Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej

14.07.2016
czwartek

Nie wszyscy kochamy 500+

14 lipca 2016, czwartek,

Wyniki badań CBOS pokazują, że „ogólnie rzecz biorąc”, 80 proc. respondentów popiera Program 500+. To dużo. Czy jednak rzeczywiście społeczne postrzeganie tego projektu jest tak jednowymiarowe i tak bardzo pozytywne? Czy Polki i Polacy zostali „uwiedzeni” przez pomysł wypłacania świadczeń na drugie i kolejne dziecko w rodzinie? To nie takie oczywiste.

Na pytanie, czy wprowadzenie Programu 500+ będzie korzystne „dla społeczeństwa”, 78 proc. badanych odpowiada twierdząco (w tym 35 proc. jest „zdecydowanie przekonanych”). Problem w tym, co to znaczy „korzystne” i co to znaczy „dla społeczeństwa”. Trudno zgadnąć, jak rozumieją to badani – czym są dla nich „korzyści” i do w dodatku dla tak abstrakcyjnego „bytu”, jakim jest „społeczeństwo”? W przypadku pytań tak mocno niekonkretnych udzielane odpowiedzi, a także ich interpretacja, są mocno problematyczne.

Na szczęście CBOS drąży temat, dopytując, czy program będzie korzystny „dla gospodarki”. Gospodarka to także w pewnym sensie abstrakcja, jednak łatwiej przełożyć ją na konkrety: na wysokość podatków, które płacimy, na wysokość VAT, akcyzy czy różnego rodzaju opłaty, na wpływy oraz wydatki z budżetu domowego itd. Z tego względu „gospodarka” może być postrzegana jako coś mniej abstrakcyjnego niż „społeczeństwo”. I tu opinie badanych dotyczące konsekwencji realizacji programu nie są już tak entuzjastyczne. Nawet więcej – raczej są krytyczne: 49 proc. respondentów uważa, że Program 500+ jest niekorzystny dla gospodarki, 32 proc. sądzi, że jest korzystny, zdaniem 8 proc. nie ma on znaczenia, a 10 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie. Nie widać więc wcale dużego społecznego poparcia.

Przyjrzyjmy się odpowiedziom na kolejne, jeszcze konkretniejsze pytanie: o to, czy 500+ będzie korzystne dla respondenta lub dla osób z jego gospodarstwa domowego. Tu także nie ma entuzjastycznych opinii: 36 proc. badanych uważa program za korzystny, 12 proc. za szkodliwy, a (aż) 45 proc. sądzi, że nie ma on znaczenia (konsekwencje „nie będą ani korzystne, ani niekorzystne”). 6 proc. nie ma wyrobionej opinii.

Idźmy dalej. Sztandarowym założeniem 500+ jest hasło, że to program dla WSZYSTKICH rodzin, mających co najmniej dwójkę dzieci (lub jedno dziecko, jeśli dochody na osobę w rodzinie nie przekraczają zakładanego progu). Ta powszechność jest doceniana przez 43 proc. badanych, którzy uważają, że świadczenie powinno być wypłacane wszystkim rodzinom z dziećmi. (Jak wiadomo, wcale nie jest wypłacane wszystkim rodzinom z dziećmi). Jednak 45 proc. respondentów jest przekonanych, że beneficjentami programu powinny być jedynie rodziny „biedne i średnio sytuowane”, a dodatkowe 10 proc. uważa, że tylko rodziny najbiedniejsze. Nie ma więc jednoznacznej społecznej akceptacji dla głównego założenia programu*.

I ostatnia kwestia. Polityka społeczna, szczególnie jeśli ma być to polityka mająca na celu zwiększenie dzietności (a w założenia Programu 500+ jest to wpisane), musi być projektem długotrwałym i pewnym. Jeżeli rodzice (oraz osoby, które dopiero planują posiadanie dzieci) nie będą mieli zaufania do państwa, nie będą przekonani, że otrzymają wsparcie przez kilka lat, trudno oczekiwać, że polityka społeczna będzie efektywna. Tymczasem, jak pokazują badania CBOS, 51 proc. respondentów jest przekonanych, że w kolejnych latach nie będzie pieniędzy na realizację programu i ten lub kolejny rząd się z niego wycofa, 32 proc. wierzy, że będzie to dla władzy priorytetem i w związku z tym program będzie realizowany, a 17 proc. nie ma zdania na ten temat.

Opisuję wyniki tylko jednego badania. Oczywiście nie ma sensu ani podstaw, żeby w oparciu o nie formułować radykalne wnioski. Zwłaszcza że rzeczywiste społeczne efekty realizacji tego programu poznamy nie wcześniej niż za kilka miesięcy. Niemniej warto wziąć te informacje pod uwagę. Szczególnie że nie znam badań (co oczywiście nie znaczy, że ich nie ma), które potwierdzałyby jednoznaczną społeczną akceptację dla tego pomysłu. A jeśli takich badań nie ma (przyjmijmy to na razie), to jedynym argumentem na rzecz społecznego poparcia staje się coraz częściej powtarzana opinia, że Polacy dali się „uwieść” Programowi 500+.

