Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej Punkt S - Blog socjolożki Małgorzaty Sikorskiej

11.01.2015
niedziela

WOŚP i Caritas; katolicy i lewacy; „wygrani” i „przegrani”; „Polska solidarna” i „Polska liberalna” itd. itp.

11 stycznia 2015, niedziela,

Posługiwanie się podziałem „my” i „oni” jest dla ludzi czymś naturalnym. Dowiodły tego znane eksperymenty nad tzw. „grupą minimalną”. Dowodzi tego obserwacja życia społecznego. Czy jednak ten naturalny mechanizm nie jest nadużywany w polskim dyskursie publicznym? Mam wrażenie, że tak, a tworzenie opozycji WOŚP versus Caritas jest tego kolejnym przykładem.

Na początku lat 70. zespół psychologów pod kierownictwem Henriego Tajfela przeprowadził eksperyment w tzw. paradygmacie „grupy minimalnej”. W oryginalnej wersji eksperymentu (który następnie był wielokrotnie modyfikowany) badani na podstawie wyniku rzutu monetą – a więc zupełnie przypadkowo – zostali podzieleni na dwie grupy: wielbicieli malarstwa Kandynsky’ego lub Klee. Uczestnicy eksperymentu doskonale wiedzieli, że podział był całkowicie losowy, a twórczość obu malarzy była im mocno obojętna.

Mimo tego sam fakt zostania przydzielonym do jednej z grup powodował, że badani – przyznając fikcyjne wypłaty – preferowali członków własnej grupy i deprecjonowali członków grupy „obcej”, a jednocześnie starali się uwypuklić różnice między dwiema grupami. Dlaczego tak robili? Na to pytanie dostarcza odpowiedzi teoria tożsamości społecznej sformułowana przez Tajfela i John Turnera. Zgodnie z nią celem deprecjonowania grupy, do której się nie należy, jest potrzeba budowania własnej pozytywnej samooceny.

Lubimy o sobie dobrze myśleć, a dobrego samopoczucia (tego „myślenia o sobie dobrze”) dostarcza nam właśnie przynależność do grupy, którą oceniamy pozytywnie na skutek porównywania się z grupą „obcą”, którą deprecjonujemy. Inni psychologowie Michael Hogg i Barbara-Ann Mullin* zwrócili uwagę na to, że pozytywna tożsamość społeczna jest sposobem na radzenie sobie z niepewnością. Im mniej pewnie, mniej bezpiecznie się czujemy, tym bardziej jest nam potrzebna przynależność do pozytywnie ocenianej grupy własnej.

Co to ma wspólnego z opozycjami umieszczonymi w tytule tego postu? Co ma to wspólnego z narastającym hejtem dotyczącym WOŚP-u?

Zacznijmy od tego, że choć wymienione wyżej przeciwieństwa są całkiem współczesne, to skłonność Polaków (a może i nie tylko Polaków, ale akurat o nas chcę tu pisać) do dzielenia świata na dwie mocno skontrastowane, a nawet więcej – wrogie wobec siebie grupy – wcale nie jest nowym zjawiskiem. Jak pokazywał Andrzej Leder w szeroko komentowanej książce „Prześniona rewolucja. Ćwiczenia z logiki historycznej”, podział na chłopów i panów (przy wyjątkowo słabej trzeciej grupie – mieszczaństwie, w dodatku w dużej części tworzonej przez Żydów, czyli kolejną grupę postrzeganą jako „obcą”) utrwalał u tych pierwszych poczucie krzywdy i brak zaufania do osób spoza własnej grupy, mściwość zmieszaną z fascynacją, radość z cudzego nieszczęścia, a u tych drugich wzmagał poczucie wyobcowania i wyjątkowości (mit odrębnego „narodu szlacheckiego”, „narodu sarmatów”) oraz pogardę dla wszystkich spoza własnej klasy.

Szczególna skłonność Polaków do patrzenia na świat społeczny jako spolaryzowany obszar zmagań „dobra” (reprezentowanego przez grupę własną) i „zła” (utożsamianego z „obcymi”) ma – zdaniem Ledera – korzenienie w tej opozycji. Jej rezultatem są także: „miłość do skrzywdzonych razem ze mną” oraz „nienawiść, pogarda dla krzywdzicieli”. Dokładnie to, o czym pisali wymienieni wyżej psychologowie, choć ich obserwacje dotyczyły znacznie bardziej „trywialnych” linii podziału.

II wojna światowa i okres PRL przeorały porządek społeczny. Jednak to, co powstało, ponownie opierało się na spolaryzowanych podziałach. Jak pisze Anna Giza w książce „Gabinet luster. O kształtowaniu samowiedzy Polaków w dyskursie publicznym”: „Nowe społeczeństwo [na początku PRL – M.S.] budowane było na na jawnie podsycanych konfliktach i celowym antagonizowaniu <<klas społecznych>> (burżuazja i obszarnicy versus robotnicy i chłopi) oraz grup etnicznych, przede wszystkim Polaków i Żydów”. Jak zauważa Leder, miejsce po szlachcie i ziemiaństwie zajęli tradycyjnie uznawani: ksiądz, policjant oraz wójt, a także nowi „panowie”: dyrektor PRG, sekretarz partii, przewodniczący rady narodowej. Wraz z krystalizowaniem się opozycji dołączył kolejny podział – na władzę, czyli „onych”, oraz resztę społeczeństwa.

