Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej

7.01.2016
czwartek

„Dobre prawo”

7 stycznia 2016, czwartek,

W porównaniu z ostatnimi działaniami ekipy rządzącej i wypowiedziami jej przedstawicieli to jest oczywiście drobiazg, błahostka. Jednak z drugiej strony apel wicepremiera Piotra Glińskiego do „najbogatszych” rodziców, żeby nie korzystali ze świadczenia „500 złotych na dziecko”, można uznać za dobrą ilustrację dla tego, jak tworzone jest obecnie prawo i jak rządzący traktują „suwerena” – kategorię, na którą często się powołują.

Niedawno wicepremier Gliński, odnosząc się do realizacji sztandarowego projektu PiS z kampanii wyborczej, w którym zakłada się, że rodzice dwójki i większej liczby dzieci otrzymają świadczenie w wysokości 500 złotych na dziecko, zaapelował do „najbogatszych” Polaków: „Proszę państwa, nie bierzcie tych pieniędzy, skoro nie musicie”. Wcześniej marszałek Senatu Stanisław Karczewski wypowiedział się w ostrzejszym tonie – stwierdził, że bogaci rodzice, którzy skorzystają ze świadczenia, „skompromitują się”.

Co komunikują tego typu wypowiedzi?

Można je odczytywać w następujący sposób: przygotowujemy „dobre prawo”, ale jednocześnie apelujemy lub grozimy kompromitacją tej części obywateli, którzy wprawdzie zgodnie z prawem mogą skorzystać z wprowadzanych zmian, to jednak dobrowolnie z tego uprawnienia powinni zrezygnować. Innymi słowy, choć ustawodawstwo, które wprowadzamy, jest przemyślane, rzetelnie przygotowane i z pewnością przyniesie „dobrą zmianę”, to zmiana będzie jeszcze lepsza, jeśli część suwerena sama się z działania tego prawa wyłączy. Co więcej, jeśli się nie wyłączy, to się skompromituje. To stawianie obywatelom nie lada wyzwania – mają we własnych sumieniach rozważyć, czy mimo że są uprawnieni, to aby na pewno powinni 500 złotych pobrać. A jeśli źle zdecydują, to będzie wstyd.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że coś tu jest nie tak i z „dobrym prawem”, i z podejściem rządzących do rządzonych. Z jakiego bowiem powodu ustawodawcy wprowadzają legislacje, które – co wicepremier i marszałek Senatu z góry zakładają – nie powinny dotyczyć wszystkich uprawnionych do korzystania z aplikowanych zmian? W imię czego rządzący wymagają od obywateli, żeby decydowali, czy są dość biedni/bogaci i czy w związku z tym powinni z przysługującego im prawa korzystać? Dlaczego część uprawnionych do pobierania świadczeń ma zostać skompromitowanych, gdy otrzymają tylko tyle i nic ponad to, co im ustawodawca gwarantuje?

Wicepremier Gliński nie ma wątpliwości: wszystko dla dobra obywateli! Minister tłumaczy, że wprawdzie w pierwszej wersji „Programu Rodzina 500 plus” był zapis, iż świadczenie nie powinno być dostępne dla najbogatszych, ale ustawodawcy wycofali się z tego pomysłu, aby nie utrudniać suwerenowi życia – aby nie musiał biedny biegać do urzędu i „udowadniać, ile zarabia”.

Nie wiem, jak bardzo pierwszą wersję programu miał na myśli wiceminister, jednak w oficjalnym projekcie ustawy (a przynajmniej tym, który został opublikowany na stronie www.wybierzpis.org.pl 25 września 2015 roku) zakłada się, że wszyscy rodzice, starając się o pieniądze, muszą dostarczyć pokaźny plik zaświadczeń i oświadczeń dotyczących ich sytuacji materialnej – pisałam o tym szczegółowo we wpisie: 500 zł na dziecko – kto da więcej?

Oczywiście zdarzało się już wiele razy, że tworzone prawo nie było przygotowywane rzetelnie i z właściwym namysłem. Być może zdarzało się i tak, że już podczas prac nad nowymi legislacjami ustawodawcy mieli wątpliwości, czy aby na pewno aplikowane zmiany będą społecznie korzystne i sprawiedliwe.

Tu jednak sytuacja jest inna – rządzący proponują zmiany w prawie i jednocześnie apelują do części obywateli, żeby z tych zmian nie korzystali. Trudno uznać to zarówno za przykład „dobrego prawa”, jak i za wyraz poważnego traktowania suwerena.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 57

Dodaj komentarz »
  1. Kto to jest suweren, czy to dawny obywatel? Bo z angielskim sovereign nie ma żadnego związku.

  2. suweren to władca, w demokracji suwerenem są obywatele

  3. Gdzie byliście, jak (nie) rząd PO-PSL notorycznie łamał prawo w Polsce? „Platforma łamała konstytucję, że aż trzeszczały kości. Autorytety wtedy milczały, dlatego dziś ich protesty nie są wiarygodne”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Niech Pani mnie nie rozśmiesza z tym „suwerenem”. My obywatele jesteśmy tak samo „suwerenem” w tym państwie jakim byliśmy w PRL-u. Ciągle nie możemy zgłaszać własnych kandydatów w wyborach do Sejmu bez wiązania się z jakąś mafią polityczną. Co to za „suweren”, który nie ma możliwości wolnego wyboru swoich przedstawicieli do Sejmu?

    Konsekwencje są takie, że te gangi partyjne udające partie polityczne mają od kilkuset do kilku, czasem kilkunastu tysięcy żywych i płacących składki członków. Obywatela tam Pani nie znajdzie nawet z mikroskopem. Od takich gangów wyalienowanych społecznie oczekuje Pani kompetencji i dobrego prawa? To jest przecież fizycznie niemożliwe. Partia CDU/CSU w sąsiednich Niemczech ma 650.000 członków. Taka partia samych informatyków ma więcej niż PiS ma wszystkich członków. A nauczycieli, prawników, lekarzy to ma więcej z osobna niż PO i PiS ma członków razem wziętych. W Niemczech może Pani oczekiwać jakości dobrze skonsultowanego i zweryfikowanego przez obywateli prawa. Ale w Polsce? Z kim i z jakiej racji?

