Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej

30.06.2015
wtorek

Polityka to wojna

30 czerwca 2015, wtorek,

Sobotni zjazd ruchu Pawła Kukiza w Lubinie, a na nim „woJOWownicy” i „armia”. Komentarz Kukiza po pierwszej turze wyborów: „Idziemy całą armią na Polskę” i refleksja na temat „zmasowanego ataku mediów”: „czasami czuję się tak, jakby to były karabiny wycelowane w duszę. Ale kula duszy nie przebije”.

Militarne skojarzenia nie są obce temu kandydatowi na prezydenta. A ponieważ jest on pod różnymi względami dość wyjątkowym (żeby nie powiedzieć: kuriozalnym) aktorem na scenie politycznej, można by założyć, że i takie podejście jest czymś rzadkim. To jednak nieprawda. Nie tylko Paweł Kukiz utożsamia uprawianie polityki z działaniami wojennymi.

Bronisław Komorowski po przegranych wyborach prezydenckich apelował do PO: „Mamy obowiązek przygotować się do wielkiej, demokratycznej bitwy, jaką będą jesienne wybory parlamentarne”. W prasie sympatyzującej z PiS wynik wyborów komentowano: „Tak, to jest Powstanie. Powstanie Polaków, którzy nie mogli już znieść beznadziei, upodlenia i rządów służących – jawnie lub nieco się maskując – obcym interesom”. Rafał Ziemkiewicz w „Do Rzeczy” konstatował: „Kampania wyborcza to wojna, a gdzie wojna, tam muszą być ofiary”. Przykładów na postrzeganie i opisywanie polityki jako konfrontacji zbrojnej jest znacznie więcej.

Jeśli przyjmiemy, że rządzący są skłonni czerpać inspiracje z prac naukowych, możemy uznać, że polska klasa polityczna zaczytuje się w pismach Carla Schmitta, niemieckiego filozofa, politologa i prawnika o kontrowersyjnych upodobaniach (członka NSDAP, który mordy dokonane podczas Nocy Długich Noży uznawał za „najwyższą formę prawa administracyjnego”). Zdaniem Schmitta polityczność opiera się na rozróżnianiu między przyjaciółmi i wrogami, a jej żywiołem jest konflikt, spór oraz walka, w której ofiary są nieuniknione. Podstawą skutecznego uprawiania polityki jest umiejętność odróżnienia sojuszników od nieprzyjaciół. Sprawowanie władzy nie polega na szukaniu kompromisów i debatowaniu, lecz na podejmowaniu przez rządzących arbitralnych decyzji i wygrywaniu bitew.

Jeśli uznamy założenie, że politycy śledzą i inspirują się pracami naukowymi za przejaw zbytniej naiwności, to i tak pożywki dla wojennego podejścia nie brakuje. Wystarczy wymienić niezwykle popularne seriale: „House of Cards”, a przede wszystkim „Grę o tron” – historię, w której polityka, konflikt i walka są nierozłącznie splecione.

Niezależnie od tego, jakie są źródła zamiłowania do „zwierania szeregów” i „maszerowania całą armią” – warto zastanowić się nad konsekwencjami występowania wojennych opowieści w dyskursie publicznym. Naiwne byłoby bowiem założenie, że to tylko hermetyczny język używany przez polityków, których i tak mało kto słucha.

Po pierwsze – to, jak opisuje się innych aktorów sceny politycznej, nie jest obojętne dla sposobu postrzegania przyszłych relacji z nimi. Opozycji nie trzeba kochać, ale można (a nawet trzeba) się z nią dogadywać. Opozycja jest „partnerem”, z którego opinią warto się liczyć, trzeba ją poznać, a następnie dyskutować. W podział na opozycję i koalicję wpisana jest gotowość do rozmowy, a nawet do współpracy.

A czy można się dogadać z wrogiem? Niekoniecznie. Z wrogiem się walczy, można go pokonać lub przegrać z nim, można go zniszczyć lub samemu ulec. W relacji z wrogiem nie ma miejsca na dyskusję. Tu co najwyżej można wzajemnie się zwymyślać i obrzucić błotem. Jak wojna to wojna. Zarówno analizy badaczy dyskursu publicznego (między innymi raporty Obserwatorium Debaty Publicznej), jak i nawet niezbyt uważna obserwacja dyskursu politycznego przez laików pokazują, że radykalizacji w debacie prowadzonej przez polskich polityków nie brakuje*.