Czas po 1989 roku to festiwal podziałów, i to w dodatku coraz częściej podziałów symbolicznych, nieopartych na realnych kategoriach, takich jak np. pochodzenie społeczne (chłopi versus panowie) czy narodowość. O ile podziały na „Polskę solidarnościową” i „postkomunistyczną” czy na „wygranych” i „przegranych” („wykluczonych”) osadzone są jeszcze w konkretnych działaniach podejmowanych przez ludzi (byli w opozycji, podzielali jej poglądy lub nie) czy w sytuacji ekonomicznej, o tyle podziały na „Polskę solidarną” i „liberalną”, „Polskę narodowo-katolicką” i „liberalno-europejską” (według kategorii proponowanych przez Ireneusza Krzemińskiego) czy podział na tych, którzy wierzą, i tych, którzy nie wierzą w zamach – odwołują się już jedynie do symbolicznych kategorii spopularyzowanych w dyskursie publicznym.

W ostatnich latach w tak spolaryzowany obraz rzeczywistości wpisany został kolejny czysto symboliczny podział na zwolenników i przeciwników WOŚP, wyostrzony w opozycji między tymi, którzy wspierają Orkiestrę, i tymi, którzy wspierają Caritas.

Akcja charytatywna, która wydawała się neutralna światopoglądowo – chodzi przecież o zbiórkę pieniędzy na sprzęt medyczny, który będzie służył wszystkim potrzebującym – jest coraz częściej przedstawiona jako przedsięwzięcie, wobec którego trzeba zająć zdecydowane i jednoznaczne stanowisko: albo je popierać, albo opluwać.

A najsmutniejsze jest to, że – jak podkreśla Anna Giza: „Jeśli istnienie podziałów społecznych należy do wiedzy wspólnej, to może stać się ono realną siłą dzielącą społeczeństwo, petryfikującą pęknięcia i różnice, wyolbrzymiającą je czy wręcz tworzącą”. I rzeczywiście, zaprzyjaźnieni wolontariusze, którzy uczestniczą w WOŚP-ie od kilku lat, w tym roku spotykali się z wyjątkowo dużą niechęcią, a czasami i wrogością. Widać, że czysto symboliczny podział, nieodwołujący się do rzeczywistych kategorii, zaczyna funkcjonować na realnym poziomie działań podejmowanych przez ludzi, którzy czują się w obowiązku, aby być ALBO za Orkiestrą, ALBO za Caritasem.

Więcej na ten temat można znaleźć np. w książce Michała Bilewicza pt. „Być gorszymi. O reakcjach na znaczenie statusu grupy własnej”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Stary podział romantycy-pozytywiści.

    Choć niektórzy widzą tu jeszcze starszy podział Platon-Arystoteles

  2. Katolik prezydent RP Komorowski dziś zaapelował, aby popierać ateistę Owsiaka, na apel odpowiedziało z dwadzieścia milionów katolików, mocno wspierając Orkiestrę. „Polityka” manipuluje i gra na emocjach, cóż, zamiast się cieszyć, trzeba skłócać. Tylko tyle „Polityka” umie?

  3. @takei-butei Nie wiem czy Pan/Pani rozróżnia blog na serwisie Polityki od tekstów redakcyjnych. Ten pierwszy jest zupełnie niezależny od tych drugich. Tekst dr Sikorskiej nie ma nic wspólnego z redakcją pisma. Pani dr Sikorska musi zatem jątrzyć, manipulować i grać na emocjach na własny rachunek. Wydaje się jednak, że skoro w każdym tekście, nawet tak merytorycznym jak ten, widzi Pan/Pani przejaw manipulacji, musi Pan/Pani być idealną ilustracją dla takich dychotomii kształtujących dyskurs. Jak widać one idą dalej. Nie tylko pozwalają kształtować tożsamość, ale także wpływają na procesy poznawcze. Stając po jednej stronie, zacztnamy widzieć świat takim jakim widzi go właśnie nasza grupa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Obrona Owsiaka powiela dokładnie wzorce „Trybuny Ludu” czy „Żołnierza Wolności”, które unosiły się oburzeniem na „agentów międzynarodowego imperializmu” miotających „oszczerstwa” na Ludową Ojczyznę – ale starannie unikały zacytowania, jakie to konkretnie „oszczerstwa”, by ich czytelnik przypadkiem nie miał okazji się zastanowić – a może coś w tym jest? Z wrzasku propagandystów dowiedzieć się można tylko tyle, że jacyś źli ludzie pomawiają Guru, ale że ci „źli ludzie” to sąd RP, który rozważał bardzo konkretne zarzuty i uznał je w świetle dokumentów za zasadne, a tym bardziej, że Owsiak ewidentnie na procesie kręcił i odmawiał dostępu do ksiąg swych rzekomo „stuprocentowo transparentnych” przedsięwzięć – o tym ani dudu! Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać, gdy po lawinie tej propagandy pani Ochojska broni Owsiaka argumentem „przecież zarzuty wobec niego są bardzo ogólnikowe, nikt nie umie wysunąć konkretnych oskarżeń”. Cóż, życie w matriksie jest bardzo wygodne.”

  6. Z pewnoscia opisany mechanism samowzmacniania I utrwalania sie podzialow odgrywa niebagatelna role, ale zeby zadzialal, wpierw ktos musi zdefiniowac linie podzialu. Bez zdefiniowanej linii, ktora ma dzielic, mechanism sam z siebie nie zacznie dzialac…

    Dlatego, choc tekst Pani MAlgorzaty Sikorskiej ma znaczenie, to jednoczesnie sprowadza sie wylacznie do wyjasnienia, jak to sie dzieje, ze na linii Owsiak I WOSP kontra “reszta swiata” jest coraz ostrzej. Natomiast calkowitym milczeniem skrywa powody I przyczyny, dla ktorych jest coraz ostrzej I coraz bardziej brutalnie I coraz bardziej bezsensownie.