  6. Szanowna Pani,

    w artykule jest literówka – powinno być „500 złotych”, a nie „500 złoty”.

    Pozdrawiam.

  7. Dziękuję. Poprawione:)

  8. „„Platforma łamała konstytucję, że aż trzeszczały kości.”

    Panie „Jacku”, czy sadzi pan, ze panskie klamstwa powtorzone sto razy stana sie przez to, niejako „automatycznie”, bardziej godne wiary?

  9. @Jacek,NH – Jak nie rozumiesz tekstu, to nie wypisuj bzdetów nie na temat.
    @snakeinweb — z przykrością stwierdzam, że niestety masz rację 🙁

  10. Snakeinweb (7 stycznia o godz. 18:05 1069)
    Racja! Obywatele III-IV Rzeczypospolitej są tak tak samo „suwerenem” w tym państwie jakim byli obywatele PRL-u. Ciągle nie mogą oni zgłaszać własnych kandydatów w wyborach do Sejmu bez wiązania się z jakąś mafią polityczną. A co to za „suweren”, który nie ma możliwości wolnego wyboru swoich przedstawicieli do Sejmu?
    Ale co z tego, że taka Partia CDU/CSU w sąsiednich Niemczech ma 650 tys. członków, że ta partia samych informatyków ma więcej niż PiS ma wszystkich członków i że nauczycieli, prawników, lekarzy to ma więcej z osobna niż PO i PiS ma członków razem wziętych, skoro doprowadziła ona do tego, że w Kolonii, Hamburgu czy Frankfurcie nad Menem rządzą dziś de facto gangi północnoafrykańskie i bliskowschodnie?

  11. Szanowna Pani redaktor

    Nie wiem czy wypada krytykowac politykow apelujacych o zachowanie moralnosci. Od 1989 roku w Polsce obdywa sie amoralna walka o pieniadze. Moze czas zaczac myslec po ludzku…

    Slawomirski

  12. @jakowalski
    O tych rządach gangów to są zwykłe brednie. Różnica jest taka, że w Niemczech gangi łobuzują na ulicach i są ścigani przez policję a jakby chciały zdobyć władzę to 1,6 miliona członków normalnych partii jak trzeba to ich na ulicach rozniosą, natomiast w Polsce podobne gangi i męty społeczne siedzą od dawna w Sejmie. I mają monopol na władzę.

  13. @Aspirynka lubisz uprawiać hipokryzję co?

  14. Pan premier Gliński ze swymi poglądami dobrze wpisuje się w kształt obecnej Rzeczpospolitej. Ponieważ jest to państwo pobożnych życzeń, a nie prawa, to również pan Gliński może wyrażać swoje pobożne życzenia do obywateli, aby rezygnowali z należnych każdemu rodzicowi pieniędzy. Myśleć trzeba zawsze przed złożeniem deklaracji, podjęciem konkretnego zobowiązania, a także działania.
    Problem w tym, że Polska nie stała się państwem pobożnych życzeń dopiero teraz. Ona nigdy nie weszła na etap realizacji państwa prawa, kontynuując działania życzeniowe od zamierzchłych czasów. Dlatego tak wygląda historia tego kraju.

  15. Snake
    To, co napisałem o tych rządach gangów na ulicach wielkich miast Niemiec, Francji czy nawet Australii to NIE są zwykłe brednie – to są fakty. Czy wiesz, że niemiecka policja przez kilka dni nic nie robiła w sprawie tych ataków na kobiety w Kolonii, Hamburgu i Frankfurcie nad Menem? Że gdyby nie to, że w atakach w Kolonii poszkodowane zostały turystki z Japonii, to nigdy byśmy się o tych atakach nie dowiedzieli? Faktem jest bowiem, że tak jak to twierdzi prezydent Czech, to co się obecnie dzieje na granicach UE oraz ostatnio w Niemczech to nie jest przypadek, to jest zaplanowana akcja. Pytanie tylko: kto za tym stoi? Wiadomo, że wielki kapitał, ale kto konkretnie – a tego to na razie nie wiemy. Ciekawe, czy się dowiemy, a jeśli tak, to kiedy i z jakiego źródła. A jeśli zarzucisz mi tu tzw. teorie spiskowe, to przypomnę ci, że tzw. Wielka Rewolucja Październikowa, która przecież zmieniła w roku 1917 cały niemalże świat, była w rzeczywistości spiskiem garstki lewaków zwących się „Bolszewikami” a finansowanymi przez wielki kapitał niemiecki i amerykański.
    I nie obrażaj tu polskich posłów i senatorów. Akurat wśród nich nie ma gangsterów, może poza posłami z partii pana Petru. Polska to nie są bowiem Włochy czy Japonia, i dobrze – w tym sensie, że gangi nie mają w Polsce tyle do powiedzenia co mafia w Italii i jakuza w Japonii.

  16. To prawo dla sutenera a nie suwerena

  17. To jest pisowska błazenada gorzej, że mamy zrezygnować też (na początek) z:

    budowy elektrowni atomowej
    z ekspresówek 2+2 na rzecz 2+1 (w sumie drogi gruntowe są jeszcze tańsze)

    to na razie.

    Jako rodzic dzieci w 6 i 4 klasie chciałbym wiedzieć czy pójdą do gimnazjum czy zostaną w podstawówce (z pewnością innej bo w tej na kolejne klasy nie ma miejsca)

  18. Fakt, że byłem zbyt łagodny mówiąc o zwykłych bredniach. Są to zwykłe pisowskie brednie, a więc wyjątkowe i wyjątkowo podłe brednie, które w zasadzie wykluczają możliwość racjonalnej rozmowy.