Mam wrażenie, że także wielu polityków opozycji coraz bardziej wierzy w olbrzymie poparcie społeczne dla 500+ i w związku z tym zakłada, że nie powinno się (politycznie „nie opłaca się”) go krytykować. A jeśli coraz więcej osób uczestniczących, a nawet kreujących dyskurs publiczny (a politycy z pewnością do nich należą) będzie coś coraz częściej powtarzać, to jest duża szansa, że stanie się to w końcu opinią niepodważalną. „Wszyscy” w to uwierzymy. A w takiej sytuacji bardzo trudno powiedzieć, że król jest nagi.

Moim zdaniem, choć Program 500+ ma niezaprzeczalne pozytywne konsekwencje (wsparcie dla rodzin gorzej sytuowanych), to jest to jednak zdecydowanie za mało, żeby uznać go za dobrze zaplanowaną, efektywną i kompleksową politykę społeczną. Po pierwsze – nie jest to sensowne działanie mające na celu podniesienie dzietności. A takie było założenie i na tym między innymi powinna polegać polityka rodzinna odpowiadająca na wyjątkowo złą sytuację demograficzną w Polsce.

Po drugie – jako program socjalny jest on społecznie niesprawiedliwy: nie wspiera rodziców mających jedno dziecko i chociażby nieznacznie przekraczających zakładany próg dochodowy, a jednocześnie wspiera rodziny z dwójką lub większą liczbą dzieci, które są w dobrej sytuacji ekonomicznej.

Po trzecie – program „konsumuje” środki, które powinny być wydawane na inne działania z zakresu polityki społecznej, np. rozwój sieci żłobków, zwiększenie dostępności do tanich przedszkoli, a także działania, których beneficjentami będą seniorzy – warto bowiem pamiętać, że polityka „rodzinna” nie może dotyczyć tylko dzieci, ale także osób starszych.

Po czwarte – realizacja programu może mieć negatywne społeczne konsekwencje. I nie mam tu wcale na myśli nagłaśnianych w mediach przypadków „przepijania” otrzymywanych pieniędzy, lecz przede wszystkim dezaktywizację zawodową kobiet, która wpisuje się w bardziej ogólną koncepcję reprezentowaną przez obóz władzy, polegającą na odsyłaniu kobiet „do domu”.

Po piąte – jak stwierdził na spotkaniu „we własnym gronie”, na którym nie trzeba „mówić sobie tylko pięknych słów” wicepremier Mateusz Morawiecki: „W dłuższej perspektywie [program] nam nie zbuduje PKB. Państwu bardziej niż konsumpcja potrzebne są inwestycje i oszczędności. A przypominam, że 500+ jest na kredyt”.

Krytycy ekipy rządzącej i Programu 500+ ubolewają: „ciemny lud to kupił”, „ludzie przehandlowali wolność za 500 złotych”. Autorzy programu pławią się w zadowoleniu i są przekonani, że zaproponowali rozwiązanie, które zyskując społeczne poparcie, zapewni im dozgonną wdzięczność. Ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Społeczne postrzeganie programu jest kwestią znacznie bardziej skomplikowaną. Jednak im częściej będziemy słyszeć, że nie jest (bo przecież WSZYSCY kochają 500+), tym trudniej będzie to dostrzec.

 

*Warto podkreślić, że od kilku lat wzrasta akceptacja dla idei wspierania rodzin przez państwo – z badań realizowanych przez CBOS w 2016 roku wynika, że 60 proc. respondentów uważa, że państwo powinno wspierać wszystkie rodziny z dziećmi, 30 proc. – że tylko rodziny „znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej”. Dla porównania: w 2000 roku za wsparciem dla wszystkich opowiadało się 36 proc. badanych, pomoc dla rodzin najbiedniejszych popierało 61 proc. Różnice są znaczące.