    Nie twierdze, ze mam na pewno racje, niemniej wydaje mi sie, ze rozumiem o co chodzi I dlaczego atak kosciola katolickiego (Caritas powinnismy rozumiec wlasnie jako kosciol katolicki) narasta…

    Popatrzmy jak to sie dzialo, zeby zrozumiec o co naprawde chodzi.

    Gdy 23 lata temu Jurek Owsiak, wtedy prowadzacy mlodzierzowy program o rock’n’rollu w telewizji, wpadl na pomysl Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy, jesli nie caly kosciol katolicki go wspieral, to przynajmniej, jak dobrze pamietam, bylo sporo ksiezy popierajacych go I idee mlodziezowej zbiorki na cel dobroczynny. Orkiestra odniosla niespodziewany sukces I w jego konsekwencji ilosc ksiezy publicznie popierajacych Orkiestre zaczela sie w nastepnych latach szybko zmniejszac. A za to zaczela rownie szybko rosnac liczba glosow krytycznych.

    I co te glosy krytyki mowily spoleczenstwu?

    Przypomne. Krytyka przez niemal 20 lat dzialania Orkiestry skupiala sie na ideologii I coraz bezwzgledniej, coraz brutalniej, coraz bardziej absurdalnie atakowala slynne owsiakowe ROBTA CO CHCETA …

    Nie bylo jak ugryzc Owsiaka, bo krytyka odbijala sie od pozytywu jakim dla wszystkich bylo uczestnictwo w Orkiestrze I dobre uczucia jakie to uczestnictwo budzilo we wszystkich. Nawet przeniesienie ognia krytyki na Przystanek Woodstock spelzlo na niczym, osmieszone kolejnym organizacyjnym majstersztykiem Jurka Owsiaka.

    Zapmietajmy, ze pierwsze 20 lat narastajacych atakow I samoosmieszania sie kosciola katolickiego, ktory nasylajac na Owsiaka ksiedza Oko potwierdzil, ze to on jest organizatorem I zakulisowym manipulatorem, bylo atakami wyprowadzanymi z POZYCJI IDEOLOGICZNYCH… Zapamietajmy.

    Bo nim wroce do glownego watku, trzeba “zalatwic” sprawy finansowe…

    DLaczego kosciol katolicki wogle, lub niemal wogle nie poruszal spraw finansowych akcji Jurka Owsiaka? Dlaczego wogle, lub niemal wogle nie bylo I nie ma wypowiedzi o efektach charytatywnej zbiorki pod tytulem Wielka Orkiestra Swiatecznej Pomocy?

    Odpowiedz na powyzsze pytania pojawila sie w zeszlym roku, pod postacia raportow finansowych zlozonych przez organizacje pozytku spolecznego, prowadzace zbiorki pieniezne na cele charytatywne. Nota bene jest to jedyna dobra rzecz, ktora zawdzieczamy aferze Fundacji Macius. Zmiane prawa ktora naklada obowiazek sprawozdawczy, dzieki czemu rowniez wszystkie Caritasy zostaly zmuszone pod grozba zamkniecia dzialalnosci, do ujawnienia sprawozdan. Szok! Bo poza jedynym Caritasem diecezji Lodzkiej, ktory niemal nic nie zebral, pozostale, zbierajace od paru do kilkudziesieciu milionow zlotych publicznych pieniedzy, wykazaly “koszty administracyjne”, czyli to co same przejadaja, pod nazwa “koszty administracyjne”, na podtrzymanie dzialalnosci. Pensje, premie, dodatki I inne koszty dzialalnosci, wykazane w sprawozdaniach oscyluja od 80 do 94% zebranych pieniedzy. Jeden z Caritasow z poludnia Polski, ktory zebral ponad 16 000 000 (szesnascie milionow) PLN, wykazal w sprawozdaniu, ze koszty administracyjne jego dzialalnosci pochlonaly ponad 14 500 000 (ponad czternascie I pol miliona) PLN … Niesamowite, prawda?

    Raporty sa do latwego odszukania w necie, wiec nie bede zajmowal tu wiecej miejsca … (milej I owocnej lektury)

    Trzeba by bylo byc glupcem, zeby nie powiazac jednego z drugim. Milczy sie. Po prostu milczy sie o czyms na co nie chce sie zwracac publicznej uwagi. Kosciol katolicki I jego pomagierzy, milczeli, milcza I bedzia nadal beda milczec o finansach Orkiestry, zeby nie zwrocic, chocby przypadkiem, publicznej uwagi na to, co sami ksieza dyrektorzy robili, robia I zamierzaja dalej robic z zebranymi na cele charytatywne, publicznymi pieniedzmi…

    Tyle o finansach…. , Ale nim na dobre wroce do glownego watku jeszcze drobiazdzek. Sama dzialalnosc charytatywna Orkiestry. Tez milczenie. Tez oficjalne milczenie oficjalnego kosciola. Nic poza enimagnytycznymi stwierdzeniami, ze Caritasy tez prowadza dzialalnosc charytatywna I maja ogromne doswiadczenie w tej dzialalnosci. Ala identycznie jak z finansami ani, ani konkretow, same ogulniki I wykretne wieloznaczne twierdzenia, nie podparte zadnymi “twardymi” faktami, poza tym, ze przecierz juz od tylu, tylu lat … ze od zawsze kosciol prowadzil dzialalnosc charytatywna. ZERO KONKRETOW … ZERO! Dlaczego? Przecez to proste! Zeby uniemozliwic porownywanie. I znow dzieki “aferze” MAciusia wreszcie moglismy porownac choc ta jedna pozycje “koszty administracyjne” …