    Policja niemiecka mogła być nieprzygotowana na takie wydarzenie, bo były to bardzo nietypowe wydarzenia. Tak jak policja norweska nie była przygotowana na Brevika, policja francuska na atak na satyryków, czy też amerykańska na atak World Trade Centrer, czy Japonia na tsunami o wysokości 10 metrów bo w życiu nie widzieli takiegoż powyżej 8 metrów. I to przyzwoitemu człowiekowi z odrobiną dobrej woli i chłopskiego rozumu wystarczy za wyjaśnienie. Pisowcowi oczywiście to nie wystarczy dlatego wszelkie kontakty i rozmowy z pisowcami są obrazą ducha, moralności i rozumu. Więc na tym kończę naszą niechcącą „rozmowę”.

  19. kalder
    Ty się tu zajmujesz duperelami, a tymczasem czy wiesz, że niemiecka policja przez kilka dni nic nie robiła w sprawie ostanich ataków na kobiety w Kolonii, Hamburgu i Frankfurcie nad Menem? Że gdyby nie to, że w atakach w Kolonii poszkodowane zostały turystki z Japonii, to nigdy byśmy się o tych atakach nie dowiedzieli? Faktem jest bowiem, że tak jak to twierdzi prezydent Czech, to co się obecnie dzieje na granicach UE oraz ostatnio w Niemczech to nie jest przypadek, to jest zaplanowana akcja. Pytanie tylko: kto za tym stoi? Wiadomo, że wielki kapitał, ale kto konkretnie – a tego to na razie nie wiemy. Ciekawe, czy się dowiemy, a jeśli tak, to kiedy i z jakiego źródła. A jeśli zarzucisz mi tu tzw. teorie spiskowe, to przypomnę ci, że tzw. Wielka Rewolucja Październikowa, która przecież zmieniła w roku 1917 cały niemalże świat, była w rzeczywistości spiskiem garstki lewaków zwących się „Bolszewikami” a finansowanymi przez wielki kapitał niemiecki i amerykański.

  20. Ci „najbogatsi” w Polsce są jednocześnie najbardziej zadłużeni, nawet jeśli często na pierwszy rzut oka wydaje się, że im świetnie się powodzi. Znam przypadki, kiedy właściciele pięknych domów i samochodów czekają na wypłatę jak na zbawienie
    500 złotych jest na dzieci, a nie na rodziców. Jeżeli jednak jacyś rodzice będą uważali, że bez tych pięciu stów dadzą sobie radę to niech odkładają te pieniądze na koncie dziecka. Dorosły potomek hędzie mógł zdecydować czy wspaniałomyślnie odda 18*12*500 zł = 108 000 zł ukochanej ojczyźnie.
    🙂
    W ramach konsultacji społecznych wrzucam pomysł, aby na tych 500 zł nie mógł położyć swoich rąk komornik. 🙂

  21. Zgadzam się z opinią, że apel wicepremiera Glińskiego jest po prostu durny. Jeśli w opinii rządu osoby zamożne nie powinny korzystać z takiej pomocy – niech stworzy odpowiednie przepisy.

    Sam zastanawiałem się, czy korzystanie z tych 500 zł jest moralne, żeby nie powiedzieć „kompromitujące” (zgodnie z PIS-owską logiką), nawet jeśli bez tej kwoty mógłbym się spokojnie obejść. Jakie są argumenty za tym, by jednak nie mieć takich skrupułów?

    Nie jest tajemnicą, że na sfinansowanie swoich obietnic wyborczych rząd musi sięgnąć do naszych kieszeni. Ktoś słusznie zauważył, że aby dać 500 zł, rząd zbierze nam 800 zł. Niestety, jest w tym wiele prawdy. Obciążenia podatkowe z pewnością się nie zmniejszą (nie słychać o obniżeniu VAT-u), planowane są istotne podwyżki opłat za przejazdy autostradami (i wprowadzenie ich na drogach ekspresowych), wzrosną koszty kredytu (w wyniku nałożenia podatku bankowego) itd. Czy w tym kontekście mam mieć skrupuły, że korzystam z nienależnej pomocy państwa? Nic z tego! Byłoby inaczej, gdyby rząd zaoszczędził na swoje obietnice poprzez cięcia innych wydatków. Tak jednak nie jest! Potraktuję zatem te głupie 500 zł jako (częściową) rekompensatę kosztów poniesionych na realizację kosztownych obietnic tej ekipy.

  22. PiS wprowadza b..l. Wydatki na inwestycje, pójdą na rozdawnictwo. Edukacja, zniszczenie reformy sześciolatków, emerytalnej

    Na prezesa TV idzie największa zakłamana kreatura jaką PiS zrodził, firmami i agencjami rządowymi będą zarządzać siusiumajtki które do tej pory zamiatały w aptece

    A to wszystko i tak mało ważne wobec niszczenia szacunku prawa, że pewnych rzeczy nie robi się.

  23. ” … skoro doprowadziła ona do tego, że w Kolonii, Hamburgu czy Frankfurcie nad Menem rządzą dziś de facto gangi północnoafrykańskie i bliskowschodnie?”

    Sz. pan K. widzial to na wlasne oczy, czy tylko plecie co slina na jezyk przyniesie?

  24. „Aspirynka lubisz uprawiać hipokryzję co?”

    Kolejny Twoj wpis na kolejnym forum i… znowu nic do rzeczy,
    znowu brak rzeczowych argumentow?

  25. „I nie obrażaj tu polskich posłów i senatorów. Akurat wśród nich nie ma gangsterów, może poza posłami z partii pana Petru.”

    I znowu pan, panie Keller posluguje sie insynuacjami?