Widać więc, że coraz więcej osób jest przekonanych, że rolą i zadaniem państwa jest wspieranie wszystkich rodzin z dziećmi. Jednak formy, jakie może przybrać wsparcie, są różne. Czy najwłaściwszą jest świadczenie 500+? Niekoniecznie. Jak piszą autorzy raportu CBOS: „W ocenie społecznej polityka pronatalistyczna i prorodzinna powinna być kompleksów i obejmować działania służące zarówno poprawie sytuacji materialnej i bytowej rodzin, jak i ułatwieniu łączenia obowiązków rodzinnych i zawodowych poprzez wspieranie matek małych dzieci na rynku pracy oraz zwiększenie dostępności instytucjonalnych form opieki nad dzieckiem. Wśród pięciu najważniejszych, zadaniem badanych, realizowanych lub postulowanych form wspierania dzietności znalazły się: pomoc dla młodych małżeństw w uzyskaniu mieszkania, niskie opłaty dla rodziców za przedszkola i żłobki, świadczenia wychowawcze dla rodzin z dziećmi do 18 roku życia, ulgi podatkowe dla osób wychowujących dzieci oraz pomoc w powrocie do pracy lub znalezieniu zatrudnienia dla matek małych dzieci. W dalszej kolejności wymieniano zwiększenie liczby żłobków i przedszkoli oraz roczne urlopy rodzicielskie”.

PS Ilustracja dla tego wpisu to obrazek z strony: www.rodzina-500plus.pl. Czyżby autorzy projektu zakładali wypłaty świadczeń w dolarach?Zrzut ekranu 2016-07-14 o 14.17.54

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 59

Dodaj komentarz »
  1. Program 500+ jest już prawem nabytym, w sumie nienaruszalnym w normalnych warunkach (hiperinflacja lub bankructwo gospodarki mogłoby by go naruszyć)

    Kwestionowanie tego programu z perspektywy politycznej byłoby aktem politycznego samobójstwa. Faktem jest, że cała akcja została przeprowadzona na kolenie, co jest zaletą dla ludzi (szybka kasa), ale nie koniecznie dla jakości całości programu.

    Moim zdaniem „opozycja” powinna tylko lekko zracjonalizować system poprzez zniesienie moim znaniem wręcz niekonstytucyjnej dyskryminacji dzieci pierworodnych, nawet przy pewnym zmniejszeniu świadczeń na każde dziecko bądź gradacji świadczeń w zależności od liczby dzieci, tak jak to jest stosowne w większości państw zachodnich.

    Osobiście uważam, że efekt demograficzny musi nastąpić. Z pewnością ludzie nie będą „robić dzieci” dla 500 zł, ale od lat obawy egzystencjalne jest podawany jako główny powód wstrzemięźliwości w rozwijaniu rodzin, a z programem 500+ z pewnością ta bariera strachu się znacznie zmniejszyła, co znajdzie swoje odbicie w demografii.

  2. To musi być fascynujące doświadczenie, ogłaszać wszem i wobec, że jest się idiotką.
    Jeżeli projekty (500+ oraz Mieszkanie+), zostaną zrealizowane, to Schetyna, Petru, Kijowski & Company doczekają emerytur w opozycji

  3. Tak samo myślał Gierek, że będzie rządził wiecznie, jak da wszystkim Polakom szansę na Fiata 126p. Jak to się skończyło i kto był okazał się idiotą dowiedzieliśmy się dość szybko.

    Efekty takiego myślenia przerabiamy również ostatnio w Grecji. Ucinanie pensji i emerytur do połowy i zgrzyt zębów. Oraz rankingi gospodarcze degradujące Grecję poniżej Polski w okolice Białorusi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jak PiS dał 500+ to musi dać i 1000+. Jak da Mieszkania+, to będzie musiał dać też Willa+. A jak nie da to zostanie przegoniony widłami. Nawet jak Schetyna nic nie obieca, to dla roszczeniowego wyborcy nie będzie między niedającą PO i niedającym PiS żadnej różnicy, a więc będzie to kryterium zupełnie bez znaczenia. Inne kryteria będą się liczyć.

    Idiotą trzeba być, żeby logiki spirali roszczeniowej nie rozumieć.

  6. @snakeinweb
    Myśląc w ten sposób, nie można było nic zmienić.
    A dzieci z tego nie będzie tylko dlatego, że „muszą” być. Jakoś rodziny o najgorszej sytuacji materialnej mają najwięcej dzieci, a te w lepszej znacznie mniej. Na pewno im te 500 zł zrobi różnicę

  7. @ mpn

    Ja znam osobiście rodziny, dla których ryzyko ekonomiczne było jedynym powodem rezygnacji z dzieci lub dalszych dzieci, oraz znam rodziny z autopsji, którym program 500+ dosłownie nadmuchał silnych wiatrów w żagle. I nie dlatego, że brakowało im na jedzenie, ale z pierwszych datków kupili na przykład dziecku komputer.

    Faktów nie ma co ignorować. 500 czy 1000 zł dodatkowych pieniędzy w budżecie to jest naprawdę coś bardzo konkretnego dla mniej, jak również średnio zamożnych ludzi. A takich dl których 500 złotych to tylko drobne na whiski i na fajki jest raczej w Polsce niewielu.