Po drugie – język używany przez aktorów sceny politycznej nie pozostaje bez wpływu na to, jak politykę postrzega „publiczność”, czyli osoby choćby w niewielkim stopniu zainteresowane sprawami związanymi z rządzeniem. Brak zaufania do polityków i instytucji politycznych nie jest czymś szczególnym tylko dla naszego kraju, jednak trudno nie zauważyć, że w przypadku Polski jest to wyjątkowo powszechne odczucie.

A kolejne wersje „wojny na górze” z pewnością w budowaniu zaufania nie pomogą. Poza tym obserwowanie „wojujących” polityków daje przyzwolenie do radykalizowania własnych ocen, odczuć i zachowań. W końcu skoro oni mogą „przygotowywać się do wielkiej bitwy” i „maszerować”, dlaczego ja mam nie pójść na wojenkę z sąsiadem zbyt głośno puszczającym muzykę lub z panią kasjerką, która nie dość szybko skanuje ceny produktów? Mówiąc inaczej, skoro politycy są – łagodnie mówiąc – niemili, dlaczego społeczeństwo miałoby być?

 

* O polaryzujących podziałach na „my” i „oni”, coraz częściej opartych na kategoriach symbolicznych oraz emocjonalnych, pisałam we wpisie, który powstał z okazji finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 30

Dodaj komentarz »
  1. Moim zdaniem zachowanie wybranych czyli polityków odzwierciedla wybierających.
    Zachowania polityków z kolei, jak Pani pisze, utrwala i usprawiedliwia chamskie zachowanie społeczeństwa.
    Spirala wrogości, wulgaryzmu i chamstwa się nakręca.

  2. Madry, kobiecy punkt widzenia. Nie naleze do wojujacych o byle glupstwo feministek, ale zgadzam sie z pogladem ze umiejetnosc porozumienia sie, sklonnosc do ustepstw w imie wyzszych racji (tu: dobro panstwa) jest blizsza naturze kobiet. Pomijam wynaturzone wyjatki potwierdzajace regule; takim tez niestety trafia sie decydowac. Mysle tez, ze kobiety majace blizsza naturze hierarchie wartosci, ceniace zycie ludzkie jako najwyzsze dobro oceniaja kazda wojne negatywnie, jako najstraszliwszy sposob rozwiazywania problemow spoleczenstw. Autorka felietonu pisze o walce na slowa, ale ja slysze i czytam o realnych zakusach politykow zeby slowa wprowadzic w czyn.

  3. „Polityka to najwyższa forma sztuki”

    L

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Musi Pani ustalić definicję wojny z red. Żakowskim.

  6. Polskie kobiety winny odbywac zasadnicza sluzbe wojskowa. Przymusowa, 2 data.
    Aby walczyc w konfliktach do ktorych same podzegaja.

    To jest niesprawiedliwe ze polskie kobiety judza i podzegaja do wojny i nawet nuklearnej. Te w polityce i dziennikarstwie. Czyzby sa za glupie by zdawac sobie sprawe ze wieszcza smierc dla wszystkich i zaglade swiata.

    Ogladam taki TVN zdominowany przez polskie gwiazdy makijazu niestety nie inteligencji, lo boze, jak tam nienawidza Putina, nawet za to ze to ze mial dwa sedesy w toalecie. Co za bestia !!!

    Sluzba wojkowa dla kobiet musi byc obowiazkowa i powszechna. Gdyby np gwiazda makijazu pani Justynka spedzila dwa lata w wojsku na poligonach nawet nie na wojnach, zdobyla by niezbedne doswiadczenie co pomoglo by jej pozytywnie i odpowiedzialnie zachowywac sie na ekranie. A ile by zaoszczedzila na makijazu,…. mogla by za te oszczednosci zainstalowac dwa sedesy w swej lazience.