  26. W kwestii przedmiotowej, to ciekawy byłby komentarz Gospodyni Blogu od strony nieco bardziej zawodowej.
    Czyli socjologicznej, a konkretnie socjotechnicznej.

    Bo przecież manewr, aby poprzez stanowione prawo, z kieszeni bogatszych dawać pieniądze wszystkim, jednocześnie w tych bogatszych wzbudzając wyrzuty sumienia i poczucie winy na wypadek skorzystania z przysługującego prawa, to niejedyny przykład doktryny władzy opartej na wywłaszczeniu i wyjęciu spod prawa …ofiar wywłaszczenia. W dodatku obarczającej ofiary winą za …swą ofiarność do budżetu.
    Zupełnie identycznie postępuje się w kwestii prawa podatkowego, z zamiarem legislacji uwzględniającej karnie …”obchodzenie” legislacji, czyli korzystanie z przysługującego prawa do podlegania prawu wyłącznie w zakresie jego jurysdykcji.
    Czyli innymi słowy, obwinianie za czyny niezabronione, co w cywilizacji automatycznie oznacza że dozwolone.
    W praktyce „kulturowej” rodzimej władzy, przykładów zarządzania poprzez ideologiczne obwinianie jednych, o rzekomą krzywdę czynioną innym poprzez korzystanie z własnej równości wobec prawa, znaleźć można znacznie więcej.
    Niestety, ta praktyka narastała od dawna, a dopiero ostatnio, po wyborach, jest odruchowym i rutynowym chwytem władzy za gardło obywateli.
    Grunt społeczny tej praktyki tworzyły niemal wszystkie poprzednie rządy wolnej Polski; może brak lub mikrość edukacji socjologicznej społeczeństwa miałby coś na rzeczy w kwestii dlaczego takie sobie rządy wybieramy?
    Co na to nauki społeczne dziś?
    Ukłony.

  27. Nazywanie „Kowalskiego” suwerenem to żart albo kpiny. Gorzki żart.

  28. Ciekawe jakie nowa wladza wymysli metody „kompromitowania” ludzi, ktorzy odwaza sie skorzystac z nadanego im prawa. Jakie tez beda sposoby na identyfikacje tych godnych skompromitowania. Oto rzad niechcacy daje sobie orez do niszczenia osob niewygodnych. Media rzadowe beda co i rusz oskarzac tych i owych o pazernosc i brak wrazliwosci spolecznej. Bedziemy miec liczne afery osmiorniczkowe ku uciesze ludu.

  29. @snakeinweb
    Chciałem wrócić do wątku liczebności partii politycznych.
    Nikt w Polsce nie zabrania przynależności do dowolnej partii. Mała ilość członków wynika z braku zaangażowania społeczeństwa. Kandydatów do sejmu można również zgłosić zawiązując tzw. Komitet Wyborczy Wyborców (przykładem z ostatnich wyborów komitet pana Stonogi).
    Jako pointę zacytuję wieszcza: „Wiela byście mogli mieć, gdyby wam się chciało chcieć”

  30. Nie chcem ale muszem – nawijać Wam tu wszystkim o BIAŁKU.
    Narzekanie na rząd, majestat pana prezydenta Dudy, Jarka i jego ferajnę,
    napadnięte prawo z majestatem trybunalskim, dziennikarzy którym zupełnie pomieszało się w głowach od tego zamieszania – jest pozbawione sensu.

    Trzeba szukać przyczyny tego zamieszania, potem postawić diagnozę, i zabrać się za leczenie.

    Jakie białko spożywamy, takie mamy życie: mądre albo głupie, złe albo dobre, świadome albo nieświadome…..

    Wczoraj portale internetowe, za sprawą podpisanego prawa przez pana prezydenta, pokazano zdjęcia z jego facjatą, czyli boskim obliczem. Moje „bystre” oko zauważyło, że skóra na obliczu prezydenckim grubieje, rogowacieje – martwi mnie to – o takim człowieku, z takimi objawami mówi się, że jest gruboskórny. Dieta, i tylko, nie ma innej możliwości może być przyczyną tej gruboskórności.

    To jest pan prezydent, głowa mojego państwa, jeżeli mam wiedzę, że dzieje się krzywda naszemu majestatowi – mam prawo rozgłaszać to wszem i wobec, bo moje dobro narodowe ulega degradacji. Niech się biorą za robotę; watahy dietetyków, kucharzy, medycyna zainteresuje problemem.

    Złe zjadane białko, o niewłaściwej jakości, w nadmiarze jest przyczyną rogowacenia Waszego kręgosłupa, jak Was ten kręgosłup boli, dla przykładu. Z tej samej przyczyny pojawiają się ludziom narośla skórne, zgrubienia…..

    Nie są znane wszystkie skutki spożywania w nadmiarze białka, może się zdarzyć, że funkcjonowanie mózgu, całego układu nerwowego może
    ulec zakłóceniu, bo przewodnictwo ulega zakłócenia, prądów elektrycznych płynących po naszym ciele….
    Nie mam zamiaru niczego sugerować.

    Białko w życiu człowieka Zachodu, występujące w nadmiarze, pojawiło
    się niedawno, wcześniej zawsze go brakowało człowiekowi. W Polsce
    nadmiar białka pojawił się dopiero po 1990 roku, jak pojawiły się w naszym kraju kapitalistyczne metody produkcji żywności: drobiu, wieprzowiny, wprowadzono pasteryzację mleka, co zaszkodziło białku mlecznemu.

    Wprowadzono wiele bajeranckich posunięć w żywieniu rasy ludzkiej, które doprowadziły do tego:
    zdziczenia obyczajowego,politycznego, społecznego, zdrowotnego/chorób jest coraz więcej, szczególnie mózgowych/.
    Wprowadzenie mechanizacji w rolnictwie też nastąpiło; konia jako siłę pociągową zlikwidowano, o czym się zapomina.