  8. @snakeinweb
    Tak, tylko że tacy ludzie zazwyczaj rodzą dużo dzieci. To młodzi, wykształceni, z wielkich miast mają najmnijeszą dzietność. Oni nie spłodzą dzieci za 500 zł. Ci, którym to pomoże, i tak by dzieci spłodzili.

  9. @ mpn
    Operujesz stereotypami o jakiś yuppies. Ale yuppis to mniejszość społeczeństwa a co więcej, to też ludzie te mechanizmy mogą również ich dotyczyć, nawet gdy w mniejszym stopniu niż inne grupy społeczne.

    To że ludzie nie będą robić dzieci dla 500 złotych powiedziałem sam, jako pierwszy na samym początku. Natomiast takie rzeczy jak bezpieczeństwo socjalne, stałość i pewność dochodów, poczucie perspektyw jest istotnym czynnikiem, który wpływa mocno na decyzje rodzinne, w tym również prokreacyjne. Nie jest czynnikiem sprawczym, ale jest czynnikiem stymulującym. I o tym tutaj mówię.

    A w kraju, w którym brak stabilności ekonomicznej i dochodowej jest szczególnie dotkliwy i powszechny, a chyba takim jest Polska, podejrzewam, że efekt stymulujący programu 500+ może być bardzo istotny. Pewne symptomy tego sam osobiście dostrzegam, a czy nastąpi efekt demograficzny, to musimy już w tych miesiącach i najbliższych latach obserwować szpitale położnicze.

    Gdybym był dziennikarzem to już teraz bym przetestował większą próbę przepytując lekarzy rodzinnych i innych właściwych.

  10. Ja zostałem uwiedziony podniesieniem wieku emerytalnego aż o 7 lat dla kobiet, a autorka została jeszcze bardziej uwiedziona dodatkowo i tym, że buchnęli jej forsę z OFE. tak więc nie narzekajcie na PO. Lepiej dowalcie idei 500+.

  11. 500 plus skończy się kryzysem finansowym za 2-3 lata. Ludzie zostaną bez zasiłku, bez pracy, za to ze wzrostem cen. Za wybory się płaci. I jest w tym pewien rodzaj sprawiedliwości.

  12. Podoba mi się argument Pani Redaktor pozytywnej aktywizacji kobiet przez…biedę.

    Wydawałoby się, do reszty zbankrutowany i intelektualnie skompromitowany neoliberalizm odszedł na zawsze.

    Ale nie, trzyma się mocno w ostatnich bastionach prasy zakładanej przez PZPR.

  13. Tylko ze system przeliczania głosów na mandaty spowodował, że ci których poparło najwięcej – ale wciąż tylko nieco więcej niż 18 % meblują życie i wprowadza na koniec w katastrofę typu ”greckiego” dla 100% wyborców. Demokracja to nie są autorytarne i nie liczące się z niczym rządy sejmowej większości zawłaszczającej państwo, łamiącej konstytucję i i wycierającej sobie gębę mitycznym ” suwerenem” który ją do tego jakoby upoważnił, ale mądre rządy większości uwzględniającej także to, czego chcą także ci którzy nią nie głosowali, a także tych którzy z samej natury będą zawsze w mniejszości. Ale to się nie mieści w definicji kaczyzmu, niestety. Zobaczymy jakie jeszcze przekręty zrobi pisowska władza – szczególnie tuz przed kolejnymi wyborami, żeby je wygrać. Ja obstawiam zmianę geografii okręgów wyborczych, ale nie zdziwiłbym się, gdyby doszło do inwigilacji i zamykania w więzieniach pod rożnymi pretekstami najbardziej niebezpiecznych oponentów, wzorem Białorusi. Przesadzam? jak się ma dyspozycyjną prokuraturę a uda się też „zreformować” sądy to czemu nie…. A zwykłym ludziom się znowu obieca coś na co będzie trzeba najpierw zabrać pieniądze z ich własnych portfeli.

  14. Program 500+ jest moralnym bezwstydem.

  15. @ KrzysztofMazur

    Natura ludzka jest taka, że jak ma do wyboru z jednej strony 2-3 lata używania sobie życia nawet z krachem na końcu a z drugiej strony klepanie tej samej „zasranej” biedy do „zasranej” śmierci, to zawsze wybierze to pierwsze. I to jest zupełnie zrozumiałe i naturalne. 2-3 lata dobrego życia są dużo więcej warte niż całe „zasrane” życie.

  16. hombre
    system jest i obowiązuje.

    Jakoś Ci rządy 18% poparcia platformy przez 8 lat ne przeszkadzały.

  17. jeżeli projekty (500+ oraz Mieszkanie+), zostaną zrealizowane, to Schetyna, Petru, Kijowski & Company doczekają emerytur w opozycji

    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`

    Za te projekty ktos, wczesniej czy pozniej, musi zaplacic.
    Jak dlugo bedzie stac PiS na rozdawanie pieniedzy?

