Która flaga jest najpiękniejsza?

Premier Beata Szydło na pytanie, dlaczego flagi Unii Europejskiej nie są już tłem dla konferencji prasowych rządu, odpowiedziała, że i „posiedzenie polskiego rządu”, i „wypowiedź po posiedzeniu polskiego rządu będziemy realizować na najpiękniejszych, moim zdaniem, biało-czerwonych flagach”.

Pomijając rozważania nad sensem stwierdzenia: „realizowanie wypowiedzi na flagach”, warto zastanowić się przede wszystkim nad znaczeniem tej zmiany tła.

Oczywiście, nie można odmówić pani Premier (ani nikomu innemu) prawa do wyrażania własnych preferencji estetycznych nawet w stosunku do flag narodowych. To jest zresztą całkiem ciekawy temat i warto by się dowiedzieć, które flagi zdaniem pani premier są tylko trochę mniej ładne od polskiej, a które w ogóle są najbrzydsze.

I choć gust pani premier to interesujące zagadnienie, trzeba pamiętać, że symbole narodowe w przestrzeni publicznej (a już zwłaszcza w kontekście politycznym, jakim bez wątpienia są konferencje prasowe rządu) mają znaczenie polityczne, a nie dekoracyjne. Wywieszanie (lub nie) flag jest komunikatem o charakterze politycznym, a nie manifestacją gustu estetycznego. Wskazuje na to z jakimi wspólnotami czy wartościami politycy się utożsamiają, a z jakimi – w przypadku nagłego „zniknięcia” tych symboli – utożsamiać się przestali.

Pani premier oczywiście doskonale o tym wie i nieprzypadkowo nie „realizuje wypowiedzi” polskiego rządu „na flagach Unii Europejskiej”. Tak samo jak nieprzypadkowo polityce zagranicznej poświęciła w swoim exposé zaledwie kilka zdań. W tym kontekście jedynie za niedopatrzenie (przypadkowe niedopatrzenie?) można uznać, że w tym samym wystąpieniu jako źródło finansowania modernizacji kraju  wskazano na… „Po pierwsze środki europejskie.Zrzut ekranu 2015-11-25 o 10.49.42