    O białku można bardzo długo rozpowiadać, rzecz jest bardzo złożona,
    jeszcze nie badana przez naukę, bo jest świeżej daty.
    Literatura o białku jest więcej niż skromna, sprowadza się do wiedzy tylko, tak jest w literaturze medycznej podawanej lekarzom: białka należy jeść , dziennie, 1 gram na kg wagi ciała. Jakie są konsekwencje spożywania białka w nadmiarze medycyna, po prostu , nie wie już.

    A ludzie się trują na potęgę.

    Jak pani Małgosia pozytywnie zmoderuje ten tekst , to cdn.?

  31. Gekko, bardzo dziękuję za komentarz.
    Temat, który Pan proponuje wymaga dluższego tekstu. Będę myśleć;)

  32. To pokazuje, że rozdmuchane ego i szafowanie obietnicami, może wpędzić w ślepą uliczkę. Wleźli na Himalaje, zamiast poprzestać na Sudetach – spadanie może być bolesne.

  33. Rząd wycofuje się rakiem z obietnic, którymi zachęcił część wyborców do głosowania na PiS. Zamiast tego wprowadza zmiany ustrojowe, o których milczał w czasie kampanii przed-wyborczej. I tak kochani Polacy zostali zrobieni w konia.

  34. @Miron62
    >> Nikt w Polsce nie zabrania przynależności do dowolnej partii. Mała ilość członków wynika z braku zaangażowania społeczeństwa.

    Nikomu w Polsce nie wolno zmuszać do przynależności do partii politycznej. Według konstytucji są to organizacje dobrowolne. A mała ilość członków wynika z przyzwoitości społeczeństwa. Ogromna większość społeczeństwa od organizacji mafijnych się trzyma z daleka. I słusznie.

    >> Kandydatów do sejmu można również zgłosić zawiązując tzw. Komitet Wyborczy Wyborców (przykładem z ostatnich wyborów komitet pana Stonogi).

    Mogę sobie założyć 1000 Komitetów Wyborczych a niezależnego bezpartyjnego obywatela nie da się w moim i w każdym innym okręgu zgłosić. Polecam uważniejszą lekturę ordynacji wyborczej.

    W komunie też była demokracja bo każdy mógł zrobić Rewolucję Październikową, wprowadzić dyktaturę proletariatu i wstawić siebie na listy kandydatów w wyborach do Sejmu. Nie mówiąc już o tym, że każdy mógł robić karierę w partii. Ale ludziom się nie chciało. Bo jak mówi wieszcz: „Wiela byście mogli mieć, gdyby wam się chciało chcieć”.

  35. Oni po prostu ,są lepsi ,b.moralni,b.patriotyczni,z dobrych domów .
    Mówiac inaczej wyzszego sortu.
    Ten WS uprawnia do pouczania,kwalifikowania,potępiania i udupiania gdy taka potrzeba a czasem wywyższania i nagradzania gdy inna potrzeba polityczna się pojawia.
    Ci co nie wezmą 500 mają szanse na przytulenie.
    Ci co wezmą a mają np 808 zł na osobę zostaną potepieni a ci co wezmą a mają bajońskie 1500 zł na osobę zostaną udupieni.
    Policja ścigac nie bedzie .Wystarczy szeptanka i zdrowa reakcja społeczeństwa.
    W piętkę gonią.
    Lata 2005-7 to były lata doskonałej koniunktury gospodarczej .Lata nadchodzące wprost przeciwnie.Cieńko będzie z realizacją obietnic.
    Przewiduje narastanie szeptanki i zdrowej reakcji społecznej w poszukiwaniu i potępianiu ,a może nawet Udu ,osobników „najniższego sortu” brużdżących w dobrej zmianie.

  36. Aspiryna
    1. Jakie insynuacje? Przecież pan Petru reprezentuje tzw. banksterów, na dodatek głównie zagranicznych. Jeśli twierdzi on inaczej, to niech mnie pozwie o zniesławienie. Chętnie mu wtedy w sądzie udowodnię, że reprezentuje on i jego partia interesy zagranicznych lichwiarzy, a więc gangsterów, jako że definicją gangstera jest „człowiek należący do gangu przestępczego”, a prywatne banki są przecież rodzajem gangów przestępczych, czyli inaczej zorganizowanej przestępczości, i to takiej, która atakuje nie tylko poszczególne osoby czy rodziny, ale nawet całe narody, w tym też, niestety, i Naród Polski.
    2. Faktem jest, że miastami Niemiec czy Francji rządzą dziś de facto gangi islamistów, paląc samochody, rabując a ostatnio także atakując seksualnie: nie tylko w Niemczech, ale także w Austrii, Szwajcarii oraz nawet w Finlandii. Dziś się już tego nie da ukryć – patrz na przykład dyskusja na forum „Polityki”:
    http://www.polityka.pl/forum/1252603,nagonka-na-azylantow-po-sylwestrowych-napasciach-na-kobiety-w-kilku-niemieckich-miastach.thread

  37. Gekko
    To przecież w interesie najbogatszych jest, aby płacili oni możliwie jak najwyższe podatki, a tym samym chronili oni system, w którym władza pozwala im dojść do bogactwa poprzez wyzysk ludzi pracy. Gdyby bogaci choć trochę myśleli, to wymusili by na władzy znacznie wyższe opodatkowanie ich dochodów i majątków. Ale wiemy przecież, że do bogactwa dochodzi się nie pracą, inteligencją albo wiedzą, ale przez przypadek albo korupcję…

  38. @ Małgorzata Sikorska, 8 stycznia o godz. 10:34

    To ja bardzo dziękuję za niezasłużone i jakże uprzejme zobowiązanie, choć nie powiem, że taki komentarz w Pani fachowym wykonaniu, do rzeczywistości, to byłoby na blogach „Polityki” cenne.
    Ludzie się tu miotają w oplątach interpretacji, co się z nimi robi 😉
    Nb. może i jeszcze ciekawy byłby temat gier rodzinnych opartych na takich czy innych socjotaktykach?
    Podobno ostatnio polityka strasznie dzieli rodziny…
    Kłaniam się.