  18. Ja zostałem uwiedziony podniesieniem wieku emerytalnego aż o 7 lat dla kobiet, a autorka została jeszcze bardziej uwiedziona dodatkowo i tym, że buchnęli jej forsę z OFE. tak więc nie narzekajcie na PO. Lepiej dowalcie idei 500+.
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    Hej, hej „takei-butei”… podobno twoj PiS zamierza zagarnac reszte pieniedzy z OFE. Czy to prawda?

    P.S. Nie ma nic za darmo. Sam M. Morawiecki (choc pozniej usilowal krecic…) przyznal, ze program „500+” jest na kredyt.
    Ktos bedzie musial zaplacic za PiS-owska
    kielbase wyborcza!

  19. Mala ciekawostka – w obecnym PiS-owskim rzadzie nie ma ani jednej osoby z wyksztalceniem ekonomicznym.

  20. Wszystkie poprzednie komentarze wyrazaja opinie autorow na temat programu 500+, jego dobrodziejstw lub fatalnych skutkow. Jest to ciekawa lektura ale przeciez tematem artykulu pani Sikorskiej jest spoleczna ocena tego programu i wynikajace z niej wskazowki dla politykow. Pytanie jak ogol spoleczenstwa ocenia ten program jest niezwykle wazne i autorka przedstawia probe zlozonej odpowiedzi. Wielu z nas z zapartym tchem czeka na ujawnienie sie wyraznych tendencji w postawach ludzi w tej sprawie.
    @ snakeinweb
    Twoim zdaniem wiekszosc Polakow to hulajdusze ale to wcale nie musi byc prawda. Wydaje mi sie, ze jestesmy narodem gospodarnym. Z wielu stron pojawiaja sie propozycje zainwestowania pieniedzy z 500+ i znajduja pewien odzew. Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze program moze zakonczyc sie ruina finansowa panstwa. Moze byc z nami tak, ze gospodarni obywatele padna ofiara niegospodarnego rzadu.

  21. Programem 500+ PiS kupiło elektorat liczny, ludzi ubogich/ 2-3 mln/
    W PRL. osoby pracujące otrzymywały rodzinne na dzieci. Pracowałeś- dostawałeś.
    Za 500+zapłacą wszyscy poprzez podwyżki podatków. W budżecie od lat nie ma wolnych pieniędzy w takiej ilości.
    Polska polityka społeczna jest bezsensowna i zacofana. Nikt nie odważy się na całościową operację trupa. W ciągu 5 kat system padnie. Dzisiaj w ośrodkach pomocy społecznej brakuje 40-60 proc pracowników bezpośredniej obsługi klientów.
    Długi na 500+ będą spłacali beneficjenci- dzieci. O ile nie wyjadą w cholerę z Kraju Wiecznej Szczęśliwości.
    Wali się system emerytalny. Nie jest powiedziane, że za rok znajdą się miliardy na dofinansowanie ZUS. A powinno być w tej instytucji ok 2 bln zł.
    Gdy PiS szedł po władzę zastanawiałem się skąd tyle u nich determinacji/głupoty aby brać bankrutujący biznes, jakim jest Polska, w ajencję. Wygląda, że po nas tylko potop.
    Gospodarka oparta na biznesie 1-9 pracowników /95 proc polskich firm/ nie ma szans na zyski w podatkach, opłatach na ZUS.
    Od 2 dekad czaruje się ludzi wzrostami PKB. Wskaźnik do statystyk nie obrazuje realnej sytuacji państwa.
    500+ uwodzi obywateli, alce coraz droższa miłość też się kończy!

  22. Panu Jackowi NH , oraz innym komunistom , przypominam, że pieniądze biorą się z z a r a b i a n i a . A nie z r o z d a w n i c t w a . Zdaję sobię sprawę ,że wszyscy bolszewicy zawsze uważali zarabianie za niewłaściwe i niegodne ale uświadamiam w/w – innej drogi n i e ma.Nie ma darmowych obiadów, szanowny panie.Za te mieszkania – o ile wogóle jakieś powstaną – również pan zapłaci .

  23. ArZa
    14 lipca o godz. 22:36 1482

    Podniesienie przez feministów kobietom wieku emerytalnego aż o 7 lat jest moralną chlubą!

  24. Aspiryna
    15 lipca o godz. 0:03 1485

    Spoko, PiS weźmie wzór z PO i podniesie kobietom wiek emerytalny oraz zaiwani forsę z OFE. Tobie się to spodoba, bo zapewne podobało ci się to samo w PO.