    Niech mi teraz jakakolwiek koscielna szczekaczka osmieli sie publicznie pwoiedziec, ze to samo co Orkiestra, kosciol katolicki zrobilby rownie dobrze jesli nie lepiej … Ale spokojna glowa. Tych bredni z pewnoscia nie uslyszymy, puki w Caritasach bedzie sie dzialo jak sie dzieje, wiec raczej dlugo …

    Teraz juz mozemy powrocic do glownego powodu ataku kosciola katolickiego na Jurka Owsiaka, na Wielka Orkiestre Swiatecznaj Pomocy I tego, dlaczego jest “wykopywany” ten row dzielacy, choc zdawaloby sie, ze to wlasnie kosciol katolicki powinien byc glownym wspierajacym dzialalnosc charytatywna Orkiestry I jej idee … A nie glownym organizatorem nagonki na Orkiestre …

    Przypomne, tym co nie zapamietali, lub zapomnieli, ze przez 20 lat koscil atakowal z pozycji ideologicznych. Slyszeli to wszyscy przytomni, ze “ROBTA CO CHCETA”, to nawolywanie do anarchii, do lekcewazenia norm spolecznych, nawolywanie do … , do czegokolwiek, co akurat zlotoustemu Oko, czy innemu koscielnemu zagonczykowi, slina na jezyk przyniosla. Nieskutecznosc tych dwudziestoletnich atakow dowodzi jednej rzeczy. Mianowicie tego, ze to nie byla prawda. To bylo klamstwo I to klamstwo zarowno co do tresci ataku, jak I klamstwo, co do faktycznych intencji atakujacych. Bo, gdyby to byla prawda, to atak bylby skuteczny. Przed klamstwem Owsiak I WOSP latwo sie obronily …

    Wiec o co tak naprawde chodzi atakujacym Owsiaka?

    Otuz identycznie jak w sprawie kosztow dzialalnosci, kosciol robi co moze, zeby nie zwrocic uwagi opinii publicznej na to co od 23 lat pokazuje I udowadnia I uczy kolejne juz pokolenia Polakow, Pan Jerzy Owsiak I Wielka Orkiestra Swiatecznej Pomocy…

    Tego, ze mozna byc, ze jest sie, DOBRYM CZLOWIEKIEM, bez udzialu kosciola katolickiego I jego tak zwanych nauk moralnych …

    Wlasnie dlatego kosciol katolicki tak starannie ukrywa swoje prawdziwe intencje I motywy swojego dzialania. Ujawnienie I dotarcie do zbiorowej swiadomosci faktu, ujawnianaego corocznie przez Jurka Owsiaka, faktu, ze nie trzeba kosciola katolickiego, zeby byc DOBRYM CZLOWIEKIEM, jest jak kolek osinowy w serce wampira…

    Uswiadomienie sobie przez mozliwie duza czesc polskiego spoleczenstwa tegoco ujawnia I czego ich taknaprawde uczy Orkiestra I udzial w niej, to bedzie koniec kosciola, bo okaze sie, ze to czym mamil ludzi przez 2000 lat, to klamstwo. Nie ma potrzeby boga, ani tym bardziej posrednikow do boga, zeby byc DOBRYM CZLOWIEKIEM…

    To dlatego wlasnie ataki na Jurka Owsiaka I Wielka Orkiestre Swiatecznej Pomocy, sa coraz bardziej wsciekle, zawziete I bezwzgledne. JAk sie nie dalo ludziom obrzydzic Orkiestry, to sie wzieli za zochydzanie Owsiaka …

    I bez “krysztalowej kuli” mozna byc pewnym, ze bedzie coraz gorzej, bo zagrozenie ujawnieniem I dotarciem do swiadomosci Polakow, ze nie potrzebuja boga I kosciola, zeby byc DOBRYMI LUDZMI, jest coraz blizej. Wiec I “bestia” coraz bardziej zagrozona ujawnieniem tego, ze jest tylko zaklamana bestia, coraz wscieklej kasa I bedzie kasac coraz mocniej, bezwzgledniej, ochydniej … Bo walczy o przezycie …

    Mechanizm dzielenia sie I eskalacji podzialow sam w sobie nie wyjasnia problemu. Dopiero uzupelniony o to co wyzej opisalem, staje sie zrozumialy.

  7. I tylko jedno musze dodac tytulem uzupelnienia. Bez przeprowadzanie powyzszej analizy niesposob normalnemu czlowiekowi zrozumiec, kto i dlaczego, tak bezwzglednie i z taka zapiekla nienawiscia zwalcza Jurka Owsiaka i Wieka Orkiestre Swiatecznej pomocy. Bo to jest trudne do uwierzenia, ale jak sie w koncu zrozumie, po poczatkowym oporze, ze to jest byc, albo nie byc kosciola katolickiego, to i zawzietosc i bezwzglednosc w niszczeniu, staja sie zrozumiale…

  8. lonefather
    12 stycznia o godz. 2:35 581
    Zgoda pełna. Jak pisałem wczoraj na blogu prof. Hartmana zawsze coś tam do puszki wrzucam, teraz dodatkowo by, cytując klasyka dać odpór naszym narodowo-katolickim świrom dokonam drobnego – nie jestem bogaty- przelewu na konto WOŚP. Swoją drogą podajesz ciekawe dane finansowe na temat Caritasu. Nigdy się polityką finansową Caritasu nie zajmowałem, mam inne zainteresowania, ale po tym co napisałeś pogrzebię pod tym kątem w sieci.
    Pozdrawiam

  9. warszawianin
    11 stycznia o godz. 23:14 579

    A, to znaczy, że na tym serwisie może swój blog prowadzić także np. Rydzyk? No, bo skoro jest zupełnie niezależny od tekstów redakcyjnych, to na pewno Rydzyk może założyć tu swój blog i „Polityka” nie zaprotestuje? Hm, i niby dlaczego „Polityka” usunęła tekst Hartmana, skoro Hartman napisał na zupełnie niezależnym serwisie?