  39. PS Oczywiście w pierwszym zdaniu mojego komentarza podkreślam, że taki komentarz byłby cenny, a nie powiedziałbym, że nie… 😉
    Przepraszam za poślizg stylistyczny.

  40. A ja jednak skorzystam z tych pieniążków. Mam bowiem pewien pomysł, jak je rozsądnie wykorzystać
    Obecnie poszukuję nowej partnerki życiowej. Uroda i status materialny są bez znaczenia. Jest tylko jeden warunek. Musi być zapiekłą ateistką. Cel tego związku jest wyłącznie prokreacyjny. Za pieniądze od naszej kochanej pani premier W RAMACH PROGRAMU 500+, wspólnie spłodzimy wychowamy gromadkę wojujących, złośliwych i wrednych antyklerykałów. Jeżeli jeszcze klika milionów innych młodych i starych par postąpi podobnie, pokojową metodą wypędzimy z kraju watykańskiego okupanta i ich politycznych popleczników

  41. abchaz 8 stycznia o godz. 19:14 1101
    Oni po prostu ,są lepsi ,b.moralni,b.patriotyczni,z dobrych domów .
    Mówiac inaczej wyzszego sortu.

    =========================================
    Domyślam się, że o szanownych Państwa Pisuarów Ci chodzi, Abchazie.

    O nich się mówi, że są szaleni, a nawet, że są szaleńcami. Moim zdaniem należą do tej grupy ludzi, którzy za dużo białka zjadają. Poważnie o tym piszę.

    Jest faktem bezdyskusyjnym, że w obecnej sytuacji żywieniowej człowieka Zachodu to występuje, to nadmierne spożywanie białka. Można to statystycznie wyliczyć, mnie się nie chce.

    To z mojej wiedzy wynika, do tego naukowej. Pozostała część populacji zjada białka mniej i w spokojności żyje.
    Lakonicznie to opiszę, jak to jest z tym szaleństwem z białka się biorącym,
    jest: z tego nadmiaru w ustroju człowieka rodzi się amoniak, wzór chemiczny NH4, posiada. Niezbadane jeszcze są skutki, jakie ta substancja w organizmie powoduje, do Googla odsyłam, między innymi euforię i inne zaburzenia psychiczne. Literatura w temacie jest więcej niż skromna, już o tym pisałem.

    Amoniak może niszczyć komórki mózgowe, podobnie jak alkohol, od etylowego zaczynając. To zjawisko jest trudne do zbadania, nauka nie posiada wystarczających narzędzi, mikroskop z powiększeniem 50 tysięcy razy, to za mało, tu może chodzić o wielkości subatomowe.

    A objawy mamy, nawet w wielkich społecznościach, socjologia dostaje
    wścieklicy z niemocy badawczej w tym zakresie. Wszyscy, którzy mają choć ździebko zdolności do myślenia, zastanawiają się dokąd ICH doprowadzi to szaleństwo, które pozostaje bez odpowiedzi.

  42. Wacław
    Ale nudny jesteś z tym białkiem. 🙁

  43. no jajasne, ma pani felietonistka racje w calej szerokiej rozciaglosci i rozleglej zawartosci swego artykulu, ktory porusza temat o wadze wprost proporcjonalnej do dlugosci zamieszczonegi tekstu oraz ilosci wierszy w nim zawartych. Przeslanie jest proste, donosne i jasno wyartykulowane! Biedny czy bogaty, prosty czy garbaty, brac co wladza raczy dac i geba w kubel, taka jego ac!

  44. Wacławie,
    nie wiem.
    Bezspornych dowodów białkowych brak.Zstępny z veganizmem absolwował maraton w NYC w czasie ok 4h ,amatorskim i podobno niezłym.Lecz parę lat póżniej stawy kolanowe mu puściły.Inny zstępny (jest ich trochę) uzyskał figurę z McDonalds zażerając Big Macki.
    I ciągle studiuje języki orientalne.
    Nic za to nie mogę.
    Pocieszam się,że nic już nie mogę,jak mogę,wraz z moją ,od lat 49,przyjaciółką i żoną
    zarazem (to nie jest oczywiste),przy dobrych likworach,które zapewne potępiasz.
    Mając w pamięci słowa myśliciela Szwejka ,że ‚nigdy tak nie było,żeby jakoś nie było”
    Podejmuję pod kolana.

  45. jakowalski 9 stycznia o godz. 12:11 1109
    ==============================
    Całkowicie się z Tobą zgadzam. Jestem nudny jak flaki z olejem.
    Zabijesz mnie za to, skrócisz o głowę.

    Jesteśmy, tu nas blogowisku POLITYKI bardzo zróżnicowani, we wszystkich możliwych kategoriach, nawet nie warto tego wymieniać.

    Nie mamy innego wyjścia; musimy się wszyscy tolerować, żyć w przymusowej symbiozie, tolerancji…..
    Poszukujemy prawdy, nie potrafimy znaleźć sposobu jak to zrobić, i określić miejsca gdzie ta prawda się znajduje…

    Opisywanie rzeczywistości jest dla mnie nudne, nic dobrego, mądrego nie przynosi, nie przybliża nas do celu … jakim jest prawda.
    Nie dziwi mnie, że moje szukanie w białku Ciebie dziwi. Zwracam ci uwagę, że nasze ciało w 20 procentach składa się z białka, 10% to tłuszcz, woda to 65 procent. Nasz mózg , po połowie składa się z białka i tłuszczu.
    Nasz mózg zużywa 20 procent energii do funkcjonowania naszego jestestwa. Wodór jest tym pierwiastkiem, surowcem, który daje nam życie,
    energię do życia. Podobnie jak benzyna w samochodzie.Wodór nasz ustrój pobiera z tłuszczu.
    Niektórzy mówią, że cukier człowieka napędza. Tak, ale najpierw wątroba musi przerobić cukier w tłuszcz.