  25. Aspiryna
    15 lipca o godz. 0:09 1486

    Hej, hej, Aspiryno! Mój pis mi się podoba, bo podobała mi się PO. Ja nie Kali. Ja być zadowolony, że PO podniosła kobietom wiek emerytalny i zaiwaniła forsę z OFE, ja być także kontent, gdy tak samo uczyni PiS.

  26. blackley
    15 lipca o godz. 9:00 1490

    Bardzo, bardzo słuszna uwaga pod adresem PO, która po bolszewicku zaiwaniła pieniądze z OFE.

    Proszę jednak, nie nazywaj PO komunistami, weź to pod uwagę, że w PO są ultraprawicowi zetchaenowcy, zwłaszcza Niesiołowski i Kamiński Czciciel krwawego prawicowego dyktatora Pinocheta.

  27. POLITYCE proponuję zohydzic program 500 plus przez granie na zawisci.
    Lemingii to kupią.
    To typowy rys osobowością elektoratu platformy.
    „Dlaczego ona dostała a nie ja.”

  28. Cały cywilizowany świat ma podobne programy.
    Dla lemingow wychodowanych na balcerowiczowskiej papce neoliberalnej to nie do pomyslenia

  29. Nie rozumiem tego szczucia na program pomagający rodzinom.
    Jak długo będzie się straszyć obywateli długiem publicznym ???
    Mam się przejmować gospodarką , kiedy kapitaliści bez skrupułów wyzyskują szarą masę?
    Pracuję, płace podatki, tyle ile wymaga państwo i chcę tez z tych podatków zacząć korzystać. Mam dość ogłupiania mnie DŁUGIEM PUBLICZNYM.
    Nie pobieram 500 zł, ale uważam, że to bardzo dobry krok ku normalności europejskiej w naszym kraju.

  30. falicz.Pewnie,że w wielu krajach jest taki program ale nie taki kretyńsko skonstruowany.

  31. Nie rozumiem czemu tak wszyscy narzekają na wydłużenie wieku emerytalnego kobiet – przecież żyją dłużej, są zdrowsze…A poza tym lepiej zorganizowane, uczynne, we wszystkim lepsze niż mężczyźni. Powinny mieć możliwość pracy do 70 rż. – czyli dłużej niż mężczyźni.

  32. „Cały cywilizowany świat ma podobne programy.
    Dla lemingow wychodowanych na balcerowiczowskiej papce neoliberalnej to nie do pomyslenia”

    Kiedyś prym cywylizacyjny w tej materii wbrew liberalnej ekonomii wiodła Grecja …
    Ostanio coś wrócili do papki ;)…

  33. Dobra zmiana
    15 lipca o godz. 11:33 1499

    Ja nie narzekam, uważam, że feminiści powinni podnieść wiek emerytalny kobietom do 76. Natomiast trzeba obniżyć wiek emerytalny mężczyzn do 56. Moje uzasadnienie dla mężczyzn wynika z twojego uzasadnienia dla kobiet: mężczyźni przecież żyją krócej, są bardziej chorzy… A poza tym gorzej zorganizowani, mnie uczynni, we wszystkim gorsi, niż kobiety.

  34. panie takei-butei, odnośnie panskiego komentarza z 10.08 –

    1. proszę łaskawie mnie nie tykać,nie mam zyczenia spoufalać się z osobą pańskiego autoramentu
    2.jesli mógłby pan to proszę się powstrzymać od wyrażeń typu ” zaiwanić ”… jest wystarczająca ilość polskich słów i nie ma potrzeby zaśmiecać przestrzeni sowiecką patologią
    3.proszę nie kierować pod moim adresem swoich żalów i pretensji do PO.Nie mam nic wspólnego z działaniami w/w partii.
    A pieniądze szanowny panie należy z a r a b i a ć . Wszelkie rozdawnictwo zle się kończy.Głównie w ten sposób , że wyrastają pokolenia osobników żyjących na koszt uczciwie i ciężko pracującej reszty społeczeństwa.Słyszał pan zapewne , ze zaden rząd nie ma własnych pieniędzy? i że rozdaje to co wyciągnie inym ludziom z kieszeni? Te 500plus to zwykła, ordynarna do tego cuchnąca kiełbasa wyborcza.

  35. @snakeinweb
    To nie stereotyp. To ogólna prawidłowość. Zasobność portfela ujemnie koreluje z liczbą dzieci, nie tylko w Polsce.

    @Andrzej Falicz
    Kto tu wprowadza socjalizm?

  36. blackley
    15 lipca o godz. 17:26 1502

    A, eee, zapomniałem, że tylko TY masz prawo innych nazywać komunistami i wszystkich pouczać, No, ale z osobami twego autoramentu to tak już jest…

  37. Panie takei-butei,

    komunistą nie jest się z tego powodu,że ktoś tak nas nazwie. Komunistą się jest z powodu wyznawanych i głoszonych teorii. Panie szanowny, to tak jak nie jest się wegetarianinem z powodu głoszenia wegetarianizmu. Wegetarianinem jest człowiek , który nie spożywa mięsa. Czy teraz pan zrozumiał ?
    Jak do tej pory nie został pan nazwany komunistą przeze mnie. No ale skoro się pan nim czuje ….” więc noś ten but przyjacielu skoro ci pasuje ” .
    Kłaniam się.