    Tekst Sikorskiej jest manipulacją, bo nie ma żadnego podziału na Orkiestrę i Caritas, inaczej bardzo pobożny prezydent Komorowski nie apelowałby o wspieranie pieniędzmi Orkiestry i miliony katolików z chęcią nie posłuchałoby tego apelu.

    Piszesz, że jestem „idealną ilustracją dla takich dychotomii kształtujących dyskurs.” To bardzo, bardzo frapujące. Jeśli negatywnie napiszę o pingwinach, to ma znaczyć, że jestem rybą, na które one polują? A skoro Sikorska pisze o skłonności Polaków do dzielenia, czy to ma znaczyć, że jest wrogiem Polaków?

  10. @lonefather
    12 stycznia o godz. 4:06
    Dzięki za bardzo ciekawą analizę.
    Jednym słowem WOŚP stanowi zagrożenie dla KRK na bycie ,,dobrym”? Stanowi także zagrożenie bo pokazuje, że da się coś (a to coś to potężna akcja społeczna) bez udziału a nawet wbrew KRK. A w tym kraju nie da się psiej budy na komendzie oddać do użytku bez choćby pokropku. Co gorsza Owsiak przez te wszystkie lata okazał się ,,kuloodporny”, więc frustracja prawactwa musi narastać.
    Jedna uwaga – piszesz ogromnych kosztach administracyjnych Caritasu – z tego co wiem Caritas też prowadzi domy dziecka itp. czy owe ,,koszty własne” to nie jest też zatrudniony tam personel? Wtedy optyka wydatków zaczyna wyglądać inaczej. Ale tego nie wiem.
    WOŚP mimo wszystko jest AKCJĄ (może dlatego tak został polubiony przez Polaków – raz do roku jesteśmy dobrzy) a Caritas prowadzi działalność permanentną i o innym charakterze więc być może znaczna część tych kosztów wynika z tego? WOŚP to jednak niewielki aparat administracyjny przygotowujący 2 wielkie akcje – zbiórkę i Przystanek Woodstock.
    Uwagę Takiego Buta o ,,20mln katolików” wspierających Owsiaka traktuję jako jakiś żart. Jeżeli nawet to katolicy to chyba im się wyspowiadać z tego…A katolik Komorowski został obdarzony przez katolików w czarnych sukienkach i jak i ich prawackich wyznawców takimi kubłami plwociny, że można uznać, że istnieje jasna linia mord na ks Popiełuszce – ,,mord Smoleński” – prezydent Komorowski. Tak, że i ten argument Buta odpada

  11. Slawczan
    12 stycznia o godz. 11:14 585

    Nigdy nie wspierałem Caritasu, zawsze wspierałem hojnie Owsiaka. Po twojej wypowiedzi będę także wspierać Caritas.

    W poprzednim moim wpisie popełniłem ewidentny błąd: to 20 mln ateistów wspiera Owsiaka – tak powinienem napisać.

  12. Slawczan
    12 stycznia o godz. 11:14
    Domy dziecka, to odrebna pozycja, bo domy dziecka prowadzone przez Caritas sa dofinansowywane przez Panstwo z pozycji „Opieka spoleczna”. Ja pisze tylko o finansach ze zbiorek spolecznych na cele charytatywne i rozliczeniach tylko tych pieniedzy. Pieniedzy, ktore trafiaja do Caritas od indywidualnych i innych darczyncow, glownie od administracji panstwowej roznych szczebli. Dlatego nie nalezy mieszac dwuch roznych zrodel finansowania ze sposobem w jaki Caritas wydaje je i sie z wydawania rozlicza. Z tego co publicznie wiadomo, sa stale, okreslone ustawowo stawki na dziecko, rowniez ustawowo okreslona ilosc dzieci na opiekuna/opiekunke i opisane w ustawie sposoby wydawania i rozliczania. Tu nie ma zbyt duzego marginesu na dowolnosc, wiec i rozliczanie jest, chyba, na ogul jak nalezy. To, ze w jednym miejscu Caritas rozlicza sie w miare porzadnie, nie jest dowodem na to, ze tam gdzie nie ma dokladnie opisanych mechanizmow wydawania i rozliczania sie, Caritas „robi co moze” i mozna by ironicznie powiedziec, ze ma na tym polu niewatpliwe „sukcesy”…

  13. @Slawczan Owszem 2 wielkie akcje, ale poza tym caly rok, od „orkiestry” do „orkiestry” trwa gospodarowanie ofiarowanymi pieniedzmi, czyli zakupy sprzetu, a wpierw zbieranie informacji co i gdzie jest potrzebne. Zakupy i negocjacje z dostawcami i administrowanie tym ofiarowywaniem sprzetu. Jak sie zastanowic, to „morze” biurokratycznej mitregi sie z powyzszym wiaze, bo wszystko pod nadzorem i w zgodzie z przepisami musi byc zrobione… @takei-butei Przestan, jak dziecko, rzucac sie od skrajnosci, do skrajnosci. Zamiast dzielic i etykietowac „zobacz”, ze to po prostu sa ludzie, ktorzy zrobili cos dobrego. Bo tylko to sie w koncu liczy, a nie indywidualne powody, czy motywy.

