Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

8.09.2017
piątek

„Dziecko poczęte, lecz jeszcze nieurodzone” i kobieta „umieszczona” w zakładzie leczniczym

8 września 2017, piątek,

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak skierował do prezydenta projekt zmian w ustawodawstwie, które mają na celu obronę „dzieci poczętych, lecz jeszcze nie urodzonych” przed ich matkami, jeśli te „spożywają alkohol”, używają narkotyków lub innych substancji psychoaktywnych. Intencja jest słuszna – FAS*, czyli zaburzenia rozwojowe powstałe w wyniku nadużywania alkoholu przez kobiety w ciąży, to poważny problem. Jednocześnie jednak projekt jest wyjątkowo obrzydliwym przykładem przedmiotowego traktowania kobiet i deptania ich praw.

W jaki sposób rzecznik chce chronić dziecko poczęte? Przez niezwłoczne „umieszczenie” – przez sąd – kobiety w ciąży na przymusowym leczeniu w zakładzie leczniczym. Zgodnie z projektem, jeżeli kobieta nie stawi się w wyznaczonym terminie do szpitala może zostać do niego doprowadzona przez policję. Pacjentka nie będzie miała prawa do opuszczenia szpitala „bez zezwolenia kierownika zakładu”. Jeśli to zrobi lub jeśli „nie podda się leczeniu” albo nie będzie przestrzegać regulaminu zakładu leczniczego, może zostać – przez sąd – „umieszczona” na oddziele zamkniętym.

Warto przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym prawem przyjęcie do szpitala bez zgody chorego może mieć miejsce tylko w wyjątkowych przypadkach: gdy pacjent bezpośrednio zagraża swojemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych. Zazwyczaj takie sytuacje dotyczą osób chorych psychicznie. Najwyraźniej rzecznik traktuje kobiety w ciąży, które „spożywają alkohol” (a trzeba wyraźnie podkreślić, że w projekcie nie ma w ogóle mowy o uzależnieniu od alkoholu, nie wiadomo więc, czy w zakładzie leczniczym można zostać „umieszczonym” np. za wypicie kieliszka wina), jak osoby chore psychicznie, a przede wszystkim niebezpieczne.

Postanowienie w sprawie „umieszczenia” w szpitalu mają wydawać sądy rejonowe po rozpoznaniu sprawy w trybie nieprocesowym, co oznacza m.in. możliwość wszczęcia postępowania nie na wniosek, ale z urzędu. W procesie rozpatrywania sprawy ma wziąć udział biegły lekarz psychiatra, psycholog lub inny specjalista, prokurator, pełnomocnik kobiety oraz… „adwokat dziecka poczętego, lecz jeszcze nieurodzonego”, którego ustanawia sąd.

Projekt przewiduje także, że „sąd wszczyna sprawę o zarządzeniu poddania się przez kobietę w ciąży stacjonarnemu leczeniu (…) niezwłocznie po powzięciu informacji o spożywaniu przez nią alkoholu, używaniu narkotyków lub innych substancji psychoaktywnych”. Rzecznik nie precyzuje, w jaki sposób sąd „poweźmie” tego rodzaju informacje. Czyżby miał na myśli donosy?

Ustawodawca zakłada, że jeśli kobieta „dobrowolnie podda się leczeniu”, sąd może „oddać ją pod nadzór” zawodowego kuratora sądowego, zamiast nakazać przebywanie w zakładzie leczniczym. W takiej sytuacji sąd może „obowiązać kobietę w ciąży do określonego zachowania, w tym przebywania we wskazanym miejscu”. Będzie ona także zobowiązana – na wezwanie sądu lub kuratora – do udzielenia „wyjaśnień co do przebiegu nadzoru i wykonywania nałożonych na nią obowiązków oraz informowania o zmianie miejsca jej pobytu”.

W liście do prezydenta Marek Michalak, powołując się m.in. na Konstytucję PR, podkreśla, że jego celem jest ochrona praw „dzieci poczętych, lecz jeszcze nieurodzonych”. Aż trudno uwierzyć, że Rzecznikowi przy okazji tak niezwykle łatwo przychodzi zawieszenie praw kobiet i ich uprzedmiotowienie. Doskonale widać to w języku, w jakim napisany jest projekt: kobiety – zgodnie z nim – są „umieszczane”, „oddawane pod nadzór”, „poddawane leczeniu”, „doprowadzane przez policję”, ewentualnie edukowane „w zakresie wpływu alkoholu, narkotyków lub innych substancji psychoaktywnych na rozwój płodu”.