  38. blackley
    16 lipca o godz. 7:49 1505

    Dziękuję za pochwałę! Tak, jestem komunistą, bo wzoruję się na Tusku z PO i uważam, że PO zgodnie z komunistyczną zasadą sprawiedliwości społecznej podniosła kobietom wiek emerytalny o 7 lat i zaiwaniła Polakom forsę z OFE.

    Dobrze się z tym czuję, bo mój komunistyczny ideał Tusk z PO także się czuje dobrze i nie biję się w piersiątka.

    A ty pracuj, pracuj, tyraj. My, komuniści niebawem znowu ci zabierzemy owoce twej pracy i co nam zrobisz? Nico. Spójrz, jak „Polityka”, jak „GW”, jak TVN pieją na cześć komunisty Tuska, choć im też zaiwanił forsę… To jest właśnie to!

  39. @takei-butei
    Sugeruję wpisać sobie słowo „komunizm” w wyszukiwarkę i trochę poczytać. O ile umiesz czytać ze zrozumieniem, bo takie bzdury wypisujesz, jakbyś w życiu książki w ręku nie miał.

  40. Ale po co mam czytać o komunizmie, skoro ja jestem komunistą?

  41. @takei-butei
    Żeby uświadomić sobie znaczenie słów. Bo jak uważasz Tuska za komunistę, to najwyraźniej ich nie rozumiesz.

  42. mpn
    17 lipca o godz. 8:01 1509

    Ale skoro buchnął 150 mld prywatnych pieniędzy z OFE, to nie jest komunistą? Dziwnie. Tobie też buchnął, czy może przezornie nie miałeś konta w OFE?

  43. Polacy są krytyczni, bo 500 zł wystarczy zaledwie na 20 półlitrówek, a co dalej?

  44. Zabawne jak czyni się starania torpedowania jedynego programu z prawdziwego zdarzenia pomocy rodzinom po 27 latach wolności i ekonomicznego bumu (tak do niedawna PO oceniało swoje rządy)!
    Dotąd był to skromny odpis podatkowy, też wprowadzony stosunkowo niedawno. Nic więcej nie dało się podobno zrobić, państwa na nic nie było stać.
    Wreszcie znacząca ulga dla zwykłych ludzi (z dziećmi) została wcielona w życie. I co się okazuje!. Ci ci głosili dotąd, iż naszego państwa na taką (właściwie żadną) rozrzutność nie stać, nagle domagają się więcej świadczeń i dla szerszych grup! Czy to hipokryzja, a może dobra zmiana mentalna (i dla nich)? 🙂

  45. azur
    17 lipca o godz. 11:43 1511

    Co dalej? Mnożyć się, rozmnażać. Będziesz mieć np. 10 dzieci, to kupisz sobie 200 półlitrówek. No, chyba że miesięcznie pijesz więcej, a, to przepraszam.

  46. @takei-butei – idzie lato, będzie gorąco, trzeba pić więcej, żeby się nie odwodnić. A dzieci tak przy okazji.

  47. @takei-butei
    A co ma OFE do komuny, geniuszu? Mówiłem, poczytaj sobie, lepiej rozumieć slowa, których się używa. I nie próbuj na mnie argumentować erystycznie.

  48. azur
    18 lipca o godz. 18:01 1514

    No, widzisz, że jednak ci się przyda 500 i więcej, na zdrówko!

  49. mpn
    18 lipca o godz. 18:05 1515

    Poczytałem, ale za chiny nie rozumiem. No, taki mam zakuty łeb. Ale przecież możesz mi powiedzieć, co to jest, gdy buchną ci twoją prywatną ciężko zapracowaną forsę nikomu nie ukradzioną? Moim zdaniem, to komunizm. A twoim? No, chyba że uważasz, że wolno kraść twoją forsę, a, to przepraszam.

  50. Panie takei-butei , nie zamierzam Pana chwalić . Ani też nie chwalić.To pańska sprawa czym pan jest. Istnieją na świecie seryjni mordercy , zbiorowi gwałciciele i nie mamy na ten fakt specjalnego wpływu , podobnie jak na istnienie komunistów.Jak już powiedziałem ” skoro ci pasuje ten but to go noś przyjacielu ” .

    Nie rozumiem też z jakiego powodu wciąż Pan wspomina PO i Tuska w korespondencji ze mną- szanowny Panie nie mam nic wspólnego z działaniami w/w osób.Myli Pan adresatów.