  14. lonefather
    12 stycznia o godz. 13:26 588

    No, jasne, nie widzę, że są ludzie, którzy coś dobrego zrobili i dlatego hojnie wspieram Orkiestrę. To raz, a dwa, najpierw pisałem o manipulacji dokonanej przez Sikorską, anie o Owsiaku czy Caritas.

  15. takei-butei
    12 stycznia o godz. 14:29
    PAni Sikorska nie dokonala zadnej manipulacji. Przedstawiony przez nia opis powstawania i poglebiania sie podzialow spolecznych, nie jest zadna manipulacja. Zreszta napisalem ze nie jest. Nie wiem, bo tego nie napisala, czy skupia sie jedynie na mechanizmie poglebiania sie podzialow i swiadomie pomija wszystko inne, czy po prostu sama nie „widzi” nic poza psychologiczna strona powstawania i poglebiania sie podzialow. Nie wiem, wiec nie bede wyrokowal. Sam fakt, ze pozytywnie zmoderowala moj „glowny” tekst, dobrze swiadczy o jej intencji wyjasnienia i opisania tego co sie na naszych oczach rozgrywa i w czym mniej, lub bardziej czynnie uczestniczymy.

  16. lonefather
    12 stycznia o godz. 15:07 590

    Manipulacja, bo niby kto przeciwstawia Orkiestrę Caritasowi? Orkiestrę wspierają wszyscy Polacy. Katolicy nie wspierają? To w takim razie bardzo pobożny prezydent RP katolik Komorowski jest ateistą? Tak?

  17. takei-butei
    12 stycznia o godz. 16:24 Ale sie zaperzasz, a nie masz racji… Nie wiem, czy to jest tylko w Twojej glowie, czy nieuwaznie czytasz … Ja nie znajduje poza analiza sytuacji i pokazywaniem zachodzacych procesow, zadnej daznosci do dzielenia, czy przeciwstawiania Orkiestry Caritasowi. A na to co robi prezydent Komorowski patrze i widze, ze jest to zasypywanie podzialow, a nie jakies „puszczanie” oka do ateistow, ze niby on tez jak atesci wspiera Orkiestre. Zwykle normalne zachowanie, normalnego czlowieka, ktory swoim postepowaniem pokazuje, ze kazdy, katolik tez, moze, a wlasciwie to wrecz powinien wspierac Wielka Orkiestre Swiatecznej Pomocy i jej animatora Jerzego Owsiaka. Cos zlego w tym widzisz? Przecierz nie ma znaczenia, co sam Komorowski o tym mysli, on ma do diabla sluzbowy, nalozony konstytucja, obowiazek bycia prezydentem WSZYSTKICH Polakow. Ateistow, katolikow, prawoslawnych, starozakonnych, mieszkancow wsi i miast, Polakow mieszkajacych w kraju i Polakow na emigracji – WSZYSTKICH! I to wlasnie robi, bez epatowania tym co sam prywatnie mysli, czy uwaza.

  18. Nigdy nie zasłaniam się, że daję pieniądze na Owsiaka, Caritas czy na inną organizację charytatywną. Jak mam to daję i koniec. Fakt, za każdą organizacja stoją ludzie, którzy firmują swoja osobą przeróżne cele, lecz mnie to zupełnie nie interesuje. Daję, bo jest taka potrzeba !! Może i kiedyś tak się zdarzyć, że i ja będę potrzebował jakiejś pomocy. Walkę o „dusze” między WOŚP a Caritasem uważam za totalnie idiotyczną i nie przynoszącą chwały każdemu, kto się pod taką „walką” podpisuje. Opluwanie Owsiaka, gdyż „zabrał” jakieś pieniądze, wybudował sobie dom, czy inne wymysły należy zgłaszać do prokuratury, a nie pisać idiotyzmów w prasie czy ogłaszać to w telewizji. Ludzie jeżeli widzą sens takiej pomocy to dadzą przysłowiowy „ostatni wdowi grosz” nie ważne czy na WOŚP, Caritas, czy inne potrzeby charytatywne. Znam wielu, którzy gdy mówię, że zakup robię na cele charytatywne, to sprzedają towar, po naprawdę zaniżonych cenach. Jest jedno „ale” mają do mnie zaufanie ! Więc miejmy zaufanie do innych !

  19. takei-butei u mnie w kościele ksiądz w kazaniu wspominał, że lepiej wspierać Caritas, bo to katolicka organizacja…. Z resztą w internecie też znajdowałam w ubiegłych latach takie hasła. AAAA no i mój dziadzio czytając Niedzielę doczytuje się aktykułów o nieprawidłowościach i przekrętach Orkiestry, oraz apele o wsparcie dla Caritas. Zatem nie jest tak, że nikt nie wzywa do bojkotu WOŚP. Tylko nie wszyscy natykają się na te wezwania jak widać 🙂

  20. No, dobrze, świnia ze mnie, bo wspieram Owsiaka i piszę, że Sikorska manipuluje. A poza tym, kto przeciwstawia Orkiestrę Caritasowi?