  7. W Polsce nie moze byc mowy o jakims tam patriotyzmie gdy polowa ludnosci kraju (gwiazdy makijazu) nie ponosi odpowiedzialnosci za swe czyny. Wmaluje sie to i czeka na telefon od producentow, dyrektorow Hollywoodu lub na wymarzonego ksiecia ktory pewnego dnia ma pojawic sie na bialym koniu i zabrac do swiata cudow nie z tej Ziemi. W miedzyczasie jednak gwiazdy makijazu pojawiaja sie w polityce i dziennikarstwie, mediach skad podzegaja z determinacja do zawieruch i konfliktow zbrojnych. Liczac na co ja sie pytem ??? ze faceci zostana wciagnieci do wojska beda walczyc i placic zyciem za te makijazowe swietosci, i tracic prace ???. Sprawy poszly za daleko.
    Siedziec w kuchni panienki, do garow i nie odzywac sie bez pozwolenia. Albo przyjac w calosci swe obywatelskie obowiazki miedzy innymi sluzbe wojskowa.

  8. Cóż, jak się jest przy władzy robi się wszystko, by się przy niej utrzymać, czyli wojna ze wszystkimi i udowadnianie, że jest się najlepszym. Walczą wszyscy ze wszystkimi, nawet w sklepie, gdy okazuje się, że akurat na półce znajduje się ostatnia sztuka towaru. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać !! Nie potrafimy wysłuchać drugiej strony, gdyż „ja” wiem najlepiej. Tak dzieje się wszędzie, czy to biuro, rząd, kościół, szkoła, urząd czy w sklepie. Wszyscy chcą być ważni. Poza tym nikt nie chce przyznać się do popełnionego błędu ! A więc wojna trwa w najlepsze.
    Ja widzę tylko jedną opcje poprawy kultury międzyludzkiej – zlikwidować trzeba by internet i telewizję ! Wtedy zaczniemy ze sobą rozmawiać i spokojnie wysłuchać „drugiej strony”.

  9. Był kiedyś w trójce program Marcina Wolskiego „sześćdziesiąt minut na godzinę” a w nim Jacek Fedorowicz prowadził jedną z części audycji: „dyrekcja cyrku w budowie”. No i była to jakaś koszmarna przepowiednia,która zaczyna się sprawdzać w życiu. Niestety!!!
    A rozmowy Kukiza z panią Olejnik wynika:
    1. Kukiza intencją startu w wyborach prezydenckich było przyszłe wejście do parlamentu. Czyli, jeśli go dobrze zrozumiałem, to wcale nie chciał być prezydentem. I dalej idąc tą drogą myślową, zrobił w balona jego elektorat, bo posługując się zdrowym mózgiem, „ukradł” innym kandydatom trochę wyborców, którzy gdyby wiedzieli, że głosują na kogoś, kto nie chce być wcale wybrany oddają potencjalnie nieważny głos, który mogliby dać komuś innemu albo w ogóle nie głosować. Nie wiem jak dla innych, ale jest to według mnie oszustwo.
    2. Kukiz będzie decydował o tym, kto będzie kandydował. Myślę, że nawet sam Albert Einstein nie uznałby siebie za uprawnionego i zdolnego do takiej decyzji, mimo, że ujmując to w sposób delikatny, to Einstein był jednak nieco mądrzejszy od pana Kukiza (grał zresztą na skrzypcach i chyba jedynie muzyka była cechą wspólną Kukiza z Einsteinem, choć myślę, że Kukizowi nie podobałaby się muzyka, którą uprawiał Einstein a Einstein miałby odruch wymiotny słuchając Kukiza… Einstein odmówił też, powołując się na brak kompetencji, bycia prezydentem Izraela). Chyba, że Kukiz jest innego zdania. Nie wiem, może to kiedyś powie. I jeszcze, co do dolnej granicy wieku (25 lat). Tylko ktoś na pozimie pana Kukiza może wierzyć, że 25 latek jest na tyle doświadczony i posiada wystarczającą wiedzę aby tworzyć ustawy (to przecież rola sejmu ale nie wykluczam, że Kukiz tego nie wie). Mam wielki szacunek do ludzi młodych (sam kiedyś byłem młody), dziś jednak wiem jak bardzo przesadzałem jako 25 latek w ocenie mojej wiedzy na wiele tematów. Dodam, że np. w Niemczech (nie zawsze muszą być wzorem ale czasem jest tu coś dość logicznego) aby mieć uprawnienia budowlane do sprawdzania obliczeń statycznych (jestem konstruktorem mostów) trzeba mieć ukończone 35 lat. Myślę, że jednak rządzenie państwem jest jednak bardziej skomplikowane niż obliczanie nośności konstrukcji budowłanych. No chyba, że jest sę panem Kukizem mającym 25 letnich doradców.
    3. Kukiz będąc premierem chce zmienić ustrój Polski. Ciekaw jestem na jaki, bo tego właściwie nie powiedział. Odnoszę wrażenie, że on sam nie wie na jaki…, chyba, że wymyślił jakiś nowy…
    4 i 5. W tym, że Stowarzyszenie Ryszarda Petru może być dla kraju szkodliwe to ma dużo racji, jednak to, że działalność banków jest drapieżna wie chyba każdy myślący człowiek, ale jak na razie są one silniejsze (niestety) nie tylko od pana Kukuza ale i od mocarstw… no ale cóż, Kukiz może wie, jak to zmienić.
    No cóż. „dyrekcji cyrku w budowie” ciąg dalszy. Jednak tragicznym jest fakt, że wyszła ona z ram satyrycznego programu radiowego i zaczyna działać w rzeczywistości.
    Ta cała sytuacja utwierdza mnie w przekonaniu, że demokracja powszechna jest właściwie tragedią. Tylko demokracja elitarna mogłaby zatrzymać paranoję, jaką stały się wybory do parlamentu czy też wybory prezydenta. Wybrano właśnie prezydenta, który powiedział, że modli się do Ducha Świętego o mądrość. To też radze panu Kukizowi…, a może się uda (i jemu i Dudzie).
    Pozdrawiam wszystkich, którzy się chociaż po części zgadzają z tym, co napisałem a tych, którzy uważają mnie z głupka proszę aby mnie nie obrażali.
    Victor Ast
    PS. zauważyłem tu obecność faceta, który już przy okazji komentarzy innego tekstu „strzelał” i uznał, że od 36 lat zbieram w Niemczech szparagi i wiedział nawet, że u jednego bauera. Informuję więc, że szparagi uwielbiam, jednak zawsze je kupuję