    Na koniec w kwestii emerytur. Nie rozumiem zachwytu nad emeryturą i pędu do jak najwczesniejszego wyłączenia się z zycia . Całe życie uprawiałem wolny zawód pracując głową. Zamierzam czynić to jak tylko się da długo. Lubię swoją pracę i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Pan lubi nie pracować ?

  51. @takei-butei
    Moją forsą? W OFE? Dobrze wiedzieć. Gdyby była moja, wypłaciłbym ją sobie.
    Natomiast i gdyby była moja, nie byłby to żaden komunizm.

  52. blackley
    19 lipca o godz. 21:31
    Są prace, które można wykonywać mając nawet ponad 90 lat ale też takie, których wykonywanie po 60-tce jest niewskazane, niebezpieczne dla samego pracującego jak otoczenia. Jak byłem młody to wdrapywałem się na najwyższe drzewa, biegałem po dachach, wąskich murkach na wysokościach. Dzisiaj, mając 60+ niepewnie czuję sie na drabinie malarskiej, metr nad ziemią.
    Konieczna jest wiec odpowiednia polityka kadrowa polegająca na przesuwaniu ludzi , którzy utracili fizyczną sprawność ( takie są prawa natury ) do wykonywanej pracy na inne stanowiska nie wymagające już takiej sprawności a umożliwiającej wykorzystanie ich doświadczenia.

    Tylko czy prywatny przedsiębiorca będzie sobie tym zawracał głowę, gdy na tę pracę czekają młodzi i, sprawni i silni ?

  53. @kaesjot
    Są i take, które po wieku 40 lat są niewskazane…

  54. Ten program to nic innego jak dodatkowe głosy ,,za” dla PiS’u. Co tam, że gospodarka ma się kiepsko, że kraj nie ma pieniędzy. Zadłużą nas aby kupić głos, wystarczy spojrzeć: http://papug.pl/miasteczko-twin-peaks/ jak wzrosła grupa z 500+!
    Co do ,,rzeczowej formy” wypłacania świadczenia – jestem pewna, że się nie przyjmie. Chodzi o pieniądze, nie rzeczy.

  55. Rzeczy? Eeee, byłoby trudniej zmarnotrawić

  56. AOlsztynski
    17 lipca o godz. 15:29

    odpowiedzi na to udzielił już @blackley 15 lipca o godz. 9:00

    konstrukcja tego zasilku/darowizny jest taka, ze teraz za te 500+zaplacimy wzrostem wszelakich podatków -od A- akcyza, przez B (bankowy) do Z; po drodze i H-handlowy, i P= paliwowy.
    Niezależnie od tego wywrócenie wszelakich programów rządowych i nierządowych (edukacja, służba zdrowia) to koszty, ktore poniesiemy jako podatnicy, że o chaosie w szkolach, szpitalach i przychodniach nie wspomnę.
    Najmłodsze pokolenie będzie „wdzięczne” PISowi za nieustanne reformowanie i zmiany w szkołach, przeszkolach; swoją wiedzą świat zadziwią , szczegolnie na polu religijnym, historycznym. Będą garbaci i otyli, bo weiele nowych zajęć odbywa się kosztem lekcji wf lub innych, zdaniem aktualnie panujących , niepotrzebnych przedmiotów, typu biologia, chemia, fizyka, matematyka,że o językach, nawet ojczystym nie wspomnę.

    To najmłodsze pokolenie, zamiast mieć zaoszczędzone tak radykalne zmiany jest co dwa, trzy lata bombardowane zmianami, ktore inni w świecie wprowadzają z wielką delikatnością, bo i materia-czyli dzieci- są takie

  57. @konstancja
    Ale oni w ogóle łączą to z władzą? Rozumieją, że to, co się dzieje tam, ma przełożenie, co się dzieje tu?

  58. Wczoraj w radiowej Trójce słyszę o planach rządu wyemitowania nowego pakietu 6 i 12 letnich obligacji skarbu państwa, niezwykłe korzystnie oprocentowanych dedykowanych głównie dla „beneficjentów programu 500+”.
    Komuś się chyba coś pop….ło !
    Przecież te środki miały być przeznaczone na pomoc w wychowaniu dzieci.
    Jeśli kogoś stać na to, by te pieniądze przeznaczyć na spekulacje na giełdzie to znaczy , iż nie są one mu niezbędne !

  59. @kaesjot
    Ale Rządowi, który musi z czegoś te pieniądze wypłacać, takie obligacje już mogą okazać się niezbędne.

  60. Teraz wszyscy są zachwyceni programem 500+, jednak nikt nie bierze pod uwagę kryzysu jaki nas czeka już za kilka lat w związku z całą akcją.

css.php