  21. Ciekawy artykuł, ale autorka nie bierze pod uwagę jeszcze jednej okoliczności: że nie trzeba być ani za Caritasem, ani za Kościołem katolickim, ani za Orkiestrą, ani przeciw niej i – ponoć – tym samym przeciw Jerzemu Owsiakowi. Pozostał bowiem w tej analizie jeden element „poza układanką”. Potrzeba, by Jerzy Owsiak pokazał, jak chce sąd w Złotoryi, wszystkie dokumenty związane z działalnością Orkiestry, skoro ich skrywanie jedynie nasila podejrzliwość, że coś w tym zachowaniu kryje się niedobrego, wręcz niegodnego. Idea Orkiestry, Caritas, Kościół katolicki i cokolwiek z organizacji i zamysłów dobroczynnych dodać – nie ma dla tu w znaczenia. Znaczenie ma ustalenie, czy Jerzy Owsiak ma czyste finansowo ręce, czy też nie, a może i bardzo nie. Tu nie trzeba żadnej psychologii, czy filozofii. Trzeba jedynie rzetelnego prześwietlenia Jerzego Owsiaka. Jeśli prześwietlenie niczego złego nie wykaże – czapki z głów. A jeśli wykaże… Twórca Orkiestry musiałby zejść z piedestału, a Orkiestra? Jej nic by się nie stało. Przeciwnie.

  22. „takei-butei” wpisuje się znakomicie w poczet tych, dzięki którym jakieś „cóś” pisze do Janiny Ochojskiej obrażając nawet jej kalectwo. Czyż jest wielka różnica między pieniącymi się z nienawiści do WOŚP „prawdziwymi Polakami-katolikami” (jakieś Terlikowskie czy jakoś tak) a tymi terrorystami z Paryża ? I nie oburzajcie się ! RÓŻNICA JEST TYLKO W SKALI i używanych narzędziach. „słowem złym zabija, tak jak nożem”.

  23. Inni psychologowie Michael Hogg i Barbara-Ann Mullin* zwrócili uwagę na to, że pozytywna tożsamość społeczna jest sposobem na radzenie sobie z niepewnością. Im mniej pewnie, mniej bezpiecznie się czujemy, tym bardziej jest nam potrzebna przynależność do pozytywnie ocenianej grupy własnej.

    Wydaje mi się ,wedle obserwacji małomiasteczkowej” ,że do Kościoła nagania także ,obok tradycji,przynajmniej tych biedniejszych,właśnie potrzeba przynaleznosci do grupy silnej.
    Bogatszych i „ustawionych” konwenans grupowy.Bez uczestnictwa w Kosciele,
    demonstracyjnego ,wypada się z Towarzystwa wzajemnej i intratnej adoracji.

    Na WOŚP plują biedniejsi.Przekonani i przekonywani codziennie na nowo,ze rządzą złodzieje.
    Ludzie z Towarzystwa Owsiaka lubią ,choc nie demonstracyjnie.Raczej po cichu.
    Demonstracje tutaj nie jest na miejscu.

  24. @Sławczan
    To już nudne. Pozwolę tylko przypomnieć, że cwaniacy z Caritas, którzy urządzili sobie ciepłe posadki i zbierali na nie hojne datki to wcale nie tylko polski problem. W Niemczech skończyło się procesem i skazaniem takowych. I niezłe to były miliony.
    Tyle, że w Niemczech nikt nie próbował kombinować i kłamać publicznie na zasadzie „nie wiem ale powiem”. A sprawę przyjęto tak jak na to zasługiwała. Ty natomiast jesteś oryginalny, wygibasami bronisz cwaniaków. Ostatnio dom i plac kupione przez wiceszefową za 10 tys zł.
    Jak ci nie wstyd stawać po stronie jawnych cwaniaczków.
    Natomiast postępowanie sądu w sprawie Matki Kurki urąga wszelkim regułom porządku prawnego. Oszczercy nie można skazać bo broniący się nie był w stanie przywieźć ciężarówką wystarczającej ilości materiałów dowodowych żeby spełnić kolejne z kilkudziesięciu powtarzających się aroganckich żądań cwaniaka. A podobno to rzucający oszczerstwa powinien je móc udowodnić.

  25. Dajcie żesz spokój. Niech każdy spiera organizację charytatywną, którą chce

  26. Caritas Kraków za 2013 podaje przychód 19 mln zł
    a dochód 64 tys – OK, nie ma być dochodowy
    Koszty nieodpłatne tj wydanie i obsługa wydań bez pobierania zapłat ponad 16,9 mln, ale ani słowa z czego się w/w składają.
    Podział może być jak ten z ruskim ….
    drugi banan dla ciebie, dwa dla mnie

  27. Świetny tekst. Lektura obowiązkowa tym bardziej, że zamieszczone komentarze są doskonałym potwierdzeniem tezy postawionej w Pani wpisie.

    Ludzie nie mogą żyć bez przynależenia do plemienia, które ma za wroga inne plemię nawet wtedy gdy to inne plemię niczym się specjalnie nie różni od ich plemienia

  28. zf 12 stycznia o godz. 21:38 596

    Na tej samej zasadzie mozna rzadac, aby Krk razem z Caritasem pokazali wszystkie dokumenty finansowe związane z wlasna działalnością. A tego nigdy nie robili, nie robia i prawdopodobnie nie beda robic.