    Za nasze właściwości poznawcze, fizjologię, zdolność do myślenia
    – odpowiada białko i tłuszcz. To z białka i tłuszczu jest zbudowana cała sieć połączeń neurologicznych. Ta sieć jest w każdym naszym ustroju porównywalna z siecią połączeń telekomunikacyjnej na całym globie ziemskim.
    Białko i tłuszcz w naszym ciele jest bez przerwy, w każdej sekundzie wymieniane…jeżeli nie dostarczymy do naszego ustroju białka i tłuszczu we właściwej ilości i jakości, to wtedy nasz ustrój będzie podlegał procesowi degradacji biologicznej, również nasz mózg będzie coraz to mniej sprawny.

    A Ty mi tu mówisz, że białko ciebie nudzi. Zastanów się, czy jest to rozsądne?

    Problem białka, jego spożywanie przez człowieka,co do ilości i jakości
    – jest niezależny od nazwy diety, typu. Obowiązują jednakowe prawa
    biochemiczne dla białka, powinno go być w miarę mało i we właściwej jakości, w codziennym spożywaniu, zapasów tutaj nie można robić.

    Żyjemy w czasach, w których ludzie otrzymują białko do jedzenie w stanie zdegenerowanym,białko jest niszczone biologicznie przez przemysł spożywczy. Nigdy tak w historii człowieka nie było.

    To musi mieć swoje konsekwencje. I ma, tylko człowiek nie chce tego widzieć, analizować.

  46. Wacław
    Znów zanudzasz. Człowiek to jest tylko nietrwałe (góra ok. 100 lat, czyli faktycznie niemalże nic z punktu widzenia ewolucji) zjawisko – paczka minerałów (a właściwie pierwiastków) rozpuszczona w mniej więcej połowie typowej wanny wody (H-O-H). Białko to jest tylko rodzaj abstrakcji wymyślonej przez biologów – tak naprawdę to istnieją bowiem tylko cząstki elementarne i pierwiastki – reszta to są tylko tymczasowe konstrukcje, właściwie nie rzeczy a tylko zjawiska (więcej w dziełach lorda Russella).

  47. Wacław
    Ale nie przejmuj się za bardzo tym, co tu do Cię i o Cię piszę… 😉

  48. JK, Abchaz…
    Mogę tylko przeprosić, i przepraszam.
    Posłużę się cytatem. w tej mojej klęsce białkowej:

    ‚Dość często ludzie ……. usiłują pomóc innym. Namawiają, przekonują, propagują i dziwią się, że ich postępowanie jest nieskuteczne. Ono nie może być skuteczne, bowiem ludzie muszą w coś wierzyć, ale w prawdę uwierzyć nie mogą. Adolf Hitler wiedział, że ” Ludzie najłatwiej uwierzą w największe kłamstwo, w prawdę nie uwierzą nigdy”.
    Z pomocą Goebelsa propaganda hitlerowska podająca ludziom największe kłamstwa, dlatego była tak skuteczna i potrafiła ogłupić prawie cały naród.”

  49. Wacławie,
    przykro mi, że odebrałeś mój wpis, żartobliwy i daleki od jakiejkolwiek oceny, jako agresywny i potępiający. Zupełnie nie miałem takich intencji.
    Serdecznie pozdrawiam

  50. „Prawda jest taka ,że ludziska boją się być zdrowi ,ale o choroby to potrafią zadbać , i to jak ”

    „Zdrowy jest niebezpieczny, bo wyjdzie na manifę, a chory to tylko o swojej chorobie myśli, dlatego chorzy to błogosławieństwo dla demokracji… ”

    Abchaz! Niech Ci te dwa cytaty dadzą do myślenia.
    Prawda jest bardzo nieprzyjemna dla człowieka, nawet w czytaniu, słuchaniu, oglądaniu.
    Wiadomo – jak nie ma prawdy, to jest kłamstwo.
    To kłamstwo jest tak wszechobecne, że dotyczy nawet słowa „konflikt”.
    Pomyślałem! Zajrzę do Googla, co on myśli o konflikcie. Konflikt nas tak otacza, dobija, ogarnia – jak wczorajsza mgła w pogodzie.

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjBw_uS86PKAhVI1xQKHTCqCxgQFggsMAI&url=http%3A%2F%2Fwww.businesshouse.pl%2Fszkolenia_artykuly%2Fkonflikty.html&usg=AFQjCNGMHBT7bc1bMaaafAAEzIrMSXGHhw&sig2=tcnunCoxnuuPNkmOySxwZA

    Przeraziłem się! Kłamią ci nasi specjaliści od kłamstwa, którym jest blisko do socjologii, filozofii, politologii…to co jest objawem konfliktu, uznają za przyczynę. Powariowali , czy co?

    Osobiście od 30 lat jestem w takim błędzie dotyczącym „konfliktu”: fabryka wysłała mnie mnie na szkolenie, ponieważ jestem pamiętliwy, do dziś pamiętam słowa wykładowczyni, która nawijała o konflikcie; powiedziała
    — Przyczyną konfliktu między ludźmi są pieniądze. I ja głupi w to uwierzyłem. Dopiero wczoraj, jak zapoznałem się z argumentacją w Googlu zrozumiałem — Duch Święty mnie tam podesłał —w jakim mylnym błędzie żyłem.