  10. ” Kukiz będzie decydował o tym, kto będzie kandydował. Myślę, że nawet sam Albert Einstein nie uznałby siebie za uprawnionego i zdolnego do takiej decyzji, mimo, że ujmując to w sposób delikatny, to Einstein był jednak nieco mądrzejszy od pana Kukiza ”

    Chlopie agitujesz.
    Juz zapomniales i dyktatorze Donku ktory swa osoba ustalal DOZWOLONY poziom inteligencji w Platformie i na kazdym szczeblu dowodzenia krajem. Einstain byl rowniez madrzejszy od dyktatora Donka i z tego powodu nawet by go nie przyjeli do Platformy. Gdzie tam, Donek wypedzil by go z kraju albo wrobil w jakies swinstwo spreparowane przez sluzby.

    Chlopie, pomysl o tym;
    W obecnym systemie na listy dostaja sie TYLKO i WYLACZNIE ci ktorzy swymi osobami nie zagrazaja przewodniej roli swego partyjnego dyktatora. Dlatego Polska i 38 mln ludzi skazani sa na tyranie kilku partyjnych dyktatorow ktorych partie wejda do Sejmu. Co czyni Sejm wogole nie potrzebnym.

    Przy JOW-ch partie beda zmuszone do werborania i nominiwania na kandydatow do walki w JOW-ach NAJLEPSZYCH ludzi. Wtedy ton rozwoju Polski dostanie sie w rece najlepszych a Sejm odzyska niepodleglosc i powage. Nade wszystko obywatel bedzie wiedzial kto go reprezentuje w Sejmie.

    Nie czepiaj pana Kukiza. Tu chodzi o zmiane systemu na system uczciwy i demokratyczny. Bo obecny system jest swinstwem i obelga wobec obywateli.

  11. Ma Pani racje, dodalbym jednak ze politycy, w przeciwienstwie do ich wyborcow, nie traktuja tych swoich zapewnien wojenno-militarnych powaznie, najczesciej nie maja problemow ze zmiana politycznych przekonan, zaprzyjaznienia sie z wrogami, wejscia w faze wrogosci z dotychczasowymi przyjaciolmi, w zaleznosci od tego co uznaja za oplacalne.

  12. @axiom1, własnie o czyms zupełnie przeciwnym pisałam. Teraz zachodzę w głowę jak ci nie wstyd pisać takich żenujacych treści o kobietach, chyba że to prowokacja.
    Swego czasu zwróciłes na siebie uwagę swoja niechęcia do osób homoseksualnych, teraz czytam życzenia o powrocie pań do garów; czy nie masz wrażenia że nie przystajesz mentalnie do czasów w których żyjemy?

