?

    Adios !

  53. @Jacek NH
    Od lat bezczelnie kradniesz. Metodą kopiuj/wklej publikujesz cudze komentarze jako własne. Nie wiesz co to wstyd? Złodziej poucza o moralności?

  54. panie maćkuplacku,

    wciąż pisze pan nie na temat. Nigdzie nie pisałem że okrągły stół cos dał . Pańska łzawa opowieść o ” robotnikach którzy znikneli ” oraz o ” pokoleniu pańskich rodziców i dziadków którzy nie poszli na żadne kompromisy ” nie robi na mnie zadnego , najmniejszego wrażenia. . Sam byłem robotnikiem w ZWAR Warszawa-Miedzylesie na produkcji , cała moja rodzina to byli chłopo-robotnicy i chłopi którzy mieli nieszczęście mieć troszkę za duzo ziemi więc byliśmy elementem klasowo wrogim .Do tego mielismy wrodzonją niechęć do zapisywania się , chodzenia na pochody itd itp . co wiązało się zawsze z kłopotami i szykanami. Oczywiście nikogo już za to nie zamykano – nie te czasy – ale pomijano przy awansach w grupie zaszeregowania czy jakichs premiach /nagrodach . No ale o martyrologii dość .

    Panie szanowny, pan tego nie wie bo jest pan ignorantem i nieukiem ale wybory w 1989 wcale nie były przez nas wygrane bezapelacyjnie , przewazająco i gremialnie. Ok 35 % procent społeczeństwa popierało wciąż KOMUNĘ znaczy poprzedni , postsowiecki system. Co trzeci Polak nie chciał wolności , chciał żeby zostało stare. Czy pan to przyjął do wiadomości czy z uporem młokosa mającego przywilej nie doświadczenia na własnej skórze prl-u będzie pan dalej opowiadał te swoje redneckie bzdety ? Wiem , każdy wie że dobrze by było rozliczyć od razu wszystkich ubeków, czlonków pzpr , wszystkich łobuzów bez których prl by nie istniał . Ale ja , w przeciwieństwie do pana , wiem że groziło to wszystko wojną domową w sytuacji gdzie stały ruskie wojska w Polsce do 1993 roku , komuniści mieli w reku wojsko , milicję/policję – ogólnie cały aparat siłowo-militarny. Panie to byłby super pomysł ! przycisnąć tych wszystkich sekretarzy i członków , zabrać im prawa wyborcze na 10 lat , nie pozwolić się uwłaszczyć, nie dać im tycg wszystkich mozliwości które mieli po 1989 . Mieli je z tej chocby racji że konczyli lepsze szkoły , znali języki , mieli mowiąc krótko ”większy kapitał społeczny” . Lepszy start.

    Nie było jednak takiej możliwości czego szczerze żałuję . Nie zabieraj chłpaczku głosu na temat który cię nie mogl dotyczyć.

    O języku angielskim nie będę się za duzo wypowiadał. Powiem krótko – daję sobie radę . Już nie zastanawiam się po co pańskie idiotyczne wtręty po angielsku. Z tej prostej przyczyny że po polsku nie ma pan nic do powiedzenia. Znaczy nic godnego uwagi po za żalami mohera , więc wydaje się panu że po angielsku będzie” więcej inteligentnie”..Nie jest i nie będzie bo to moherski bełkot.

  55. one more thing mr.maciekplacek,

    gen Skladkowski to był czlowiek z ludu.Naprawdę. Takie kariery w 2RP bywały mozliwe. Piękna karta wojskowa/wojenna z wojny bolszewickiej i poszło. Zalecam poczytanie wspomnień pana generała. Fakt, że z pewnością nie zawsze się panu spodoba co pan doktor-minister SW pisał o rodakach, kraju itd .
    Wspomnienie o rybach i widelcach raz jeszcze dowodzi ze pisze pan o niczym …..

    Panie maćkuplacku, wracając do pańskich ”problemów ” z okrągłym stołem. Nie wiem co panu powiedział tato czy dziadek. Większosć ludzi miała ich dość . Komuchów znaczy. Piszę ” komuchy ” bez przekonania , bo nie wydaje mi się że z komunizmem mieli cos wspólnego, poprostu byli beneficjentami ustroju pod nazwą prl , bronili własnych tyłków, posad , przywilejów itd. Oczywiście moze i mozna bylo ich wyrzynać. Ja jednak chciałem zacząć żyć i wreszcie zarabiać forsę . Wystarczy że zmarnowali mi kawał mlodości . Zaczął się czas na dorabianie się. No wie pan , tak jak pan teraz – firma , wyjazdy, dobre auta , dobre szkoły dla dzieci , mieszkania , inwestycje w nieruchomosci i zabytkowe auta – zna chyba pan te sprawy? Ja byłem w wieku w sam raz na wojnę . Ta jednak , nawet i domowa mi się nie bardzo uśmiechała. Wolałem swoje sprawy.

    Na koniec , troszkę szacunku dla ludzi , którzy wtedy , za komuny siedzieli w więzieniach. Pan wie co panu powiedziała propaganda pisowska. Ja wiem co było naprawdę . Nie były to wczasy a ciężkie kryminały gdzie politycznych celowo komunisci sadzali z pospolitymi bandytami. Nie na 2-3 lata w ośrodkach wczasowych a np w ciężkim więzieniu w Kamińsku . Siedział tam znajomy chłopak , dostał 7 lat za rozrzucanie ulotek w stanie wojennym i że milicjantowi czapka spadła- tak za prl było , jak gadowi spadła czapka szło sie siedzieć za pobicie ”funkcjonariusza” .
    Za duzo pan się nachłonął pisowskiej agitki , panie szanowny. Pora zacząć dowiadywać się prawdy. Nie wszyscy mieli wujów wysoko w ub i ” 12 grudnia spali do południa” .

  56. Szanowna Pani Redaktor, cieszę się, że znalazłem na Pani blogu pole dyskusyjne dla siebie. Przeczytałem wszystkie Pani teksty na tym blogu oraz komentarze do nich i widzę, że będę miał z kim na ich temat wymienić poglądy. Mam tylko małą prośbę do Pani o częstsze posty. Nie wymagam, aby były one raz w tygodniu – jak u red. Daniela Passenta, ale częstsze niż u red. Jacka Żakowskiego – raz w miesiącu. Serdecznie Panią pozdrawiam.
    lspi z Wrocławia.

  57. @blacklej 1905
    Zgadzam się Pańską opinią na temat propagandy (i agitacji) pisowskich „przekaziorów” i i sposobu prowadzenia tzw. polityki historycznej. Dodam też starą goebelsowską metodę kształtowania opinii publicznej: „kłamstwo powtórzone setki razy zaczyna być traktowane przez społeczeństwo jako prawda”. Przypomnieć trzeba przy tym tezę prof. dr. ks. Józefa Tischnera o rodzajach prawdy po góralsku: „prowda, tys prowda i g****o prowda”.
    Pozdrawiam, LSPI

  58. @Ispi, bardzo dziękuję za miłe słowa. chciałabym pisać częściej, ale ponieważ blog to moje zajęcie „dodatkowe” często nie starcza czasu na większą aktywność. ale będę się starać:) z poz. m.s.

css.php