    Konflikt nie jest moją profesją, nie raz się o niego potykałem, gdybym znał przyczynę konfliktu, pewnie byłoby mi lżej. Z internetem jestem za pan brat, dopiero od 15 lat. A o tym, dlaczego, i w jaki sposób: byt kształtuje świadomość , dotarło do mojej świadomości dopiero 10 lat temu. Wcześnie, jako stary KOMUCH, wiedziałem, że byt kształtuje świadomość, ze świadomością uległego małpiątka.
    O całe pół wieku za późno – cholera jasna.

    Kochani! Dzięki wiedzy o białku i tłuszczu to się stało.
    Kochani! Białko i wszystkie produkty spożywcze,mające w sobie cukier,
    nazywane węglowodanami – rozwalają nam, naszą zawartość łba/ łeb jest teraz modnym słowem, bo służy do pukania/.

    Żeby było śmieszniej natura to tak sprytnie skonstruowała, że nawet jak nie zajadamy się cukrem, to nasz ustrój potrafi wytworzyć cukier. Cukier nie tylko do odbierania rozumu człowiekowi jest potrzebny,do rozwalania immunologii bardzo się przydaje — spełnia inne ważne funkcje, w naszym ustroju. Musimy trochę owoców, warzyw, klusek, kartofli — jeść, tylko tyle, ile potrzebuje nasz ustrój, żeby nie musiał zgłupieć.
    To samo dotyczy białka.

    Tylko od tłuszcze nie można zgłupieć – nawet wtedy, gdybyśmy się w nim kąpali, od rana do nocy, kąpania naszych wnętrzności to też dotyczy.
    Zachorować z powodu tłuszczu nie można. Gazety, szczególnie dla kobiet, piszą inaczej, bo do ogłupiania te gazety służą, tylko.

  51. Abchaz! Żartobliwie to będzie jak ci opowiem jaki konflikt wpadłem za sprawą muzyki do tego chopinowskiej, na blogu p, Doroty Schwarcman to było, o muzyce tam się rozprawia.
    Przy okazji ostatniego KONKURSU na muzykę Chopina, stało się z moim łbem coś niebywałego, ucha od tej muzyki nie mogłem oderwać, tak mnie zaczęła wzruszać, nie wstydzę się oznajmić, że do łez. Wcześniej tak nie było.

    Z tej miłości do muzyki Chopina – przytuliłem się do blogu p. Dorotki, nawet bez moderacji to było. Do czasu.
    Czar prysł, z tego mojego przytulania, wygłaszania słów zachwytu, opisywania wrażeń, jak mi kapało i w ogóle.
    Jak
    – napisałem, że do wykonawczej maestrii myzuki Chopina jest konieczny właściwy poziom wskaźnika BMI, chciałem wskazać w swojej bezmyślności głupocie, że wykonawca muzyki Chopina powinien być mały, szczupły, mieć prosty kręgosłup, jednocześnie elastyczny.
    Napisałem, że powinien wirtuoz od Chopina pochodzić z Chin, Japonii, Korei
    w ostateczności z Ameryki lub z Kanady, pod warunkiem, że będzie miał pochodzenie genetyczne azjatyckie.

    Bardzo się nie spodobało, to moje myślenie, megalomańskie, i stało się,
    w brutalny sposób zostałem wpędzony, bez prawa powrotu. Podobnie jak stary Morawiecki z Wrocławia do Wiednia, zawleczony na pokład samolotu
    – zostałem potraktowany.

    Teraz powinienem pisać o białku. Wstrzymam się.W obawie, że Państwa
    czytelników oko mogłoby tego nie wytrzymać.

  52. abchaz 9 stycznia o godz. 22:04 1111 Wacławie,nie wiem.
    Bezspornych dowodów białkowych brak
    ========================================
    Abchazie! dowody na białko są.
    W Japonii. Japończycy żrą jak wściekli samo białko, na szczęście rybie.
    Niektóre gatunki mają w sobie tłuszcz, na przykład śledzie…
    Nikt inny na świecie takiej diety nie stosuje… 100 kg ryby na rok, na łebka,
    niemowlaków w to wliczając. Wcześniej Japonia na ryżu stała, i biedował jak cały świat.
    Ryba to białko, do tego delikatne, subtelne.
    Ma swoje mankamenty. Ludzie w Japonii też chorują, od tego nadmiaru białka naczynia krwionośne im twardnieją, i udarów duzo mają..

    Od wprowadzenia silnika wysokoprężnego na łodzie rybackie to się zaczęło.
    Wydajność w połowach ryby wzrosła.
    Przypadek, los tak zrządził.
    I stało się: Japonia została drugą potęgą gospodarczą.

    Japonia straciła drugie miejsce w gospodarce z powodu białka, także. Chiny zjadają go jeszcze więcej od Japończyków, na białko ze świni się przerzucili.
    Od białka świni dostaje się jeszcze większej mądrości, jak od ryby. Pod pewnymi warunkami, musi być dobrze przyrządzone, we właściwych proporcjach z tłuszczem.

    Japończycy są narodem rozkochanym w muzyce Chopina, jak żaden inny naród na świecie. Wszystko wskazuje na to, że to za sprawą białka z ryby się stało.

    Nie tylko w Japonii są dowody na białko.

  53. @Wacek 1(wybacz tę poufałość)

    Japończycy są rozkochani w muzyce Szopena, bo oprócz białka tak jak Polacy mają na fladze jeszcze czerwonko. 🙂

  54. Witold
    Chińczycy też, choć we fladze mają obok czerwonego tylko kolor złoty. 😉

  55. zaproponujcie Glińskiemu by swoje pobory przeznaczył na te 500 dla dzieciaków bo chyba on też jest w tej puli wysoko zarabiających do których się zwraca z apelem o niekorzystanie z nadanego prawa . NO PANIE GLIŃSKI DO DZIEŁA NIECH CZYNY ŚWIADCZĄ O ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SŁOWA

  56. Ciekawe ile osob bogatych sie zastostosuje…

css.php