  13. żabka konająca
    Widac ze selektywnie wybierasz a reszte ignorujesz.
    Jezeli gwiazdy makijazu zajmuja sie polityka to rowniez powinny odbywac zasadnicza sluzbe wojskowa. Bat, musztra i kombat dobrze by im zrobily. Tu nie ma zadnej zlosliwosci tylko wymog odpowiedzialnosci.
    Mamy coraz wiecej gwiazd makijazu w polityce i coraz glosniej wrzeszcza za wojna.
    Powinny placic za swe szczucie.
    Wezmy chocby gwiazdy makijazu piszace w Polityce. Bebny wojny sie grzeja ale ani Kwiatkowska, ani Wilcak ani Prus nie zglosza sie do wojska. Ani nie wysla do wojska swoich chlopow ani dzieci, wykreca sie lapowkami i znajomosciami. Licza ze inni beda walczyc, ze PAN z Ameryki ich obroni a one dalej beda podzegac., szczuc rozprzestrzeniac rusofobie. Co gorsze na bazie klamstw i znieksztalcen.
    Powyzsza trojka nigdy nie opublikowala tu nic uczciwego.
    Natomiast pedalstwo to zupelnie inna sprawa. Propagowanie pedalstwa jest spiskiem przeciwko cywilizacji. Ci co w tym pomagaja sa mentalnie nie odpowiedzialni.

  14. Ej @Axiom, Axiom, popadasz w skrajnosci. Jak nie gary to musztra, najlepiej pod głównodowądzacymi rodzaju męskiego. A mi się czasem wydaje że panie które wymieniłeś, a także inne dziennikarki radiowo-telewizyjne zachowują sie dokładnie jak ich poprzedniczki z ubiegłych stuleci. Spolegliwie, zgodnie z oczekiwniami mężczyzn, a w głębi duszy straszy strach przed wykluczeniem. Przeczytaj preambułe do konwencji przeciwko przemocy, znajdziesz tam przyczyny niższego statusu kobiet zarówno wspóczesnych jak i ich poprzedniczek. Zdecydowna większośc kobiet jest wroga polityce siły, jak nie wierzysz to sprawdz pośród znajomych ci niewiast.
    Wypowiedz w temacie spisku przeciko cywilizacji umiejscawia cie w XIX-wiecznych pogladach na ten dramat i myslę że nie będziemy przenosili tu dyskusji sprzed kilku lslat.

  15. żabka konająca
    3 lipca o godz. 8:46 745
    Ja wspieram rownouprawnienie kobiet, wszedzie,…w polityce jezeli maja wymagane kwalifikacje, wojsku na pierwszych liniach frontu i w kopalniach w pracy pod ziemia. I w biznesie rowniez choc w biznesie kobiety czesto chca cos wygrac przy pomocy dupy.
    Ach,… nie tlumacz ze ktos im kazal, bzura, wymieniona trojka jest po prostu wsciekla i nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci za swe judzenie.
    Za przyczyne nizszego statusu kobiet winne sa kobiety. Im bardziej sa poniewierane tym bardziej to lubia. Przykladem jest status kobiety w kk. Kobieta w kk jest zerem i co … i bardzo to lubi. Nawet fanatycznie co w Polsce widac.
    I niestety kobiety daja w ten sposob sygnal a nawet prowokuja bo jezeli kk moze nimi poniewierac to inni rowniez.

  16. victorast
    1 lipca o godz. 18:14 740
    Miałem awarię internetu i dlatego z dużym opóźnieniem komentuję.
    Chodzi mnie o punkty 4 i 5. „W tym, że Stowarzyszenie Ryszarda Petru może być dla kraju szkodliwe to ma dużo racji”
    Wg mnie racji nie ma , bowiem nikt nie jest w stanie z dość dużym przybliżeniem ocenić jakie skutki gospodarcze dla Polski miało by wdrożenie propozycji programowych tego ugrupowania. Straszenie Petru w mediach wynika z dość oczywistego faktu, że zarówno media pro PO’ skie i pro PiS ‚owsie biją w Petru bo on im zagraża (PO zabrać może sporo głosów , a PiS nie ma żadnych szans by wejść z nim w koalicję (i tez trochę głosów może stracić). Przypomina to dokładnie straszenie liberalizmem gospodarczym PO w 2005r stosowanym przez PiS. Tam też miało to wypompować pieniądze z kieszeni Polaków za granicę i do kieszeni milionerów. Potem PiS wziął Gilowską na ministra , a ta ten system liberalny zaczęła wprowadzać i nic z tego co zapowiadano się nie zdarzyło.
    Na dokładkę Petru nie ma szansy by rządzić samodzielnie, a w koalicji bardzo trudno radykalne reformy wprowadzić. Zagrożenia nie ma więc żadnego. Na dokładkę to ten Petru w swym PR mówi o sprawach bardzo istotnych dla gospodarki, a mianowicie o stabilności przepisów (bez tego nie da się skutecznie gospodarować. W Polsce po 1990 roku przepisy Vat zmieniano 500razy!!!, jak na tak niestabilnym gruncie przewidywać zwrot włożonychj pieniędzy?)