O pomocy dla osób uzależnionych, o terapii Rzecznik wspomina tylko raz. O profilaktyce lub społecznej kampanii na rzecz nie picia alkoholu w ciąży w ogóle nie ma mowy.

*Projekt został ogłoszony na dzień przed Światowym Dniem FAS, który wypada 9 września.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 24

Dodaj komentarz »
  1. „Opowieść podręcznej ” w realu. Brakuje już niewiele do burek. Nigdy nie miałam dobrego zdania o tym rzeczniku, ale zadziwił mnie bardzo poziomem absurdu. Jeszcze niech chłostę doda jako karę za urodzenie niezdrowego dziecka. Kiedy skończy się ta erupcja głupoty, nienawiści do kobiet?

  2. Kobieta będzie „umieszczana” nie tylko na podstawie donosów, ale przede wszystkim na podstawie badania przypadkowo wybranych osób na ulicy przez trójki obywatelskie, tzw strażników moralności. W skład trójek będą wchodziły: baba (mile widziane są mochery na głowie), ksiądz (delegowany spośród młodzianków seminarium; niech se chłop popatrzy) i stary piernik. Łapanka uliczna będzie obejmować wszystkie dziewczątka, w szczególności licealistki (gimnazjalistek już, jak wiadomo, nie będzie). Trójki będą sprawdzały, czy dziewczątka som dziewicami, a jak nie, do będą doprowadzać do śpitali, gdzie bedom robione próby ciążowe.

  3. Ponad połowa głosujących na PiS w ostatnich wyborach to kobiety. Połowa z ok. 50% niegłosujących uprawnionych w każdych wyborach to kobiety. Premierem rządu PiS jest kobieta, jest też kilka kobiet-ministrów.
    Moim zdaniem dużym i niezwykle rzadko dyskutowanym problemem jest uprzedmiotowianie kobiet przez inne kobiety.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Słusznie. Wolność kobiety wyraza sie w tym czy chce miec dzieci czy nie. Nie ma obowiazku plodzenia a srodki antykoncepcyjne kosztuja mniej niz butelka wodki na ktora pozniej ja stać. Rozwijający sie plod to nie jest wlasnosc matki ktorym moze dowolnie rozporzadzac tylko ma obowiazek dbac o jego wlasciwy rozwoj. Jesli nie chce to niech sie zabezpiecza. Czasem nie ma innego sposobu zeby bronic nowe zycie. Samo tego nie zrobi. Bardzo dobry pomysł.

  6. @katamaran A teraz wyobraź sobie, że jesteś kobietą.

  7. @gaja8822
    Chyba bym sie w ciąży nie uchlewał o ile wyobrazni mi starcza

  8. Czy to oznacza że kobieta w ciąży to chora psychicznie?? Czy tak należy to rozumieć.

  9. Najpierw Zybertowicz, teraz Michalak. Wysyp faszystowskiej paranoi, czy zwykłe włazidupstwo wobec domniemanych oczekiwań prezesa?

  10. Pan Michalak jest na stanowisku od wielu lat i najwyraźniej postanowił kontynuować swoją pracę również za obecnej władzy. Jak pamiętam, zdarzało się, ze nie przejmował się przypadkami skrajnej nieodpowiedzialnosci w postepowaniu z dziecmi w przeszłości, najwyraźniej dziś postanowił wyjść przed szereg z inicjatywą, która może spotkać się z uznaniem:)))

  11. @katamaran1977 Rozwijający się płód jest powiązany ze swoja matką w znacznie większym stopniu niż z Tobą i z panem Michalakiem. Matka dostarcza mu tlenu, wody i pożywienia. Oczyszcza go z toksyn i utrzymuje właściwą temperaturę otoczenia. Czasami te działania powodują szkody w jej własnym zdrowiu. Wpieprzanie się w ten delikatny symbiotyczny związek z buciorami przez takich gości jak Ty albo pan Michalak nie ma nic wspólnego z wrażliwością i empatią tylko z pogardą dla innych albo jak w wypadku pana Michalaka z nieokiełznanym niczym cynizmem. Pan Michalak siedzi przy stoliku gry o stołki i kasę i licytuje próbując przebić innych uczestników licytacji i tyle.