  29. Rewelacyjny artykuł jak na autora przystało 🙂 życzę miłej niedzieli.

  30. Sztuczne tworzenie podziałów nazywamy judzeniem. Od prastarych praktyk pewnego plemienia. Teza, że istnieją Polacy „europejscy” uprawnieni do kręcenia nosem nad „nienormalnością” tak zwanych katoli i zaściankowych ciemniaków, oraz że trzeba kochać albo Owsiaka, albo Caritas, jest z gatunku teoryjek materializmu dialektycznego czy zielonych ludzików. Nikt takich zjawisk nie obserwował i nie zobaczy, na durnym gadaniu się skończyło.
    Przekręt WOŚP nie ma żadnego związku z porządkiem lub bałaganem w Caritasie, ani z fazami Księżyca. Bierze się z bajzlu typowego dla III RP.
    Wywalaniu milionów na urządzanie balangi, zabezpieczenie zbiegowiska i sprzątanie szajsu po – towarzyszy absolutny brak kontroli nad wydawaniem zebranych pieniędzy.
    Nota bene, wyznawcy Owsiaka chwalą się, że zebrali 20 milionów uczestników i 36 milionów złotych. To oznacza datek 1,80 (jeden złoty osiemdziesiąt groszy) od każdego. Zaiste, powalająca szczodrobliwość!
    Karygodne marnotrawstwo środków na wygłupy romskiego macho w czerwonych gatkach to tylko jeden z objawów oderwania osłów, kręcących łbami między korporacyjnym owsem i medialnym sianem, od realnych potrzeb Polski i Polaków.
    Ale, trawestując ludowe przysłowie – głupi głodnego nie zrozumie, tylko zelżyć umie.

  31. Podziały społeczne, to istna plaga naszej rzeczywistości; należy zacząć
    od najważniejszego, od słynnego 1 procenta/dzielącego populację ludzką na dwie grupy: biednych i bogatych, ta bogata 1% część posiada 90 procent światowego majątku. Z tego podziału biorą się następne, to jest lawina, Owsiak, ta mała psina w tej lawinie.
    Gdzie szukać przyczyny podziałów, moim zdaniem w obyczaju,który co najmniej od 25 lat zanika. Zastępuje obyczaj demokracja, albo globalizacja z założeniem, że teraz wszystko wszystkim wolno, oczywiście tym bogatym najwięcej.Nazywa się to też wolnością bez ograniczeń.
    Obyczaj zastępowany jest coraz to liczniejszymi aktami prawnymi, których głównym celem jest przyznawanie zainteresowanym grupom interesu przywilejów.
    Skutek jest taki, że następuje rozpad struktur społecznych , gospodarczych, kulturowych…. praktycznie wszystkiego, nawet Kościoła.
    Mamy anarchię , jako ustrój polityczny.
    Mamy kraje które skutecznie bronią się przed upadkiem obyczaju: Szwajcaria jest tutaj krajem modelowym. W tym kraju władza jest bardzo blisko obywatela, podobnie jest w Anglii, w krajach skandynawskich, Islandii…

    Obyczaj, dobry obyczaj, nie bierze się z powietrza, z ustawy sejmowej, nakazu władcy…
    Dobry obyczaj jest tam, gdzie ludzie w miarę podobnie się odżywiają/są liczne przykłady/, mają dzięki temu podobną czynność umysłu, mózgu. Tak się stało w Polsce po stanie wojennym, dobra przysługę zrobił wówczas Polakom prezydent USA Ronald Regan wstrzymując dostawy zbóż do Polski, na złość Jaruzelskiemu.
    Naród z konieczności został przy produktach spożywczych produkowanych
    przez rodzime rolnictwo. Jaki był skutek – społeczeństwo nam ozdrowiało,
    poprawiła się demografia, zapanowała zgoda społeczna, może dzięki temu doszło do obrad okrągłego stołu, doszło do przemian politycznych, bez jednego wystrzału, bez ofiar w ludziach.

    T

  32. Vera599:pytam poraz drugi,cenzura nie puscila,co to za Critas w Niemczech?????
    Sikorska:czytam dluzej Polityke,niz ty zyjesz:dlaczego cenzura jak za komuny??????????????????

  33. Vera:co z tym Caritasem w Niemczech!?????

  34. Vera:co z tym Caritasem w RFN?Czekam!

  35. Vera:Caritas w RFN??? Czekam!

  36. Waclaw1:przyczyny glowna to do granic debilizmu posunieta centralizacja wladzy w Warszawie i to skutecznie od 1919 kiedy to Pilsudzki zorganizowal Polske tak jak dywizje 19 wiecznej piechoty z sztabem w Warszawie!
    Cala glupote tej organizacji mozna sprowadzic do prostackiego pytanaia:Wymien kraj tak sabotazowo scentralizowany politycznie jak Krolestwo Warszawskie???

  37. Luap
    28 stycznia o godz. 8:46 615
    ================================
    Centralizacja władzy ulokowane w Warszawie jest objawem.
    Przyczyna jest głębiej.
    Zanik obyczaju to też objaw.

  38. Waclaw:.panstwo jest albo dobrze zorganizowane,albo jest nastawione przeciw obywatelom i to jest KW.Obyczajowosc jest sprawa drugorzedna.A co z tym krajem???
    N.B.To wszystko trwa od 1919, a nie od 25 lat.Od 25 lat wolno pisac i narzekac :od 1919 salon warszawski dba tylko o siebie.Ktora partia rzadzi KW jest bez znaczenia!
    Przy okazji:Vera=co z Caritasem!

  39. Artykuł jak zawsze najwyższych lotów. Miło coś w pracy przeczytać na temat i rzeczowo opisane. Z niecierpliwością czekam na nowe artykuły 🙂

  40. Luap
    28 stycznia o godz. 19:35 617
    ============================
    Człowieku! Bez obyczaju człowiek jest zwierzęciem, ludzkim bydłem.
    To obyczaj przez tysiąclecia regulował „ruch” międzyludzki.

  41. Waclaw:zawsze medrkowanie;a ktory kraj jesli Laska???

  42. No i co Vera;zmyslilas,a teraz ,co:nie wypada sie przyznac ze oszukujesz!!!!Czekam na odp!!!

css.php