  17. @axiom 3 lipca o godz. 12:11, ja nie mialam awarii, brakuje mi czasu na sledzenie wpisow.
    Umowmy sie co jednego – zadnych ordynarnych slow we wpisach; jesli zgodzisz sie na te propozycje, mozemy podyskutowac. I zeby bylo latwiej, wyobraz sobie ze nieanonimowo stoisz twarza w twarz z innym czlowiekiem.

  18. żabka konająca
    4 lipca o godz. 19:05 748
    Musisz wykalibrowac swa herarchie waznosci.
    Zadna ilosc bluzgow nawet nie zrownowazy szczucia i podzegania do wojen i nienawisci narodowosciowych. Co gorsze na bazie klamstwa i przkretow rzeczywistosci.
    Co jeszcze gorsze polskie gwiazdy makijazu nawet nie sluza w wojsku i pozbawiaja sie mozliwosci uczestniczenia w zawieruchach do ktorych podzegaja i judza.
    Takie zachowanie jest wrogie ludzkosci i absolutnie nie do zaakceptowania.

  19. W porzadku @axiom, sprobujmy na tym blogu doswiadczalnie udowodnic teze ze mozna sie dogadac. Czy wyrazasz zgode na „gotowość do rozmowy, a nawet do współpracy”? (cytuje autorke). Zakladam, ze nasze poglady na temat kobiet i homoseksualistow sa skrajnie przeciwne i z tych pozycji startujemy, nie powtarzajac argumentow ktore juz padly. Na poczatek proponuje swoja hierarchie zagrozen dla ludzkosci, na niektore nie mamy raczej wplywu, inne z kolei sa wynikiem ludzkich dzialan:
    kataklizmy przyrody
    epidemie chorob nieuleczalnych
    epidemie chorob uleczalnych jedynie dla bogatych i niekatolikow (tu mysle o AIDS)
    glod
    wojny
    Czy to co napisalam powyzej jest do zaakceptowania?
    Do udzialu zapraszam wszystkich chetnych blogowiczow; uwaga @axiom, to moze potrwac, nie obiecuje ze bede pisac codziennie

  20. żabka konająca
    5 lipca o godz. 22:42 750
    Njawiekszym zagrozeniem dla ludzkosci jest polski wasal, warchol, naturalny cham i podzegacz i oczywiscie katolik. I niestety wiekszosc polskich
    kobiet w polityce i mediach sie do tej grupy kwalifikuje.
    Duza czesc winy za to ponosi wielki pan poskiego wasala, amerykanski imperialista. Bo stwarza pozory bezpiecznestwa dla swych polskich wasali. Realia sa jednak takie ze w wyniku zawieruchy do ktorej polski wasal podzega z determiancja jego amerykanski pan rowniez padnie i zycie na Ziemi zostanie zniszczone. To juz 25 lat polityki wscieklego psa i paskudnie podlej swini wobec wschodu. Czas zdac sobie sprawe z konsekwencji.

  21. żabka konająca
    To jest wzor dla polskich gwiazd makijazu w polityce i mediach.
    https://www.youtube.com/watch?v=a66K1Ng_rKY
    Niestety ta dzicz nie jest w stanie tego zrozumiec.