  12. Ten projekt ustawwy to jest czysty faszyzm, bo na jakiej podstawie wiadomo,która kobieta w danej chwili jest w ciąży. Będzie można izolować każdą kobietę pomiędzy 20 a 50 rokiem życia na zasadzie domniemania lub donosu. Strzeż nas Boże od takich prawodawców

  13. zawsze uważałem, że prawo kobietom w Polsce pobłaża. Proponuję inne rozwiązanie. Każda ciąża rejestrowana, tzw rodzicielce wczepia się chip, koniecznie z GPS. Każde opuszczenie naszej świętej ojczyzny rejestrowane, po powrocie obowiązkowe badanie ginekologiczne, wiadomy zgniła zagranica zachęca do bezbożnych działań. No ale oczywiście nie wszystkim można powierzyć dzieciątka nienarodzone, w wypadkach wątpliwych (np. brak pozytywnej opinii z parafii rodzicielki) skierowanie do specjalnego miejsce odosobnienia, tam delikwentki pod nadzorem odpowiednich służb (fakt nie ma jeszcze policji antyaborcyjnej, to duży błąd) i czynnika społecznego (zakonnicy lub inne osoby z certyfikatem Radia Maryja) sprawowały by nadzór. Tak tylko do porodu bo później niech się baba martwi, sama tego chciała, nawet jeśli zgwałcona, to na pewno sama tego chciała, nie trzeba się było pchać tam gdzie nie trzeba. Wybór jest różny okno życia, staw a może gnojówka, polska rzeczywistość dostarcza różne możliwości przetestowane w praktyce.
    Smutny ten kraj jednak, nie wiem czy jest jakieś dno absurdu, którego nie przebije polska rzeczywistość. Sama wypowiedź pokazuje, że rzecznik praw dziecka to nieporozumienie

  14. katamaran1977
    9 września o godz. 10:25 1972
    „Chyba bym sie w ciąży nie uchlewał o ile wyobrazni mi starcza”
    -ty moze i nie-bravo!, tylko ze o ciazy tak naprawde nic nie wiesz procz informacji „wyczytanych”. Kobiety, ktore pija, pala czy cpaja w ciazy zazwyczaj dowiaduja sie o niej pozno co ma zwiazek z edukacja a racej jej brakiem, otaczajacym je srodowiskiem i wielu innymi czynnikami, o ktorych czesci nie mamy zielonego pojecia bo my sobie fajnie zyjemy, czytamy ksiazeczki, mamy sprawdzonych lekarzy jemy salatki i inne BIO.
    za pierszy Twoj post poslalabym cie w kosmos razem z szanownym M Michalakiem (ku poszerzeniu horyzontow) bo jak wiecie panowie kij ma zawsze 2 konce a Wy niestety widzicie tylko jeden

  15. @Jarek16, z godz. 12:38
    Matka dostarcza mu (dziecku – przyp. anumlik) tlenu, wody i pożywienia – piszesz. – Oczyszcza go z toksyn i utrzymuje właściwą temperaturę otoczenia. Czasami te działania powodują szkody w jej własnym zdrowiu.
    Nie czasem, a zawsze. Organizm matki traktuje płód jak pasożyta, którym zresztą ów rozwijający się płód jest.
    Nienarodzone dziecko i matka toczą bowiem walkę o składniki odżywcze. Płód nie siedzi pasywnie w brzuchu i nie czeka, aż się go nakarmi. Jego łożysko wytwarza trofoblast, warstwę komórek agresywnie i bardzo dla kobiety boleśnie wrastających w tkankę macicy, by pozyskać z niej składniki odżywcze.

    Ulrike Kämmerer z Uniwersyteckiej Kliniki Ginekologicznej w Würzburgu opisuje ten proces tak:
    To jest wkroczenie armii wroga. Miliony komórek bezlitośnie atakują ścianę obcej tkanki, próbując zagnieździć się w niej jak najgłębiej. Enzymy, które rozpuszczają otoczenie, mają udrożnić szlak. Wygląda to dramatycznie. Nie mniej dramatycznie wygląda to i później. Płód wyciąga z kobiety wszystko, co potrzebne mu jest do życia.