  22. @axiom, zacznijmy od wspolnego zrozumienia terminu „zagrozenie dla swiata”, czyli takiego stanu kiedy zycie biologiczne czlowieka, zwierzat i roslin nie jest mozliwe. Osobnym zagadnieniem jest upadek cywilizacji, ale tu czlowiek z uwagi na swoje zdolnosci przystosowawcze potrafi zaadoptowac sie do nowej rzeczywistosci.
    Z twoich wpisow wynika, ze zgadzasz sie ze wojna jest jednym z zagrozen dla ludzkosci, i tu juz osiagamy porozumienie, rozumiem ze pozostale wymienione przeze mnie niebezpieczenstwa tez nie budza twojego sprzeciwu. Znajduje rowniez pewne zlagodzenie twojego stanowiska w sprawie odpowiedzialnosci „gwiazd makijazu” w podzeganiu do wojny, jakby cien mezczyzny w okresleniu „polski wasal, warchol, naturalny cham i podzegacz i oczywiscie katolik.” Czy ja sie myle; czy te opowiedzialnosc mozna rozlozyc na obie plcie a jesli tak, to w jakich proporcjach.?
    W kwestii poleconego linku: mysle ze wiekszosc Polakow jest w stanie zrozumiec idee pokoju na swiecie, majac w pamieci historie wlasnego kraju.
    Ps. czy uczynimy przedmiotem dyskusji rowniez sztuke makijazu i stosownego ubioru; pytam z uczciwosci, bo szanse sa nierowne.

  23. ” W kwestii poleconego linku: mysle ze wiekszosc Polakow jest w stanie zrozumiec idee pokoju na swiecie, majac w pamieci historie wlasnego kraju.”

    Ja mysle ze polskie gwiazdy makijazu w polityce i mediach nie maja o tym zadnego pojecia. Wogole nie posiadaja ani wizji ani swiatopogladu. Widza sie natomiast w roli wasala w kagancu i na smyczy trzymanych przez pana z ameryki. Gotowe na polecenie „bierz”,,,… Niestety tak jest. Odnosi sie to rowniez do reszty polskich tzw politykow.

    Tu nie ma spekulacji, nikt w Polsce nigdy nie slyszal o projekcie New American Century. Zadna z polskich gwiazd makijazu w polityce i mediach sie siega nawet do paznokci Helga Zepp-LaRouche.

    I nawet nie znaja historii swego kraju. Kilka dni temu polska dzicz zniszczyla pomnik zolnierzy sowieckich w Nowej Soli. Prezydet miasta to organizowal.

    Nowa Sol to tereny zdobyte przez sowietow, zabranie niemcom za cene tysiecy poleglych zolnierzy i wysilku rosyjskich dzieci pracujachh w fabrykach zbrojeniowych i oddane Polsce BEZPLATNIE. 40% polskiego terrytorium pochodzi wlasnie z darowizny. To tereny zdobyte na niemcach i oddane Polsce.

    Niszczac teraz pomniki polska dzicz wskazuje ze chce sie pozbyc 40% terytorium Polski. Zdrajcy i tyle. Lekarz pediatra nawet nie zdolala sie ustosunkowac do tego aktu barbarzystwa. W Washingtonie jeszcze nie napisali dla niej przemowienia.

  24. Today at 3:27 AM
    @axiom podzielam twoje oburzenie. Niszczenie pomnikow, dewastacja cmentarzy są przejawem zaślepienia i nienawiści, próbą zafałszowania historii i wzniecania antagonizmów pomiędzy narodami. Myślę że zwykli Rosjanie oceniają ten bezmyślny wandalizm jako rażącą niewdzięczność i to nie wróży dobrze naszym przyszłym relacjom z sąsiadami.
    Niezaleznie od naszej reakcji na to wydarzenie, bardzo prosze nie wprowadzaj nowych watkow bo rozmywaja zasadniczy temat porozumienia. Piszemy o kobietach jako zagrazajacych ludzkosci poprzez podzeganie i o ogole kobiet ktore „…im bardziej sa poniewierane tym bardziej to lubia…”
    Bez urazy, ale czy nie znajdujesz absurdu w stwierdzeniu o zagrozeniu ludzkosci przez kilka dziennikarek, politykow rodzaju zenskiego w sytuacji kiedy prawdziwe (moze nie wszystkie) kataklizmy zostaly zdefiniowane, a ty nie protestujac wyraziles w moim mniemaniu zgode na taki katalog. Niezaleznie od urazy, wedlug mojej opinii mężczyzni w drodze do kariery są o wiele bardziej bezwzględni i cyniczni; nie szukaj daleko, wstarczy kolejny numer Polityki. Mysle ze obowiazkem odbiorcow mediow jest samodzielne myslenie, poparte jako taka wiedza i tu wiekszosc blogowiczow prasy spisuje sie, fakt ze dziennikarze ze swoim brakiem obiektywizmu tego nam nie ulatwiaja. Czyli wybor tresci i ocena nalezy do ciebie, a ze zupa byla…, czyli makijaz i stroj nieadekwatny, wybacz @axiom ale to tylko damscy bokserzy tak reaguja.
    Chyba czas na przerwe zebys przeczytal, ochlonal i komentujac nie poddal sie emocjom jakie przypisalam wandalom we wstepie tego wpisu.

  25. Tak sie zastanawiam czy nasza dlasza rozmowa ma sens, bo przeciez znamy sie nie od dzisiaj, a ty zawsze miales skrajne poglady.

  26. wyglada na to, ze kolega @axiom padl na polu walki czyli porozumienia a moze nawet zostal zbanowany biedaczek

  27. Zabko, nie przepadlem, nie padlem a walki nie bylo. Mam juz dosc ‚polskosci’. Lepiej zapomniec o tym dziwnym, dzikim i egzotycznym karaju nad Wisla.

    Czytam i oczom nie wierze. W tej dzikiej krainie ekonomicznych kanibali facet wsiada do autobusu. Idzie do kasownika skasowac bilet, kasowniek jest zepsuty innego nie ma. Autobus rusza, wstaje kanar i spisuje faceta za jazde bez biletu. To juz jest swinstwem. Facet odmowil placenia kary, byl areszt, sprawa poszla do sadu. I juz przez 3 lata sie ciagnie w sadach. Wyksztlcony motloch, prokuratorzy i sedziowie i kanar ciagna te sprawe juz przez 3 lata !!! Koszta tej orgii zloczynstwa przekraczaja mozliwa kare za jazde bez biletu tysiace razy !!! To jest mozliwe tylko w kraju dzikim zamieszkalym przez dzikusow i podlych ekonomicznych kanibali. Nawet ynteligencja nie protesuje przciwko takim wydarzeniom. Bo polska ynteligencja jest na poziomie motlochu. Poprzednio czytalem o sprawach za 4 grosze, 6 groszy, za kamyk przydrozny i za galazke z lasu.
    Poweyzej pisalem co ten motloch wyrabia na scenie miedzynarodowej prowadzac polityke wscieklego psa i paskudnie podlej swini, prowadzaca do napiec, wrogosci i wojen. To kosztuje Polske setki miliardow zl rocznie.
    A polskie gwiazdy makijazu w polityce i mediach wnosza podlosc, wrogosc, szczucie, podzeganie i dzikosc na najwyzsze wyzyny,… ale w wojsku nie sluza.

    Tak wiec postanowilem nie utrzymywaj juz wiecej kontakotow z dzicza. Od dzis nawet do moich psow nie bede juz mowil po polsku.

  28. wiesz co @axiom, ja czesto miewam podobne odczucia, co przypomina mi tekst autorskiej piosenki Amy Winehouse „Rehab” (tu: odwyk)
    „facet pyta: – co Pani tu robi?
    Amy: – wlasciwie to nie mam pojecia…”
    Czyli, jak mawial moj ojcie na pozegnanie – bywaj.
    Ps. zeby zadoscuczynic wewnetrznej wrazliwosci i poczuciu sprawiedliwosci pomagamy tu bezdomnym zwierzetom. Ale mowimy do nich po polsku.

  29. Moim zdaniem psychika Kukiza nie wydzierży do wyborów. Nie będzie mógł znieść gasnącego poparcia. No i ta jego wiara w zbiorową mądrość narodu – dziecinada.

  30. Witam serdecznie,

    Bardzo trafne spostrzeżenia na temat Pawła Kukiza. Ten człowiek niestety nie urodził się do budowania ale do burzenia. Moim zdaniem nie dostanie się do parlamentu po jesiennych wyborach. Pisałem o tym jeszcze jak miał 20 % poparcia w swoim artykule
    http://www.biegunwydarzen.pl/dlaczego-kukiz-skonczy-jak-lepper-i-palikot/

    Pozdrawiam
    Alexander M

  31. Byle w „ofiarach” nie było nas statystycznych i przysłowiowych Kowalskich. Bo zawsze się tak kończy.

css.php