    Ale zostawia prezent na wagę złota. Nie, nie miłość dziecka do matki, bo ta w głowach poetów się zrodziła, a komórki płodu, które przedostając się do ważnych organów matki (z mózgiem włącznie) pozostają w nich wiele lat (często do śmierci kobiety). Fachowo nazywa się embrionalno-matczynym mikrochimeryzmem. Komórki te często pomagają organizmowi kobiety w walce z nowotworami, reumatoidalnymi zapaleniami stawów oraz – marskością wątroby. Także matek alkoholiczek.

    Ale to wszystko nie dotyczy pana Rzecznika Praw Dziecka, który okazał się być zwykłym bucem.

  16. Pan Michalak aktywnie uczestniczy m.in. w sprawach rozwodowych ,wysyła swoich przedstawicieli do sal sądowych.Często sprawy są nagrywane ,bo RPD jest zainteresowany .RPD wysyła do sądów pisma przez siebie podpisane z wnioskami o badania psychiatryczne kobiet (matek) ,a także z wnioskami o poddanie kobiety psychoterapii (wyrokiem sądu ).Wszystko to pod hasłem słynnym zresztą”jestem taty i mamy”, że niby tak dba o kontakty rodzicielskie z dziećmi .Jakoś tych kobiet wyraźnie nienawidzi .Piszę z doświadczenia własnego .

  17. Krytykować Rzecznika Praw Dziecka za to, że dobrze wykonuje swoją robotę, czyli właśnie występuje w obronie i interesie praw dzieci – no tego to jeszcze nie grali…

  18. Kobieta to dla pisiewiczów i dla biskupów taka dwunoga rozpłodowa maciora.
    Niektórzy wierzą, że ta maciora ma duszę i wolną wolę, ale to przesada, zbyt śmiałe hipotezy.

  19. Do Anny0307:
    Projekt trójki obywatelskie ma doprowadzić do sporządzenia Centralnego Rejestru Ciąż (CRC).
    Kobiety figurujące w CRC będą okresowo badane czy aby dalej są w ciąży. Wykreślenie z rejestru tylko na podstawie karty porodu poświadczonej przez Lekarza (tylko takiego, który podpisał deklarację sumienia),+ pieczęć Szpitala.
    Kobity z listy CRC mają być oznakowane – tak, aby na wniosek „trójki” lub w łapance spontanicznej policja mogła alkomatem sprawdzić, czy aby trzeźwe są.
    Z kobitami, których nie ma na liście CRC będą prowadzone rozmowy dyscyplinujące w duchu patriotycznym.
    Szczególnie oporne na stan ciąży będzie się inseminować (patrz – młodziankowie lub stare pierniki).
    W celu ułatwienia zbierania danych do bazy CRC, przewiduje się powołanie pododdziałów parafialnych, tzw parafialnych baz ciąż. To właśnie w parafiach będą formowane trójki obywatelskie; tam, na dole, najlepiej przecież wiadomo kto z kim i ile razy.
    WELCOME BACK, MEDIVAL

  20. W istocie, poczęcie dziecka, nowego człowieka i opieka nad nim od momentu poczęcia, a nawet plany jego poczęcia, to już jest coś naprawdę wspaniałego, humanizm w najwyższej formie. Deptanie tego przez buciory tych chamów budzi moje obrzydzenie, choć stary jestem i wiele już widziałem i przeżyłem.

  21. Ja bym dorzucil jeszcze obowiazek informowania wladz przez kobiety o kazdym odbytym stosunku plciowym celem monitorowania mozliwego poczecia dziecka nienarodzonego.

  22. @anumlik Symbiont czy pasożyt to kwestia umowna. Pal diabli mikrochimeryzm! Na razie nie ma innego praktycznego sposobu przekazywania komuś swoich genów. Słowem, gra o sumie niezerowej „/’ Tak czy owak takiego Michalaka to przerasta.

  23. @Jarek16
    Oczywiście, że przerasta. Nie tylko jego. Zarówno rozumienia etapów w rozwoju człowieka (?) – tak w okresie prenatalnym, jak i w okresie od urodzenia do uzyskania świadomości, że nie jest się samotną wyspą w oceanie (pardon za ten patos). Przydałby się jakiś „dokształt”, albo co 😉

  24. Przypadek znany mi osobiście sprzed 2 miesięcy. 3 albo 4 pobyty na detoksie w czasie ciąży, wypisy na własne żądanie lub samowolne oddalenia się. Dziecko w końcu się urodziło. ABGAR 1.

  25. p53Racja.Trzeba by od tego zacząć.Co w tych kobietach jest,że tak nawzajem się zwalczają?

css.php